Wysoki triumf Romy, remis w Turynie

Thiago Cionek
Thiago Cionek fot. Grzegorz Wajda

Piłkarze AS Romy pokonali na wyjeździe wysoko Spal, aż 6:1. Dzięki temu awansowali na piątą pozycję w Serie A. Podziałem punktów zakończył się mecz Torino z Hellasem. W Turynie było 1:1.

Czytaj dalej…

Spal Ferrara – AS Roma

W jednym ze środowych spotkań Serie A, pewne spadku z ligi Spal, podejmował grającą o udział w europejskich pucharach Romę. Rzymianie chcieli wykorzystać wcześniejszą porażkę Napoli i awansować na piąte miejsce.

Rywalizacja na Stadio Paolo Mazza rozpoczęła się lepiej dla Romy, ponieważ po dziesięciu minutach prowadzili 1:0. We właściwym miejscu znalazł się Kalinić, który doszedł do piłki odbitej przez bramkarza, Chorwat uprzedził obrońcę i z bliskiej odległości skierował ją do siatki.

W 24. Minucie gospodarze odpowiedzieli golem kontaktowym, zdobytym po świetnym dośrodkowaniu Valdifioriego i strzale Cerriego. Włoski napastnik uderzeniem w prawy górny róg pokonał Lopeza.

Roma jednak przeważała i w 38. minucie prowadziła 2:1, po golu Pereza Hiszpan wykończył piękną akcję strzałem z pola karnego. Bramkarz nie miał szans.

Po przerwie rzymianie przeważali jeszcze bardziej, czego efektem były kolejne bramki. Tuż po wznowieniu gry, świetnie z dystansu przymierzył Kolarov. Strzał Serba był na tyle silny i precyzyjny, że można było tylko przyklasnąć strzelcowi. Gol na 4:1 padł pięć minut później, gdy Peres doszedł do piłki pozostawionej w polu karnym. Brazylijczyk z łatwością mieścił ją w siatce. Jego następny gol był również trafieniem na 5:1. Tym razem był on jeszcze ładniejszy, ponieważ po silnym strzale futbolówka efektownie wylądowała w prawym górnym rogu bramki. Rzymianie dobili rywali w doliczonym czasie gry, po fenomenalnym indywidualnym rajdzie Zaniolo. Włoch przebiegł spory dystans, minął kilku rywali i pokonał bezradnego bramkarza. Roma nie dała dziś Spal żadnych szans i wygrała 6:1.

Torino FC – Hellas Werona

Mecz Torino z Hellasem był ważny dla gospodarzy, którzy chcieli zrobić kolejny krok w kierunku pozostania w Serie A na następny sezon.

W pierwszej połowie obie drużyny stworzyły sobie kilka naprawdę groźnych sytuacji, jednak piłka po żadnym z nich nie wylądowała w siatce. i nie była to wyłącznie wina strzelców, ponieważ dobrze dysponowani byli bramkarze. Do przerwy było 0:0.

Na gole czekaliśmy do 56. minuty, gdy goście wykorzystali rzut karny. Z jedenastu metrów nie pomylił się Borini i Hellas prowadził 1:0.

Autorem trafienia wyrównującego w Torino dziesięć minut później był Zaza. Włoch dobrze wyskoczył do dośrodkowania i uderzeniem głową pokonał bramkarza. Mimo jeszcze kilku szans z obu stron, obie drużyny musiały zadowolić się remisem 1:1.

Komentarze