Złoty gol Zaniolo, Roma wygrała pierwszą edycję LKE

Nicolo Zaniolo
Nicolo Zaniolo Pressfocus

AS Roma zwyciężyła w premierowej edycji Ligi Konferencji Europy. W finale w Tiranie okazała się minimalnie lepsza od Feyenoordu Rotterdam, wygrywając 1:0.

  • O losach finału zadecydował błąd defensywy Feynoordu i spryt Nicolo Zaniolo
  • Na początku drugiej połowy, gracze z Rotterdamu rzucili się do zdecydowanych ataków
  • AS Romie trofeum uratował świetnymi interwencjami Rui Patricio

Roma z pucharem, dobry mecz Zalewskiego

Oba zespoły rozpoczęły finałowy pojedynek nieco spięte, skupione, aby nie popełnić szybko błędu i nie ułatwić zadania rywalowi. W związku z tym gra toczyła się głównie w środku pola, a na pierwszą jakąkolwiek okazję kibice musieli czekać do 24. minuty. Lorenzo Pellegrini w polu karnym starał się znaleźć Nicolo Zaniolo, ale szybszy w tej sytuacji był bramkarz Feyenoordu, Justin Bijlow. Kilka minut później, w opałach była AS Roma, gdy przed jej polem karnym szarżował Luis Sinisterra. Strzał Kolumbijczyka obronił jednak bez większych problemów Rui Patricio.

W 32. minucie błąd w ustawieniu obrońców Feye, wykorzystał Zaniolo, który z ok. 7 metrów, strzałem zewnętrzną częścią stopy wpakował piłkę do siatki. Wspaniałą asystą w tej sytuacji popisał się Gianluca Mancini. Piłkarze z Rotterdamu w pierwszej połowie najbliżej wyrównania byli w 40. minucie. Zza pola karnego nieprzyjemny strzał oddał Orkun Kokcu, który sprawił spore problemy Rui Patricio.

Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanych ataków Portowców. Najpierw w 47. minucie po rzucie rożnym w słupek trafił Gernot Trauner, zaś kilka sekund później mocny strzał Guusa Tila, znakomicie obronił Rui Patricio. Portugalski golkiper błysnął również w 50. minucie, kiedy powstrzymał również Tyrella Malacię.

Na pierwszą groźną akcję Romy w drugiej połowie, czekaliśmy do 72. minuty. Z dalszej odległości uderzał Jordan Veretout, ale jego strzał sparował Bijlow. Już do końcowego gwizdka arbitra, podopieczni Jose Mourinho kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. 67 minut zaliczył Nicola Zalewski, który był bardzo aktywny w ofensywie i defensywie.

Komentarze

Comments 6 comments