REKLAMA
REKLAMA

SerieALL, czyli co się dzieje pod słońcem Italii #4

dodał: Przemysław Langier  |  źródło: SerieA.pl  |  19.10.2020 11:28
SerieALL, czyli co się dzieje pod słońcem Italii #4

Piłkarze AC Milan  |  fot. PressFocus

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Wprawdzie Serie A od jakiegoś czasu stała się już synonimem piłki ofensywnej, o czym boleśnie przekonał się jakiś czas temu Massimiliano Allegri, płacąc posadą za swój pragmatyzm, ale jeśli ktoś potrzebował jakiegokolwiek dowodu, otrzymał go w niedzielę. Pięć meczów, 28 goli, każda z drużyn, jakie wyszły na boisko strzeliła przynajmniej dwukrotnie. Ważniejsze rzeczy działy się jednak dzień wcześniej.

Zapraszamy na nasz nowy cykl w Goal.pl i na SerieA.pl. Po każdej kolejce włoskiej ligi podsumujemy dla Was wszystkie najważniejsze wydarzenia z minionego weekendu. Żadnych opisów meczów, bo one już były. Luźne uwagi i pomeczowe boki.

Carlo Ancelotti powiedział w wywiadzie dla "La Gazzetta Dello Sport", że czeka nas najbardziej zaskakujący i najtrudniejszy do wytypowania sezon Serie A w ostatniej dekadzie. Od siebie dodamy, że faktycznie - jeśli Juventus ma stracić mistrzostwo, to lepszą okazję trudno będzie znaleźć. Po bardzo słabym meczu w Rzymie (2:2), teraz przyszedł fatalny z Crotone (1:1). Do tego wszystkiego trzeba dołożyć terminarz, który najlepszych ekip poprzedniego sezonu nie będzie rozpieszczał - każdą z nich aż do grudnia czekają dwa mecze w tygodniu, z jedną przerwą reprezentacyjną (ale jakie to ma znaczenie, skoro w jej czasie piłkarze i tak będą grać, tyle że w kadrze?). Kto wie, czy na tym wszystkim nie skorzystają Milan (o nim później) oraz Napoli, które może odpuścić Ligę Europy, by wykorzystać zmęczenie rywali w Serie A. Tym bardziej, że Gennaro Gattuso tworzy w Kampanii potwora. Wygrana 4:1 z Atalantą nie była przypadkowa, wynikała z mieszanki jakości i złości po decyzji o przyznaniu walkowera Juventusowi za niedoszły mecz z początku października. Powrót Josipa Ilicicia po kilku miesiącach został przyćmiony przez bandę rottweilerów skaczących do gardła przy każdej okazji. Po weekendzie nie można też nie doceniać pracy Roberto de Zerbiego, który chyba ma dość tworzenia "małej Atalanty" i chce prowadzić "duże Sassuolo". Wychodzi nieźle, jest wiceliderem, wykorzystuje terminarz maksymalnie, ale trzeba zauważyć, że nie mierzył się jeszcze z żadną drużyną z górnej części tabeli.

Mecz kolejki



Derby Mediolanu. - To Juventus pozostaje faworytem do mistrzostwa - mówił po wygranej z Interem (2:1) Stefano Pioli, który krok po kroku piął Milan w kierunku pierwszej pozycji w tabeli. Rossoneri już wcześniej byli najlepszą ekipą 2020 roku we Włoszech, ale dopiero teraz mają z tego wymierną korzyść - możliwość patrzenia na wszystkich z góry. Oczywiście na San Siro mieli trochę szczęścia, bo Inter miał co najmniej kilka okazji, by nie przegrać (idealne sytuacje Lukaku i zwłaszcza Hakimiego), ale szczęściu trzeba umieć pomóc. Kontratak przy golu na 2:0 powinien się znaleźć w podręcznikach. Wielką rolę w nim odegrał Alexis Saelemaekers, już teraz czołowa postać Milanu. Na dziś trudno wskazać słabe ogniwo tego zespołu, a trzeba pamiętać, że powoli przebijać się będzie Sandro Tonali.
Jeszcze raz Pioli po meczu: - Bardzo chciałem mieć po derbach komplet punktów. Start jest ważny, ale do mistrzostwa droga jest długa. Musimy mieć takie ambicje, ale dążyć do ich zrealizowania powoli, krok po kroku.
Kto by przypuszczał jeszcze rok temu, że w kontekście Milanu w ogóle mogą tak niedługo później paść podobne słowa...

Wydarzenie kolejki



Powrót Josipa Ilicicia. Słoweniec dość nieoczekiwanie znalazł się w podstawowym składzie Atalanty na mecz z Napoli (1:4), choć Gasperini tłumaczył to jasno: "Josip musi grać, by odzyskać kondycję i powrócić na swój poziom. Jego występ to jedyna pozytywna rzecz, jaką wywozimy z Neapolu". "Gasp" raczej nie miał na myśli jakości gry Ilicicia, bo ta - podobnie jak całej drużyny z wyłączeniem jedynie Alejandro Gomeza - była mizerna, ale cieszył się, że wreszcie ma tego piłkarza do wyboru. Josip nie grał przez trzy miesiące, jego nieobecność była owiana nie do końca rozszyfrowaną tajemnicą. Mówi się, że sytuacja otarła się o depresję, Ilicicia obserwującego w bardzo mocno dotkniętym koronawirusem Bergamo, zaczęły prześladować widoki masowych zgonów, miały go nękać obrazy, jakie wytworzyły się w jego głowie w czasie dzieciństwa. Na magię po jego powrocie na razie cierpliwie czekamy.

Postać kolejki



Zlatan Ibrahimović. Co to w ogóle jest za człowiek? Jakie znaczenie ma poza, którą przyjął, gigantomania i mówienie o sobie w trzeciej osobie, skoro bez niego nie byłoby Milanu w miejscu, w którym go teraz obserwujemy. Umówmy się, dwie bramki w derbach Mediolanu formalnie pozwoliły mu się tu znaleźć, ale jego wpływ na grę Milanu to nie tylko liczby. - Wymagam wiele od siebie, więc czemu mam nie wymagać od innych - mówił jakiś czas temu. Od jego przyjścia piłkarze Milanu wyglądają tak, jakby robili wszystko, by uzyskać pozytywną ocenę u Zlatana.
W sobotę pogrążył Inter mając 39 lat i niedawno pokonanego koronawirusa. Nawet przez moment nie sygnalizował, by potrzebował zmiany, był na boisku przez pełne 90 minut. Dał sobie prawo, by zaczepić Romelu Lukaku słowami: "Mediolan nie ma króla, Mediolan ma Boga". Ibrahimović jeszcze nigdy w swojej karierze nie pełnił tak centralnej funkcji w zespole, jak u Piolego. Wszystko kręci się wokół niego. Nawet Paolo Maldini zapytany niedawno o kwestie kontraktów Donnarummy i Calhanoglu, odpowiedział: "Jest jeszcze Zlatan, który ma umowę do końca sezonu, jego też będziemy chcieli zatrzymać".

Polak kolejki



W weekend zagrało tylko sześciu, w tym dwóch bramkarzy, którzy nie potrafili pomóc swoim zespołom w osiągnięciu korzystnych wyników, więc wybór był bardzo ograniczony. Stawiamy na Arkadiusza Recę, bo choć to Sebastian Walukiewicz zaliczył asystę w meczu jego Cagliari z Torino (3:2), Reca miał znacznie trudniejszego rywala do powstrzymania. Walukiewicz został przez "La Gazzettę" uznany najsłabszym piłkarzem swojego zespołu (raczej niesprawiedliwie), na pewno nie pomogła mu sytuacja, w której Torino strzeliło gola na 2:2, a Polak zaliczył pusty przelot do piłki.
Reca natomiast jak zwykle swoje w ofensywie też zaproponował. To po faulu na nim Bonucci zobaczył żółtą kartkę, a Crotone otrzymało karnego. Mógł też zaliczyć asystę, ale Pereira w dobrej sytuacji trafił w Buffona. - Rozegraliśmy dobry mecz i mogliśmy nawet wygrać z Juventusem. Punkt z taką drużyną jest jednak sukcesem - mówił po spotkaniu Polak.

Gol kolejki



Mikkel Damsgaard (Sampdoria - Lazio 3:0). Duńczyk delikatną podcinką przerzucił piłkę nad nogami dwóch obrońców Lazio, a następnie technicznym strzałem umieścił ją pod poprzeczką bramki Strakoshy. Naprawdę imponujące trafienie. Na klipie od 2:50.


Plotka kolejki



"Tuttosport" donosi, że Paulo Dybala starł się w tunelu z Fabio Paraticim. Poszło oczywiście o rolę Argentyńczyka w zespole, jak czytamy: "miał upewnić dyrektora sportowego Juve, że nie jest z niej zadowolony". Piłkarz, który miał kapitalną końcówkę poprzedniego sezonu (jako jeden z nielicznych w zespole), przesiedział całe sobotnie spotkanie na ławce rezerwowych i nie podniósł się z niej nawet w obliczu niekorzystnego wyniku. Andrea Pirlo: "To nie był dobry mecz dla niego, bo dopiero dzień wcześniej wrócił do treningów po problemach jelitowo-żołądkowych". Atmosfera w Juventusie nie wygląda na sielankową.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

Fan_SerieA | 19.10.2020 19:09

Świetne podsumowanie. "Mrużąc oczy" to nie jest ale i tak daje radę;).

bruce | 20.10.2020 10:49

Nie to żebym się czepiał ale w sekcji o Zlatanie w drugim akapicie jest info wykluczające się z innym artykułem na tej stronie. Pioli zignorował prośbę o zmianę ze strony Zlatana, który jednak odczuł trudy tego spotkania.



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy