REKLAMA
REKLAMA

Copa America: Canarinhos za burtą!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Goal.pl  |  28.06.2015 01:40
Sensacja w Concepcion! Paragwaj wyeliminował faworyzowaną Brazylię po serii rzutów karnych! Canarinhos objęli prowadzenie w 15. minucie po bramce Robinho, ale ambitnie walczący Paragwajczycy wyrównali w 72. minucie, kiedy to rzut karny wykorzystał Gonzalez. Podopieczni trenera Diaza okazali się lepsi w konkursie jedenastek i to oni zmierzą się w półfinale z Argentyną!

Podopieczni trenera Dungi spotkanie z Paragwajem rozpoczęli od mocnego uderzenia - już w drugiej minucie groźny strzał z dystansu oddał Coutinho, ale Villar przytomnie przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po kwadransie gry było już jednak 1:0 - z prawego skrzydła futbolówkę w pole karne posłał Dani Alves, gdzie celnym strzałem z sześciu metrów prowadzenie Brazylijczykom zapewnił Robinho.

Po zdobyciu bramki Canarinhos pohamowali swoje ofensywne zapędy, ale nie pozwalali także Paragwajczykom zagrozić bramce Jeffersona. Podopieczni trenera Diaza w pierwszej połowie zanotowali bowiem niecelny strzał Santa Cruza i pewnie obronioną przez brazylijskiego bramkarza próbę Nelsona Valdeza.

Po zmianie stron sytuacja ta uległa jednak diametralnej zmianie i Paragwajczycy często zagrażali bramce wyżej notowanego rywala - w 51. minucie piłkę po strzale Gonzaleza sparował Jefferson, a pięć minut później niecelnie główkował Nelson Valdez. W 61. minucie gry podopiecznych trenera Dungi uratował Jefferson, który świetnie obronił silny strzał głową Da Silvy po rzucie rożnym egzekwowanym przez Gonzaleza.

Dziewięć minut później niemrawa postawa Brazylijczyków została skarcona - Thiago Silva zagrał ręką w polu karnym, po czym arbiter Cunha z Urugwaju podyktował jedenastkę. Do futbolówki ustawionej na wapnie podszedł Gonzalez i celnym strzałem doprowadził do wyrównania. W kolejnych minutach do życia powrócili Canarinhos, natomiast Paragwajczycy kontynuowali ofensywny styl gry. Po jednej z szybkich kontr kolejny raz interweniować musiał Jefferson, który obronił strzał Gonzaleza.

W 82. minucie z linii pola karnego próbował Coutinho, ale pomimo niepewnej interwencji Villara podopieczni trenera Diaza wyjaśnili sytuację, aczkolwiek chwilę później bardzo niecelnie uderzał Dani Alves. Ostatecznie żadnej z drużyn nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę w regulaminowym czasie gry i podobnie jak we wczorajszej potyczce Argentyny z Kolumbią, zwycięzcę miała wyłonić dopiero seria jedenastek, której zapis prezentujemy poniżej:

1:0 Fernandinho
1:1 Martinez
1:1 Ribeiro posyła piłkę obok bramki!
1:2 Caceres
2:2 Miranda
2:3 Bobadilla
2:3 Douglas Costa strzela nad poprzeczką! Canarinhos w opałach!
2:3 nie wytrzymał Santa Cruz, fatalnie i wysoko nad bramką!
3:3 Coutinho
3:4 nie myli się Gonzalez, sensacja staje się faktem - Paragwaj gra dalej!

Brazylia - Paragwaj 1:1 (1:0), rzuty karne 3:4
1:0 Robinho 15'
1:1 Gonzalez (kar.) 72'

żółte kartki:
Dani Alves, Coutinho - B. Valdez, Aguilar, Martinez

Brazylia: Jefferson - Filipe Luis, Miranda, Thiago Silva, Dani Alves - Robinho (87' Ribeiro), Fernandinho, Coutinho, Elias, Willian (60' Douglas Costa) - Firmino (69' Tardelli)
Paragwaj: Villar - Piris, Aguilar, da Silva, B. Valdez - Benitez (84' Romero), Aranda (77' Martinez), Caceres, Gonzalez - N. Valdez (74' Bobadilla), Santa Cruz
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 23 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

MrTottenham | 28.06.2015 01:43

Brazylia cienka jak sik pająka,Paragwaj dominował większość meczu i zasłużenie awansował.

Matix | 28.06.2015 02:09

Żadna niespodzianka. Niech jeszcze dalej trzymają tego partacza na ławce trenerskiej.

cich cich | 28.06.2015 02:24


No to znów szykują się karne...tym razem w półfinale,,,,he,he,he,...chyba że moi podopieczni....zaczną korzystać z tego co sobie wypracują...



Pozdro - cich cich

dalmare | 28.06.2015 02:30

Cou  - jasna strona Brazylii.

Interista1987 | 28.06.2015 03:44

To ma byc sensacja? Tak myslalem, ze Brazylia jest slabiutka I tak w ogole to nalezal im sie rywal w postaci Kolumbii lub Urugwaju. Dostaliby wcir I Tyle by bylo.

szaser | 28.06.2015 04:03

Niech wladze najlepszych lig zmniejsza liczbe zespolow o 2, a fifa ogranicza ilosc meczow towarzyskich.
Mam nadzieje, ze Copa America 2016 zostanie potraktowane powaznie i Argentyna, Brazylia wysla tam najsilsiejsze kadry, a niwa formula wyprze dotychczasowe. Niepowazne jest to, ze najpierw z grupy wychodza 3 zespoly, a pozniej graja co 3 dni bez dogrywki. W efekcie co drugi mecz konczy sie loteria rzutow karnych... Juz lepiej niech ogranicza sie do fazy pucharowej, kwalifikuja zespoly z Ameryki Pld wg ranking Fifa, ale niech robia to powaznie - 4 lub 5 dni odpoczynku, dogrywka w przypadku remisu.

szaser | 28.06.2015 04:17

Pozna pora dnia. Co wiecej, spedzana w lozku z Juliett Binoche.

W pierwszym akapicie mialem na mysli, ze atrakcyjnosc pilki klubowej i reprezentacyjnej podnioslaby sie w przypadku kompromisu. Zamiast psioczyc na siebie, ze zawodnicy \'wracaja z repry z kontuzjami\', \'sa na turnieju wykonczeni gra w klubie\', warto czasem porozmawiac. Leo musial ostatnio jezdzic z kadra po USA mimo wybitego palca, bo Federacja Argentyny miala umowy sponsorskie.

mateuszt77 | 28.06.2015 09:05

Pomysł grania bez dogrywek okazał się genialny. Gdybym musiał oglądać jeszcze 30 minut tego gó*na to chyba by mnie musieli odstawić do Tworek. Zdecydowanie najgorszy turniej w historii, gdzie oglądam wszystkie mecze (od ME 2004), a oglądam ME, MŚ i CA.

Pomysł z Dungą był poroniony, nie wiem jakim cudem oni wygrali te 10 meczów tow. z rzędu. Na plus grę mogą sobie zapisać Dani Alves - co już zakrawa o śmieszność tej kadry, że (mimo świetnego sezonu) to najlepszym zawodnikiem jest prawy obrońca, któremu bliżej końca kariery niż początku. Na upartego mały plus Miranda - bo się nie skompromitował jak D. Luiz i T. Silva. oraz Robinho i Wilian - bo coś tam szarpali. Reszta (poza Neymarem, ale ten grał tylko 2 mecze) powinna spakować mandżur i pomyśleć o zmianie zawodu. Jak tak dalej pójdzie, to sukcesem będzie wyjście z grupy na MŚ 2018, a każdy Iran, Australia czy Kostaryka będą chciały trafić na Brazylię, bo to będzie szansa dla nich na wyjście z grupy.

30 maja pisałem, że medal będzie wielkim sukcesem dla Brazylii, ale sądziłem, że do strefy medalowej się doczłapią. Jak widać pomyliłem się...

Zartanxxx | 28.06.2015 10:18

Najlepsi obrońcy w postaci Thiago Silvy nie powinni popełniać takich błędów jak ten z ręką w polu karnym a po co było to robić... Paragwaj gniótł Brazylię jak chciał i mogli to równie dobrze zakończyć w regulaminowy czasie,ale też nie widzę sensacji jak widzę że za Robinho wchodzi jakiś Everton Ribeiro którego widzę i o którym słyszę pierwszy raz w życiu,następnie podchodzi do karnego i zbiera się do niego i obok bramki. Znając gre Argentyny z Paragwajem uciułają to 1:0 i awansują do finału.

Den | 28.06.2015 12:33

nareszcie gwiazdeczki odpadły ;)

AxelF | 28.06.2015 15:15

szaser -
"Pozna pora dnia. Co wiecej, spedzana w lozku z Juliett Binoche." - oglądałeś Godzille? ;)

Sam pomysł z ograniczeniem zespołów do 18 niezły, bo zwykle jest tak, że ostatnie 2-3 zespoły w tabeli naprawdę niewiele wnoszą. Tyle że Secunda A ma na przykład 22 zespoły i dodanie jeszcze 2 to masakra by była. Trzeba by przemyśleć cały system rozgrywek. Choć pomysł niezły.
Podobnie jak z kilkoma terminami towarzyskimi reprezentacji mniej.
Tylko w Europie zaczyna się liga narodów, która będzie miała więcej meczy kosztem właśnie terminów towarzyskich.
Clue problemu, którego nie nazwałeś wprost, jest fakt, że coraz bardziej o wynikach turniejów, końcowych faz sezonu, decydują nie umiejętności, ale zmęczenie piłkarzy. Dlatego odjęcie im kilku meczów wpłynie na atrakcyjność widowiska.

Real Madridista | 28.06.2015 16:09

Przy ustalaniu strzelcow karnych... zasnalem :-D
Obudzilem sie o 2 i sprawdzilem tylko kto wygral ;-)
Brazylia nie zasluzyla na awans w mojej ocenie i ciesze sie, ze sa juz za burta.
Pzdr.

Joker | 28.06.2015 16:37

AxelF
Terminów na mecze towarzyskie to już w zasadzie nie ma... Są przed wielkimi turniejami dla uczestników i jak ktoś akurat pauzuje w danej kolejce elminacji plus chyba termin marcowy i czerwcowy jeśli nie ma akurat dwóch kolejek elminacyjnych...  Jak dla mnie ograniczneie jeszcze liczby meczów reprezentacyjnych, które i tak są juz mocno ograniczone zabiłoby kompletnie tą część piłki nożnej... Także w sumie chętnie podpisałbym się pod ograniczeniem liczby klubów w ligach, w zwiazku z czym zmniejszyłaby się liczba kolejek, chociaż o te 4... W Bundeslidze jest 18 (a Niemcy to przecież ludnościowo większy kraj niż Hiszpania, Włochy, Francja czy Anglia) i jest ok... Jest czas na porządną przerwe między rundami, nie trzeba raczej gonić z terminami i wciskać kolejek w środku tygodnia (góra 1-2 na cały sezon)...
We Francji czy Anglii są też te Puchary Ligi kompletnie niepotrzebne i dla mnie osobiście zupełnie nieatrakcyjne, bo nawet szczególnie nie śledze tych rozgrywek... Można by spokojnie ograniczyć liczbe meczów klubowych, których jest stanowczo zbyt wiele... No, ale to jest kasa, kasa kosztem poziomu niestety...

Joker | 28.06.2015 16:53

mateuszt77
"Pomysł z Dungą był poroniony, nie wiem jakim cudem oni wygrali te 10 meczów tow. z rzędu"
Normalnie wygrali... Oglądałem większośc z tych spotkań i oni w nich prezentowali się po prostu świetnie i zasłużenie wygrywali... Ale czynili to w innych, mocniejszych składach niż tym, którym przyjechali na CA... Nie zapominajmy o sporej liczbie kontuzji, któa spadła na ten zespół przed turniejem... Wypadli Danilo, Marcelo, Diego Alves, Oscar, L.Gustavo... Większość z tych zawodników grała w zasadzie we wszystkich tych meczach, a L.Gustavo, Danilo i Oscar to były główne fundamenty tej reprezentacji, doliczmy jeszcze Neymara, który został zdyskawalifikowany i wychodzi nam, że pół składu, który był szykowany na CA w niej nie wzieło udziału...

Oczywiscie nie mam zamiaru bronić Dungi (choć on wyniki w sumie ma dobre, przypomne że podczas pierwszej kadencji wygrał CA 2007 i PK 2009), bo nie zadbał o odpowiedniej klasy zastepców, a także zmienników... Zobaczmy na wczorajszy mecz... Z ławki wchodzi 3 ofensywnych zawodników i każdy daje wręcz żałosną zmiane, jeszcze obniżając poziom gry zespołu, a dodatkowo dwóch z nich "popisowo" przestrzeliło jedenastke... Za wczoraj można chwalić tak jak sam wspomniałeś D.Alvesa, który de facto pojechał tam przypadkowo, na doczepke bo Danilo w ostatniej chwili wypadł i co ciekawe bł jednym z lepszych zawodników Brazylii na tym turnieju, solidny w defensywie i zaliczajacy 2 ważne asysty... Dodatkowo nieźle się spisali Fernandinho i Coutinho, do stoperów też jakiś duzych zastrzeżeń mieć nie można (T.Silva jednak głupio spowodował karnego), bo byli solidni, no i kolejny który pojechał również na doczepke czyli Robinho, także spisał się w dwóch meczach, które rozegrał przyzwoicie... Gol plus asysta i przynajmniej dopóki miał siłe spora aktywność... Ale reszta zawodników grubo poniżej poziomu, lub po prostu na swoim poziomie lecz nieprzystajacym do takiej reprezentacji... Długo można rozprawiać i zastanawiać sie co w reprezentacji Brazylii robią tacy piłkarze jak Everton, Tardelli, Fred czy Elias, a dlaczego jeden z lepszych defpomów ostatniego sezonu w Europie Casemiro cały turniej spędza na ławce... Lub dlaczego jedni z lepszych skrzydłowych ostatniego sezonu w Europie Lucas i F.Anderson zostają w domu ? Można też się zapytać gdzie bł srodkowy napastnik, bo Firmino jednak nim nie jest, a taką role spełniać musiał i wywiązywał sie z niej co najwyżej srednio... Dlaczego szans nie dostali mega skuteczni w ostatnim sezonie snajperzy Benfici Lima i Jonas ? Lub czemu nie pojechał L.Adriano jeden z lepszych strzelców ostatniej edycji LM... Można zadać pytanie czy nawet taki Hulk chociaż na ławke by się nie przydał ? Naprawde było kogo zabrać, ale Dunga dokonał bardzo dziwnych wyborów i za nie zapłacił... Popełnił podobne błędy jak jego poprzednik Scolari... Wziął sobie pierwszą "11" zapominając o rezerwowych, którzy na takich turniejach bywają kluczowi...

szaser | 28.06.2015 18:12

@Axel
'Złą krew' na TVP kultura. Ogółem fajne role Juliette tworzyła jeszcze w XX wieku.

Wiadomo, że ograniczenie liczby zespołów w ligach to tylko luźny pomysł. Największe kluby tylko by temu przyklasnęły, bo dzięki temu zaczną pre-sezon wcześniej i przejadą tournee po Chinach ze dwa razy. Konieczne są kompletne rozwiązania narzucone przez UEFA, FIFA. Na pewno skonstruowanie szczelnych i przejrzystych rozwiązań jest łatwiejsze niż FFP.
Piłkę reprezentacyjną podporządkowałbym w całości atrakcyjności wielkiego turnieju i świeżości piłkarzy w jego trakcie. Z meczów towarzyskich, nawet części eliminacyjnych mógłbym zrezygnować. Piłkarski plankton, jeśli chce, niech organizuje spotkania równolegle do zespołów w turniej. Mogą wtedy zagrać 7 meczów towarzyskich co 3 dni. Ograniczenie terminarza towarzyskich do czerwca, byłoby w sumie najsprawiedliwsze.

Brazylia ma obecnie słabszą generację piłkarzy, ale już wśród roczników z I połowy '90 mają niezwykłe perełki. Niech ktoś wskaże moment historii, w którym Brazylijczycy mogliby patrzeć z zazdrością na środkowych napastników Lewandowski - Milik?

Franek. | 28.06.2015 18:53

Ribeiro za tą swoją jedenastkę powinien na kolanach do Brazylii wracać w ramach rekompensaty. Nie cierpię takiego pajacowania podczas wykonywania 11

Joker | 28.06.2015 18:54

szaser
w 1974 mieliśmy lepszych napastników niż Brazylia ostatnio, hehe :)

Liara | 28.06.2015 19:26

Zupełnie nie rozumiem zmiany Robinho - Ribeiro.
87 minuta, widmo karnych, a Dunga wymienia doświadczonego zawodnika na jakiegoś zupełnie nieznanego. Chyba nie sądził, że przez te 3 minuty + doliczony Ribeiro błyśnie jakąś akcją. Jeśli chciał coś zmienić w ataku, trzeba było to zrobić wcześniej, a w 87 już szykować drużynę na karne. Trochę to wyglądało, jakby zapomniał, że w CA nie ma dogrywki.

Paragwaj w moim odczuciu wypadł lepiej, aczkolwiek cały czas ma się z tyłu głowy, że strzelili bramkę po głupim karnym w zupełnie niegroźnej sytuacji. Silva jest dobrym obrońcą, ale czasami ma niestety takie głupie zagrywki jak w tym meczu. Gdyby nie to słaba Brazylia dociągnęłaby do końca z tą jedną bramką. W związku z tym ciężko wierzyć w jakąś niespodziankę w 1/2 i pokonanie Argentyny, choć jeśli Argentyna zagra jak ostatnio to mogą być znowu karne i wtedy wszystko możliwe.  

Joker | 28.06.2015 21:44

Liara
Dunga mówił coś, że 15 zawodników w tygodniu poprzedzajacym mecz miało jakąś infekcje, bolały ich głowy i byli osłabieni, w tej grupie był m.in. Robinho, który podobno prosił o zmiane już od kilkunastu minut, a ten cały Everton podobno wykonuje jedenastki w klubie i miał być pewniakiem :)

Liara | 28.06.2015 22:08

@Joker

To by wiele wyjaśniało. Aczkolwiek czytałam wypowiedź Robinio, w której mówił, że chciał zostać na boisku i strzelać karnego, ale źródło nie do końca było wiarygodne, więc może to nieprawda.
Co do Ribeiro, wiadomo, że każdemu zdarza się nie strzelić karnego. Nawet Ramos czy Schweinsteiger mieli takie wpadki. Ale zupełnie nie rozumiem, co zawodnik z klubu ze Zjednoczonych Emiratów robi na ławce w takiej reprezentacji jak Brazylia i dlaczego jest uważany za tajną broń na karne. Wiem, że w Brazylii trochę plaga kontuzji, ale na pewno znaleźliby się lepsi zawodnicy.

AxelF | 29.06.2015 00:23

szaser - trochę kobieta miała ambitniejszych ról niż Godzilla ;),

A co do piłki reprezentacyjnej w Europie - tu jest największy problem, bo zagęszczenie państw, coś tam grających w skali rankingu FIFA na jednym kontynencie, jest spore, więc i byle turniej to długie eliminacje, przygotowania, a nawet niezłe reprezentacje się nie dostają.
Ja zobaczę chętnie te formułę Ligi Narodów Platiniego, ale niestety na zmniejszenie liczby meczów się nie zanosi.
Mnie podobałoby się w skali Europy ograniczenie liczby reprezentacji na turnieju finałowym, do 12. 4 grupy, wychodzi zwycięzca, a potem 3 mecze co 4-5 dni. Kompaktowe, bez kalkulacji w grupie.
Zobaczymy też co da nowe rozdanie w FIFA. Może się coś zmieni, jeśli stery przejmie wspierany przez Europejczyków kandydat. Europejczyków, którym co by nie mówić, zależy na zmniejszeniu liczby podróży piłkarzy z ameryki, czy Azji/Afryki, grających w Europejskich ligach.

adipetre | 29.06.2015 08:02


Dunga nie jest trenerem z mojej bajki, ale nie jest na pewno tak kiepski jak go maluja. Brazylia przez ostatnie kilka, kilkanascie miesiecy byla prawdopodobnie najlepsza reprezentacja swiata. Zaden zespol do turnieju nie przystapil z tyloma oslabieniami. Wazniejsza od wynika jest psychika zespolu, Dunga musi zadbac o to by to rozczarowanie nie pozostalo w ich glowach.
Nie rozumiem roli jaka pelni w tym zespole Robinho, nie ma jakosci dzis i nie bedzie juz jej mial. Zamiast niego powazna szanse wg mnie powinien byl otrzymac Douglas Costa, ktorego obecnosc przy okazji pozwolilaby optymalnie ustawic Coutinho i Williana. Chcialbym zobaczyc wreszcie w tej reprezentacji Lucasa, istotna role w nastepnych latach moze odegrac takze Rafinha.

Matix | 29.06.2015 11:32

Na poczatek to moze niech chociaz nie wydłużają sezonu i finał LM niech znów bedzie najpozniej pod koniec maja a nie w czerwcu.. Copa America zaczynała się już 5 dni po tym finale, gdzie tu czas na dobre przygotowanie?



seriea.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy