Z Premier League do Serie A. Kto stoi za popularyzacją Italii?

Romelu Lukaku & Antonio Conte (Inter Mediolan, Serie A)
Romelu Lukaku & Antonio Conte (Inter Mediolan, Serie A) PressFocus

To zdecydowanie nie przypadek. Serie A w ostatnich latach staje się coraz bardziej popularnym kierunkiem dla piłkarzy grających w Premier League. Pogoda? Kuchnia? Nie możemy przeceniać ich wpływu na decyzję zawodników, jednak wielu z nich nie da się przekonać wyłącznie słońcem i makaronami. Co sprawia, że gracze z ligi angielskiej decydują się kontynuować swoją karierę w Rzymie czy Mediolanie?

  • Serie A w ostatnich latach staje się coraz bardziej popularnym kierunkiem dla piłkarzy grających w Premier League
  • Co stoi za rosnącym zainteresowaniem Italią? Bez wątpienia nie tylko słońce i dobra kuchnia
  • Dlaczego Lukaku zamienił Old Trafford na Giuseppe Meazza? Za tym ruchem stała konkretna postać

Słońce, plaża, kuchnia – to nie wszystko

Pogoda? Coś w tym na pewno jest – w końcu liczba słonecznych i bezdeszczowych dni w Italii jest zdecydowanie większa niż na Wyspach. I być może właśnie to skłania piłkarzy do rozstania z Premier League na rzecz Serie A, zwłaszcza tych, którzy z Anglią nie są związani uczuciowo. Jednak co przekonuje graczy urodzonych w tym środowisku do zmiany miejsca życia? Klimat? Bez wątpienia w ich przypadku nie jest to czynnik decydujący. Oczywiście nie można wykluczyć wpływu specyficznej aury na decyzję transferowe, przede wszystkim w karierze tych bardziej doświadczonych, którzy po latach spędzonych w PL chcą zasmakować rywalizacji w bardziej przyjaznych warunkach.

Mimo wszystko powyższy akapit to tylko teoretyczne rozważania, niesamowicie zależne od indywidualnych preferencji piłkarzy. Anglicy z reguły najlepiej czują się u siebie, a nie inaczej sprawy mają się w przypadku innych nacji, które dysponują wielkimi ligami. Jednak od jakiegoś czasu możemy zaobserwować pewien trend dotyczący Premier League i Serie A. Zawodnicy coraz częściej zamieniają Wyspy właśnie na słoneczne Włochy. W tym okienku na Półwysep Apeniński trafił już Nemanja Matić (Manchester United – Roma), a do Serba niedługo dołączą Romelu Lukaku, Divock Origi i Paul Pogba. Wiele wskazuje na to, że w tym samym kierunku uda się Hakim Ziyech.

Liczby i nazwiska nie kłamią

W poprzednim sezonie tę drogę przeszło kilkunastu graczy z ligi angielskiej: Fikayo Tomori, Tiemoue Bakayoko, Olivier Giroud, Davide Zappacosta, Moise Kean, Andre Zambo Anguissa, Axel Tuanzebe, Felipe Anderson, Tammy Abraham, Rui Patricio, Ainsley Maitland-Niles, Pablo Mari, Lucas Torreira, Denis Praet, Patrick Cutrone, Isaac Success i Ethan Ampadu. Z kolei we wcześniejszych rozgrywkach Romelu Lukaku, Christian Eriksen, Victor Moses, Ashley Young, Alexis Sanchez, Danilo, Aaron Ramsey, Asmir Begović, David Ospina, Fernando Llorente, Matteo Darmian, Henrich Mychitarian, Chris Smalling, Maya Yoshida, Pedro Obiang, Ola Aina i Marvin Zeegelaar.

Jeżeli wyłączymy z tego grona Włochów i zawodników Watfordu (kwestie właścicielskie), a także tych, którzy do Serie A po prostu wrócili, zostaje nam 24 piłkarzy. Jak na dwa lata to już całkiem niemała grupa. I w większości nie są to przypadkowe nazwiska i gracze, którzy nie mieścili się w kadrze dotychczasowych zespołów. Owszem, część z nich zmieniła klubowe barwy z powodu chęci częstszych występów, jednak z pewnością nie możemy powiedzieć, że na Półwysep Apeniński trafiły “odrzuty”.

Dom spokojniej starości? To już przeżytek

A jak kształtuje się średnia wieku w tym zestawieniu? Ogólnie rzecz biorąc – dominują piłkarze doświadczeni, ale nie brak także młodych, takich jak Tomori, Tuanzebe czy Abraham. Zmiany na korzyść, tzn. obniżenie wieku graczy sprowadzanych do Serie A, nastąpiły w drugim z wyszczególnionych sezonów. Wydaje się, że to naturalny proces. Jako pierwszym zaufano zawodnikom z większym dorobkiem, by później, dzięki ich dobrej dyspozycji, skierować wzrok na tych z krótszym CV. Co w istocie pozwala lidze włoskiej odkleić łatkę “domu spokojnej starości”.

Kwestią wartą analizy jest także to, jakie ekipy sięgały po zawodników z Premier League. Inter niejako zapoczątkował ten trend, a jego śladem poszły m.in. Juventus, Milan, Roma czy Napoli, Jednak nie tylko góra korzystała z angielskiego rynku. Parma, Torino, Venezia – ci mniejsi także nie zamykali się na Wyspy. Czy to o czymkolwiek świadczy? Niekoniecznie, może poza tym, że czołówka, która chętniej sondowała tamtejszy rynek, jako że dysponuje bardziej okazałym budżetem, może pozwolić sobie na większe ewentualne straty i dlatego wcześniej, i częściej korzystała z dobrodziejstwa angielskich rozgrywek.

Jednak kwestie finansowe nie mogły ani nie mogą być decydującym czynnikiem w kwestii przenosin z Premier League do Serie A. We Włoszech z reguły płaci się zdecydowanie mniej niż w Anglii, a o Napoli i kwestiach praw do wizerunku można napisać osobny artykuł. Oczywiście największe gwiazdy mogą liczyć na specjalne traktowanie, ale średnie zarobki w Italii są niższe niż na Wyspach. Nie ma w tym nic dziwnego – liga włoska medialnie nie jest aż tak atrakcyjna, jak jej starsza siostra, a wszelkiego rodzaju szejkowie chętniej spoglądają w kierunku Etihad i St James’ Park niż Stadio Olimpico czy Artemio Franchi.

Jeżeli porównamy atrakcyjność obu rozgrywek, w tym zestawieniu wygrywa Premier League, chociaż Serie A z roku na rok staje się coraz bardziej ekscytująca dla przeciętnego fana futbolu. Jednak tempo gry na włoskich boiskach ciągle jest niższe niż w Anglii, co może skłaniać piłkarzy, zwłaszcza tych starszych, do przenosin na Półwysep Apeniński.

Jak przekonać Anglika do rozstania z Premier League?

Bardziej przystępna szybkość konstruowania akcji, mniejsza presja – w końcu to na Premier League koncentrują się oczy większości świata piłki, przyjazny klimat – jednak czy to wystarczy, by zawodnik w sile wieku zamienił Anglię na Włochy? Dlaczego Romelu Lukaku przeniósł się z Wysp właśnie do Italii? Co sprawiło, że Tammy Abraham zostawił Stamford Bridge i zameldował się w Rzymie? Czym kierował się Fikayo Tomori, który opuścił Londyn i wylądował w Mediolanie?

Przekonać Włocha, Urugwajczyka czy Hiszpana do transferu raczej nie jest zbyt trudno – ich więzi z Premier League zazwyczaj nie są nierozerwalne. Ale spróbujcie namówić Anglika na taki ruch. Klimat? Przecież u nas jest pięknie. Poziom gry? Nasza liga jest najlepsza. Język? To nie wszędzie mówi się po angielsku? Brzmi stereotypowo, prawda. Jednak w tym zdaniu nie ma ani krzty kłamstwa. Wyspiarze najlepiej czują się u siebie. Dlatego coś lub ktoś musi “przemówić im do rozsądku”. Pieniądze? Zwykle to działa, jednak w ojczyźnie i tak płacą lepiej.

Wielkie postaci tworzą odpowiednie warunki

Piękna pogoda, wspaniała kuchnia, mniejsza presja, w wielu przypadkach także szansa na regularną grę – tym bez dłuższej dyskusji można przekonać co najmniej 50% wstępnie zainteresowanych. Co z resztą? Co z Anglikami? Jak zachęcić największe gwiazdy?

Lukaku nie trafiłby na Giuseppe Meazza, gdyby nie Antonio Conte. Fikayo Tomori zapewne inaczej spojrzałby na propozycję Milanu, gdyby nie Stefano Pioli. A Tammy Abraham raczej nie założyłby koszulki Romy, gdyby nie Jose Mourinho.

Conte poprawił mnie pod każdym względem. Dzięki trenerowi zrozumiałem, kim jestem, a to pierwsza rzecz, którą trzeba zrozumieć. Od pierwszego treningu wiedziałem, że on i Inter to najlepszy wybór i od początku dawałem z siebie 100%.

Romelu Lukaku o Antonio Conte

Uczy mnie sekretów i szczegółów. Chce, żebym grał w jego systemie. Był obrońcą, dużo mówi mi o tym, jak się bronić i o pozycji, jaką należy mieć na boisku. Mam z nim doskonałe relacje.

Fikayo Tomori o Stefano Piolim

To urodzony zwycięzca. Lubi popychać wszystkich do granic możliwości. Postępował w taki sposób przez całą swoją karierę i przyniosło to rezultaty. Jego zatrudnienie było dla nas sporą niespodzianką, ale jednocześnie każdy czuł ekscytację.

Chris Smalling o Jose Mourinho

Nie bez powodu nazywam go najlepszym trenerem na świecie. Wie, jak cię prowadzić, wie, jak wejść pod twoją skórę i wie, jak sprawić, abyś poczuł się wyjątkowym graczem.

Tammy Abraham o Jose Mourinho

By zaciekawić potencjalnego kontrahenta, nie trzeba wiele więcej niż “słońce, pizza i minuty na boisku”. Jednak żeby sprawić, by Belg, który większość kariery spędził na Wyspach, rozkochał się we Włoszech, a Brytyjczyk, dla którego ojczyzna to cały świat, łaskawym okiem spojrzał na inną ligę, konieczne jest są wręcz sterylne warunki. A te można stworzyć tylko z udziałem wyjątkowych postaci.

Komentarze