Zieliński i Osimhen bohaterami Napoli

Piotr Zieliński
Piotr Zieliński PressFocus

W dwóch spotkaniach Serie A rozgrywanych o godzinie 15:00 Napoli z łatwością pokonało Spezię (4:1), a Udinese zremisowało u siebie z Bologną (1:1).

Zieliński i Osimhen rozpracowali Spezię

Napoli tego dnia kontynuowało swój okres lepszej formy. Głównym architektem, jakże istotnego, zwycięstwa był nie kto inny, jak Piotr Zieliński. Nie minął kwadrans, gdy Polak po raz pierwszy zapisał się w protokole meczowym. Po długiej akcji prawą stroną ładnie obiegł skrzydłem Giovanni Di Lorenzo. Włoch wystawił piłkę na krótki słupek, a tam czyhał już Zieliński, notując siódmą bramkę w obecnym sezonie Serie A. Kilka minut później polski pomocnik błysnął po raz kolejny. Defensorzy Petronopei zablokowali uderzenie zawodników Spezii, a Zieliński błyskawicznie dostrzegł szansę na kontrę. Uruchomił długim podaniem Victora Osimhena, a Nigeryjczyk nie dał szans rywalom w pojedynku szybkościowym, po czym skierował piłkę w siatce.

Jeszcze przed przerwą napastnik z Neapolu zanotował swój pierwszy dublet w niebieskiej koszulce.  Po fenomenalnie rozegranym rzucie wolnym Osimhen stanął oko w oko z Ivanem Provedelem i bez problemów go pokonał. Po zmianie stron goście skupili się na utrzymaniu wyniku. Spezia zdołała, co prawda, zdobyć honorowe trafienie, autorstwa Roberto Piccoliego, ale w końcówce jeszcze raz przypomniał o sobie Nigeryjczyk. Ruszył skrzydłem i wystawił piłkę jak na złotej tacy Hirvingowi Lozano, a Meksykanin nie miał problemów z zamienieniem tej akcji na bramkę.

Napoli zagrało tego dnia niezwykle efektownie, a gwiazdą spotkania był bez wątpienia Victor Osimhen wspierany przez Zielińskiego. Petronopei są coraz bliżej zapewnienia sobie gry w Lidze Mistrzów. Na ten moment zajmują drugie miejsce w tabeli, choć po zakończeniu kolejki mogą spaść nawet na piątą lokatę.

Remis w meczu bez większego ciśnienia

Ani Udinese, ani Bologna nie mogą już postawić przed sobą żadnego istotnego celu w końcówce sezonu. Zajmują, odpowiednio, jedenastą i dwunastą lokatę. Brakuje im kilku oczek do matematycznego utrzymania i nie mają, rzecz jasna, okazji do gry w Europie.

W 23. minucie gospodarze objęli prowadzenie za sprawą Rodrigo De Paula. Bologna również miała swoje okazje, ale zdołała doprowadzić do wyrównania dopiero w końcówce drugiej połowy. Rodrigo Palacio wpadł w pole karne i został sfaulowany. Arbiter podyktował jedenastkę, a tę na gola zamienił Riccardo Orsolini.

Wyrównane drużyny, wyrównane spotkanie i taki też wynik. Obie drużyny zachowały swoje miejsca w środku stawki i wyczekują już do zapewnienia sobie matematycznego utrzymania.

Komentarze