Juventus zbliżył się do Milanu, niespodziewana wpadka Interu

Alex Sandro
Alex Sandro fot. PressFocus

15 goli padło w sześciu wieczornych spotkaniach 32. kolejki Serie A. Dziewiętnaście zwycięstwo w sezoni zaliczył Juventus, który pokonał 3:1 Parmę Calcio. Bohaterem Starej Damy został Alex Sandro, zdobywając dwie bramki. Warto nadmienić, że jednym z ojców zwycięstwa ekipy z Turynu był też Juan Cuadrado, który zanotował dwie asysty. Wpadkę zanotował z kolei Inter Mediolan, notując podział punktów ze Spezią Calcio.

Alex Sandro show

Juventus FC przystępował do środowej potyczki po porażce z Atalantą (0:1). Z kolei Gialloblu mieli za sobą bardzo bolesną porażkę z Cagliari Calcio 3:4. Obie ekipy mają konkretne cele. Stara Dama walczy w tej kampanii o miejsce premiowane grą w Lidze Mistrzów. Tymczasem Parma bije się o ligowy byt. Godne uwagi jest to, że Wojciech Szczęsny całe zawody spędził na ławce rezerwowych.

Po pierwszej odsłonie wynik wskazywał rezultat 1:1. Pierwsi gola strzelił piłkarze Roberto d’Aversy. Kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego wyróżnił się Gaston Brugam, który strzelił gola w 25. minucie. Odpowiedź aktualnych mistrzów Włoch miała natomiast miejsce w 43. minucie, gdy efektownym trafieniem po podaniu Matthijsa De Ligta popisał się Alex Sandro.

Po zmianie stron brazylijski zawodnik zdobył drugą bramkę dla Juve w 47. minucie. Tym razem Alex Sandro wyróżnił się strzałem głową. Wynik rywalizacji ustalił natomiast w 68. minucie Matthijs De Ligt, który popisał się celnym strzałem głową i Juve wygrał w roli gospodarza 3:1. Bianconeri wskoczyli jednocześnie na czwarte miejsce w tabeli.

Batalia Spezii Calcio z ekipą z Mediolanu miała zdecydowanego faworyta, a był nim oczywiście lider ligi włoskiej. W pierwszym boju w tym sezonie między obiema drużynami Nerazzurri wygrali 2:1. Wówczas beniaminek Serie A zdobył bramkę dopiero w doliczonym czasie rywalizacji. W środowy wieczór Spezia pierwsza strzeliła gola, obejmując prowadzenie w 12. minucie po uderzeniu Diego Fariasa w sam środek bramki Interu. Podopieczni Antonio Conte wyrównali w 39. minucie za sprawą Ivana Perisicia.

Mecz Bologny z Torino mógł być polskim starciem. Niemniej na boisku ostatecznie zobaczyliśmy tylko jednego rodaka, którym był w bramce gospodarzy Łukasz Skorupski. W szeregach gości całe spotkanie na ławce rezerwowych spędził Karol Linetty. Na pierwszego gola trzeba było czekać do 25 minuty. Wówczas Musa Barrow oddał niski strzał i Rossoblu na przerwę udali się z jednobramkową zaliczką. Tymczasem w drugiej połowie efektownym strzałem sprzed pola karnego w 58. minucie popisał się Roland Mandragora i mieliśmy rezultat 1:1.

Crotone jedną nogą w Serie B, Cagliari z ceną wiktorią w Udine

Czerwona latarnia rozgrywek w postaci Crotone mierzyła się w środowy wieczór z Sampdorią. W szeregach gości poza kadrą meczową był Bartosz Bereszyński. Z kolei w szeregach gospodarzy od pierwszej minuty grał Arkadiusz Reca. Polski defensor po ostatnim gwizdku sędziego nie miał powodów do radości, bo jego drużyna przegrała 0:1. Było to następstwem gola strzelonego przez doświadczonego Fabio Quagliarellę, który w 53. minucie wykorzystał kluczowe podanie Manolo Gabbiadiniego.

Najbardziej obfity w gole środowy wieczór mecz w Serie A miał miejsce na Stadio Luigi Ferraris, gdzie Genoa mierzyła się z Benevento. Strzelanie w Genui rozpoczął w piątej minucie Nicolas Viola, który wykorzystał rzut karny za faul Ivana Radovanovicia. Benevento cieszyło się z prowadzenia tylko do 11 minuty, gdy bramkę na 1:1 zdobył Goran Pandev. Cztery minuty później goście znów odpowiedzieli na gola Macedończyka i znów wyszli na prowadzenie. Tym razem gola strzelił Gianluca Lapadula. Niemniej w 21. minucie strzałem w prawy dolny róg wyróżnił się Pandev i ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2. Odnotujmy, że w zespole Czarownic całe spotkanie zaliczył Kamil Glik.

Bardzo interesująco zapowiadał się bój na Dacia Arena, gdzie Udinese mierzyło się z Cagliari Calcio. Rossoblu przystępowali do tej potyczki po pierwsze po świetnej końcówce w starciu z Parmą, gdy wygrali 4:3. A po drugie walczyli wciąż o ligowy byt. Ostatecznie w spotkaniu z Zebrami wygrali 1:0, dzięki bramce zdobytej przez Joao Pedro w 55. minucie z rzutu karnego. Dzięki tej wygranej Cagliari ma 28 punktów. Całe zawody na ławce rezerwowych spędził Sebastian Walukiewicz.

Komentarze

Comments 7 comments

Mecz jak w Neapolu. Mnóstwo okazji i brak skuteczności. Znowu obijanie słupków i dzień konia bramkarza gospodarzy. Ostanie 2 kolejki to strata 4 pkt. Specia dziś mi zaimponowała. Fajna druxyna, grającą z sercem i sporą intensywnością. No nic, gramy dalej.

Coraz częściej mam wrażenie, że gdyby Dybala nie wypadł w decydującym momencie kampanii, tabela mogłaby wyglądać zupełnie inaczej – zdecydowanie brakujące ogniwo Juve. Zaskakująco Inter gubiący punkty ze Spezią. Porażka Milanu wisiała w powietrzu, zwłaszcza z Sassuolo. Robi się ciekawa końcówka sezonu 🙂

Juventus-Parma: Mistrzowski wolny Brugmana (niebędący oczywiście “spadającym liściem”) wchodzi przy słupku przez dziurę w murze stworzoną przez CRonaldo chroniącego twarz jak z Porto (choć tym razem bez obracania się tyłem).
Dybala szuka formy, piękne detale. Alex Sandro odpłaca jakością, która nie przyszła mu sama, za metkę ze stemplem “przecena”. Słaby Arthur w 64′ czyta grę broniąc w linii bramkowej wchodzące 2-2 Grassiego.