Wielkie niejasności w starciu Lazio – Torino

Simone Inzaghi
Simone Inzaghi Pressfocus

Rywalizacja Lazio Rzym z Torino w ramach 25. kolejki Serie A nie odbyła się w planowanym czasie i miejscu. Powodem takiej kolei rzeczy była nieobecność ekipy z Turynu. Goście nie zjawili się w stolicy Włoch z powodu wysokiego współczynnika zakażeń w ich zespole z zeszłego tygodnia.

Pandemia znów o sobie dała znać

Pomimo, że szefostwo Torino twardo trzymało się swojej decyzji, a także nalegały, aby pojedynek został przełożony to władze Serie A były nieugięte i zdecydowały, że spotkanie musi odbyć się we wtorek. Co ciekawe, przed 25. kolejką w szeregach Toro zdiagnozowano, aż osiem przypadków zakażenia koranowirsuem. Zdecydowano na izolację wszystkich piłkarzy, a kolejne testy zostały przeprowadzone w poniedziałek rano. Jednak kwarantanna gości planowo miała trwać do wtorku. Z tego powodu piłkarze gości nie pojawili się na boisku w Rzymie i liczyli na przychylność ligi.

Lazio czeka na walkower

Biancocelesti wyszli na murawę, aby dopełnić wszystkie procedury. Do całej sytuacji odniósł się również sam trener: Wolałbym grać. Absolutnie, że tak. Byłoby nam również wygodnie nie grać, ale musimy się szanować. Jeśli oczekujemy tego samego epilogu Juve – Napoli, muszę przestrzegać zasad. Wiemy, jak się sprawy mają. Jesteśmy tutaj i tylko to się liczy. Teraz czekamy, a ktoś musi zadecydować co dalej – dodał Simone Inzaghi.

Już wcześniej doszło do podobnej sytuacji w starciu JuventusNapoli. W zeszłym roku Piotr Zieliński i jego koledzy nie mogli wylecieć do Turynu. Wtedy władze Serie A ukarały Azzurrich walkowerem oraz ujemnym punktem dodatkowo. Klub nie pozostał dłużny i odwołał się od decyzji, co skutkowało cofnięciem decyzji przez Włoski Komitet Olimpijski. Dodatkowo wyznaczono nowy termin pojedynku, który wystartuje 17 marca. Na chwilę obecną nie wiemy, jaka zapadnie decyzja z meczem Lazio – Torino, ale cała sytuacja jest dynamiczna i jeszcze wszystko może się wydarzyć.

Komentarze

Comments 3 comments

News: 1) “…Napoli nie przyleciało na spotkanie w Turynie. Powodem takiego stanu rzeczy był wysoki współczynnik zarażeń…”,
2) “…Z kolei władze Serie A nie zważały na prośby Torino…”-
– Skrótowość newsa gubi istotę rzeczy.
1) Współczynnik nie był wysoki lecz rozwojowy.
Napoli zagrało z zarażoną Genoą mecz który nie powinien się odbyć, gdyż Genoa miała ognisko: nazajutrz wymazy wykazały kilkanaście zakażeń graczy Genoi-uczestników meczu (prezydent Preziosi powiedział że nie powiadomił uprzednio ASL).
Był przełom września/pażdziernika, narastanie ognisk w Kampanii; 3 pozytywy Napoli 5 dni po meczu z Genoą mogły oznaczać powstanie ogniska po Genoi.
W wiadomym “Protokole” podpisanym przez kluby i Figc stoi “Fatti salvi”- określenie prawnicze zastrzegające nadrzędność organów państwowych i administracyjnych nad ustaleniami Figc:
“Fatti salvi provvedimenti AUTORITÀ STATALI o LOCALI” (cytowała cała prasa 3.pażdz. przed dniem meczu).
2) W sprawie Lazio-Torino prezyd. Figc Gravina oznajmił “Nie ma warunków by mecz się odbył. Decyzję pozostawiam władzom Legi”.
Te zaś głosami 4ech uprawnionych członków Rady (Consiglio della Lega Calcio) zdecydowały “si gioca”.
Głosowali prezydenci Cagliari, Atalanty(dyr.wyk), Milanu, HellasVerona, bez prawa głosu pozostali prezydent Lazio i dyrektor Interu. Podpisane przez kluby “fatti salvi” zapewne czyni tę decyzję papierową.

Zamiast grać zdziesiątkowanym składem i tracić punkty w Serie A oraz Champions League mogliśmy zwyczajnie zignorować postanowienia przedsezonowego protokołu i przekładać mecze czekając na powrót najważniejszych graczy. Z perspektywy czasu konsekwencji byśmy nie ponieśli, a kto wie, być może zajęlibyśmy pierwsze miejsce w grupie i dopisali więcej punktów w ligowej tabeli.