Ivan Juric
Ivan Juric fot. Grzegorz Wajda

Werończycy wskoczyli na właściwe tory, Parma (prawie) na dnie

Hellas Werona w ostatnim meczu 22. kolejki Serie A pokonała na swoim stadionie Parmę Calcio 2:1 (1:1). Drużyna Ivana Juricia wróciła na zwycięski szlak po dwóch porażkach z rzędu. Z kolei po raz trzynasty w sezonie z placu gry na tarczy schodzili Gervinho i spółka.

Hellas Werona do potyczki z ekipą ze Stadio Ennio Tardini przystępowała w roli faworyta. Gospodarze liczyli jednocześnie na dziewiąte zwycięstwo w sezonie. Tymczasem Parma miała nadzieję na to, że wygra na terenie rywali i zbliży się do bezpiecznej strefy. Można zatem było oczekiwać ciekawego boju.

W pierwszej odsłonie byliśmy świadkami niezłego widowiska, w którym obie drużyny oddały łącznie cztery celne strzały. Na przerwę ostatecznie obie ekipy udały się z remisem, ale goli jednak nie brakowało i to najważniejsze.

Wynik spotkania został otwarty błyskawicznie, ponieważ już w ósmej minucie rzut karny po faulu bramkarza Hellas wykorzystał Juraj Kucka. Piłkarz gości oddał mocny strzał w lewy róg i podopieczni Robert D’Aversy objęli prowadzenie.

Radość z korzystnego wyniku w szeregach Parmy trwała jednak tylko do 13 minuty, gdy Alberto Grassi z bliska skierował piłkę do własnej bramki. Werończycy jednak jeszcze w pierwszej połowie mogli strzelić gola na 2:1, gdy Federico Dimarco popisał się świetnym strzałem z rzutu wolnego, ale równie dobrą interwencją popisał się Luigi Sepe.

Tymczasem po zmianie stron Antonin Barak w 61. minucie zdobył bramkę głową na 2:1. Jednocześnie ekipa Ivana Juricia przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając piąte spotkanie w roli gospodarza w tej kampanii. Tym samym Hellas ma na swoim koncie 33 punkty. Z kolei w strefie spadkowej na dobre ugrzęźli zawodnicy Parmy.

Komentarze