REKLAMA
REKLAMA

Santos nie żąda zawieszenia dla Neymara

dodał: Michał Machowski  |  źródło: soccerway  |  16.10.2015 18:47
Hiszpańskie media poinformowały w czwartek o rzekomych żądaniach zawieszenia Neymara wysuniętych przez Santos. Brazylijski klub zdementował informację w piątek.

Santos informuje, że faktycznie 29 maja złożył wniosek do FIFA o zbadanie wszelkich okoliczności związanych z transferem napastnika na Camp Nou, ale ocena i wyciągnięcie ewentualnych konsekwencji nie jest kompetencją klubu.

Santos zaprzeczył, jakoby domagał się sześciu miesięcy zawieszenia dla zawodnika. - Nie mamy wpływu na decyzję podjętą przez FIFA, a naszym celem jest jedynie ochrona swoich praw i naprawienie szkód - oto krótki fragment.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

FCBarcelonaaa | 16.10.2015 20:44

te hiszpańskie media ;-)

dalmare | 16.10.2015 21:43

Kwestia dokładnego czytania: Santos wniósł do Fifa zarzut pogwałcenia art. 62 kodeksu dyscyplinarnego Fifa (prawdopodobnie żądając rekompensaty), a portal Globoesporte podał jakie sankcje są możliwe wg kodeksu za naruszenie tego artykułu.

Joker | 17.10.2015 01:22

Pomijajac juz to kto czego żąda to akurat najmniej winnym w tej całej sytuacji jest Neymar, więc niby czemu on miałby ponosić tego konsekwencje i to jeszcze tak dotkliwe ? To byłaby paranoja...

AxelF | 17.10.2015 14:49

FCBarcelonaaa - to nie Hiszpańskie media. Santos nie m usiał w skardze napisać ".... i żądamy dodatkowo 6 miesięcy zawieszenia dla gracza". Jeśli powołuje się na art., który przewiduje konsekwencje w danych "widełkach" to zakłada również taką karę dla zawodnika.
Czysto PRowa zagrywka to zaprzeczenie, bo choć jest prawdą, to powiedzenie, że prokurator starając się udowodnić morderstwo z premedytacją, nie myśli o karze na tym etapie, to przecież taka jest konsekwencja.

Joker - sytuacja ma drugie dno, bo w Brazylii już oskarżano firmę ojca Neymara, oskarżenie oddalono, a chwilę później wypłynęła sprawa podatków. Co więcej od kilku lat, FIFA stara się zwalczyć (na razie zupełnie bezskutecznie) współwłasność kart zawodników, przez fundusze inwestycyjne, agentów itp. Tymczasem firma N&N miała właśnie taki charakter... tylko na daną formułę zgodził się Santos, a jedną z klauzul (oprócz mniejszościowego udziału), była zgoda dla N&N na szukanie i przeprowadzanie transferów Neymara, o czym wspominał jego poprzedni agent, który negocjował transfer do Realu... między innymi po tym fakcie, Neymar przedłużając kontrakt z Santosem, zawarł tą klauzulę.



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy