REKLAMA
REKLAMA

Oficjalnie: Sirigu w Torino

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: ASInfo  |  27.06.2017 17:18
Salvatore Sirigu oficjalnie został nowym zawodnikiem Torino FC - poinformował włoski klub za pośrednictwem strony internetowej. 30-latek od 2011 roku był zawodnikiem Paris Saint-Germain. Sezon 2016/2017 bramkarz spędził na wypożyczeniu w Osasunie i w barwach tego klubu rozegrał 18 meczów w hiszpańskiej ekstraklasie.

Nieoficjalnie mówi się, że włoski golkiper w ekipie "Byków" będzie zarabiać 1,3 miliona euro za sezon gry.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że zostałem zawodnikiem Torino. To wspaniały klub z piękną historią i cieszę się, że będę jego częścią - skomentował zawodnik.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

NewMaldini | 27.06.2017 17:39

Sirigu zaliczył straszy zjazd w ostatnich sezonach, a wiek jak na bramkarza niezbyt zaawansowany. Myślę, że w Torino może się odbudować.

PS: Ktoś jeszcze pamięta, że Sirigu był o włos od wygryzienia Buffona z bramki reprezentacji? Ciekawe jak wówczas potoczyła by się kariera obu panów.

Luczywo | 27.06.2017 19:52

No co facet stracil miejsce w PSG i nie wiem czy ze wzgledu na widzimisie trenera czy spadek formy (kwestia transferu). Potem sie troche tulal, ale w ogole bym go nie skreslal.

DonPatch | 27.06.2017 20:09

Jak miał nie stracić miejsca, skoro non stop podpiera poprzeczkę? ;)

kuba_psg | 27.06.2017 20:52

Sirigu z czasów gry w PSG to po prostu przeciętniak. Błędy zdarzały mu się rzadko, podobnie jak wybitne interwencje. Na pewno to nie bramkarz, który obroni "piłkę meczową" w meczu z Barceloną czy Realem w LM :) Inna sprawa, że Trapp i Areola to również nie są bramkarze dla klubu, który ma aspiracje, by wygrać LM...

Co ciekawe za czasów Ancelottiego Sirigu pobił rekord Bernarda Lamy pod względem minut bez straty gola :) Tyle że spora w tym zasługa defensywnego ustawienia zespołu.  

kuba_psg | 27.06.2017 21:04

Tak w ogóle to co się porobiło z tymi bramkarzami? W latach 90-tych było mnóstwo charyzmatycznych osobowości na bramce, bramkarze robili z meczu widowisko w nie mniejszym stopniu jak napastnicy - choćby właśnie Lama, Barthez, Campos, czy z tych mniej ekscentrycznych to Kahn, Schmeichel i wielu innych.
A teraz na bramce prawie same ciepłe kluchy...

Push3k | 27.06.2017 21:34

kuba_psg, coś kiepsko śledzisz. Jest mnóstwo charakternych bramkarzy. Po prostu byłeś młody, a tych aktualnych zauważysz dopiero za kilka lat.

kuba_psg | 27.06.2017 21:56

Push3k
Tak, byłem młody, miałem lepszy wzrok :) A teraz już przestałem bramkarzy zauważać, może za parę lat się to zmieni, jak zacznę nosić okulary :)

Bez żartów, bramkarzy, którzy by robili takie harce i nakręcali publikę, jak choćby Lama, to obecnie w ogóle nie ma (jeżeli mówimy o topowych klubach), a w latach 90-tych i początku 2000-cznych było ich jednak co najmniej kilku.
Takich którzy może nie wariują, ale są prawdziwymi dyrygentami i dowódcami swoich zespołów, też za bardzo nie ma. A ci to są, to też już 'stara gwardia'.

Takie są fakty, że rola bramkarza się mocno zmieniła (jak zresztą wielu innych pozycji) i teraz bramkarz przede wszystkim ma być odpowiedzialny. Od nakręcania publiki są inni.

kuba_psg | 27.06.2017 21:57

* "A ci CO są..."

Burruchaga | 27.06.2017 22:07

kuba

chyba bierze się to stąd że kiedyś było więcej lig, więcej zespołów konkurencyjnych i inaczej rozkładały się dużo nazwiska.
teraz nie dosyć że najbardziej znani upakowani do kilku lig to jeszcze często reprezentanci siedzą w klubie na ławie. Kiedyś ci bramkarze stali w reprezentacyjnej bramce wiele lat.
Np mundial 94: Stelea, Meola, Pascolo, Mondragon, Taffarel, Ravelli, Czerczesow, Songoo, Ilgner, Kopke, Kahn, Zubizareta, Canizares, Trucco, Goicoichea, Rufai, Campos, Pagliuca, Marchegiani, Grodas, de Goey, Van der Sar, Al Deayea, Preud'homme, de Wilde, Michailov.
Większość to legendy. Zwłaszcza ci z Ameryki Południowej byli charakterni, na czele z Jorge Camposem i Chilavertem. Nie pamiętam tylko bramkarza Grecji, Irlandii i Maroka, reszta z pamięci.
Często bramkarz decyduje o najlepszej reprezentacji w historii kraju (lub jednej z lepszych), kiedyś Szwecja Ravelliego, Rumunia Stelei (choć tu przydały się lepszy do karnych Ducadam) , ostatnio Kostaryka Keylora



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy