Włosi bezlitośni dla San Marino. Świetny mecz Bernardeschiego

Federico Bernardeschi
Federico Bernardeschi PressFocus

Reprezentacja Włoch, po efektywnej drugiej połowie wysoko pokonała rywali z San Marino (7:0). Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Federico Bernardeschi, który brał udział w każdej akcji bramkowej swojej drużyny.

Bernardeschi rozwiązał worek z bramkami

Roberto Mancini w starciu z San Marino chciał dać okazję zawodnikom z drugiego szeregu, by wywalczyli sobie szanse wyjazdu na nadchodzące Euro 2021. Squadra Azzurra rozkręcała się jednak bardzo powoli. Dość powiedzieć, że w pierwszym kwadransie  to goście stworzyli sobie więcej jakichkolwiek okazji pod wrogą bramką. Dopiero w 31. minucie Włosi popisali się niezłą akcją. I od razu zamienili ją na gola. Gaetano Castrovilli dobrze przyjął górne podanie i wystawił piłkę Federico Bernardeschiemu. Dzisiejszy kapitan reprezentacji uderzył zza pola karnego i choć uderzenie nie było zbyt precyzyjne, to wylądowało w siatce. Po tym trafieniu gospodarzom grało się już znacznie lżej i szybko podwoili prowadzenie. Castrovilli mocno dośrodkował z rzutu rożnego. Tę wrzutkę zdołał wypiąstkować Elia Benedettini, ale trafiła ona do niekrytego przez nikogo Ginamarco Ferrariego. Obrońca Sassuolo uderzył z woleja, a piłka po rękach golkipera z San Marino wpadła do bramki.

Intuicja Manciniego

W przerwie Moise Keana zastąpił Matteo Politano i szybko odcisnął swoje piętno. Przy podaniu Bernardeschiego nie popisał się Andrea Grandoni, co błyskawicznie wykorzystał pomocnik Napoli, kierując piłkę do siatki. W kolejnych minutach Włosi nie forsowali tempa, a najaktywniejszym zawodnikiem gospodarzy pozostawał Bernardeschi. W 63. minucie były trener, m.in. Manchesteru City wprowadził z ławki Andreę Belottiego. Po kilku akcjach 27-letni napastnik składnie rozegrał akcję ze wspomnianym już Bernardeschim i bez problemu pokonał Benedettiniego. Na nieco ponad kwadrans przed końcem akcję bramkową znowu wypracował zawodnik Juventusu. Dośrodkował on po ziemi do Castrovilliego, a ten trafił w słupek. Idealnie ustawiony Matteo Pessina skierował jednak piłkę do siatki, zdobywając debiutancką bramkę w narodowych barwach. W końcówce zarówno Politano, jak i Pessina dołożyli po jeszcze jednym golu, pieczętując udany wieczór dla swojej kadry.

Ten mecz nie jest wyznacznikiem siły reprezentacji Włoch, ale z pewnością udzieli on selekcjonerowi kilku odpowiedzi. Fantastyczny mecz rozegrał Bernardeschi, biorący udział w każdej akcji bramkowej drużyny. Za tydzień Squadra Azzurra zmierzy się ze znacznie silniejszą reprezentacją Czech.

Komentarze

Comments 4 comments

^ “…ten Federico….”- U Manciniego na właściwej pozycji.
^ “…Aż taka bieda jest na środku obrony..”- Środek obrony jest jak wiesz bardzo mocny, “totem” Atalanty zaproszony za jakość. To uparty potomek emigrantów z Treviso; w wieku 13 lat opuścil gospodarstwo rolnicze ojca by mieszkać samemu o 1000 km i móc grać w Goias EC.