Vieri doczekał się swojej kopii? Serbska maszyna do zdobywania bramek

Dusan Vlahović
Dusan Vlahović fot. PressFocus

Dusan Vlahović to jeden z tych zawodników, o którego zimą mogą zabiegać największe kluby ze Starego Kontynentu. Serbski napastnik nie jest tak medialną postacią, jak Kylian Mbappe, czy Erling Haaland. Aczkolwiek umiejętności strzeleckie ma nie mniejsze. Już dzisiaj przez kibiców reprezentacji Serbii jest nazywany maszynką do zdobywania bramek. Czy Fiorentina może liczyć w styczniu na solidny zastrzyk gotówki? Czy 21-latek może stać się receptą na skuteczność Juventusu? Zapoznajmy się z sylwetką serbskiego fenomenu.

  • Dusan Vlahović to jeden z najbardziej rozchwytywanych zawodników
  • W tej kampanii trudno wyobrazić sobie Fiorentinę bez Serba
  • 21-latek znalazł się już na radarze między innymi Arsenalu i Juventusu

Vlahović konkurencją dla Haalanda i Mbappe

Dusan Vlahovic dołączył do Fiorentiny w 2018 roku za blisko dwa miliony euro z Partizana Belgrad. Do transferu zawodnika władze Fiołków przekonały się, doceniając przede wszystkim świetne warunki fizyczne Vlahovicia. Mimo że ma blisko dwa metry wzrostu, to jest świetnie skoordynowany ruchowo. Jest świadomy wykorzystywania swoich świetnych warunków w pojedynkach z rywalami.

Jednym z plusów Vlahovicia jest również jego szybkość, co może budzić zaskoczenie. Włoscy dziennikarze chwalą natomiast serbskiego napastnika za świetną umiejętność zastawiania się przed rywalami. Uważają Vlahovicia za jednego z najlepszych piłkarzy w lidze, grających plecami do bramki. To pomaga mu wywalczyć w granicach pola karnego cenny rzut wolny lub nawet w obrębie szesnastki rzut karny.

Urodzony w 2000 roku zawodnik słynie z tego, że nie boi się konkurencji. Jest gotowy, aby rywalizować z każdym. W tym miesiącu Fiorentina miała okazję mierzyć się z Juventusem i Milanem, więc Vlahovic mógł się sprawdzić na tle takich obrońców jak Matthis De Ligt, czy Simon Kjaer. Wypadł w tych starciach bardzo dobrze. Szczególnie Rossoneri na własnej skórze przekonali się o sile piłkarza, który strzelił im dwa gole.

Serbska wersja Vieriego

Już teraz nie brakuje opinii, że Vlahović to kopia Christiana Vieriego na włoskich boiskach. Były piłkarz Interu Mediolan nie ukrywa zresztą, że bardzo ceni Serba. Vieri stawia Vlahovicia w jednym szeregi obok Erlinga Haalanda. – W kategorii zawodnika w tak młodym wieku moim zdaniem Vlahovic jest wraz z Haalandem jednym z najlepszych napastników w Europie – mówił 48-latek w rozmowie z Fabrizio Romano.

Pochlebnych słów na temat reprezentanta Serbii nie szczędził również Fabio Capello. Były trener między innymi Juventusu, czy AS Romy po starciu z Juve był pod wrażeniem siły piłkarza. – Jest bardzo silny, ale to nie jedyny jego atut. Ma też świetną technikę, co ma wpływ na jego jakość na boisku – przekonywał były selekcjoner reprezentacji Rosji.

Świetni piłkarze mają często silny charakter. Vlahović to pod tym względem niezwykła osobowość. Jest bardzo pozytywnym piłkarzem, ale wie też, ile jest wart. W trakcie starcia z Atalantą był obrażany na tle etnicznym, gdy z trybun w jego kierunku padły słowa nawiązujące do tego, że jest cyganem. Zawodnik jednak zignorował obelgi, udowadniając, że potrafi panować nad emocjami.

Tymczasem ostatnio Vlahović wyróżnił się tym, że nie chce zdecydować się na parafowanie nowego kontraktu z Fiorentiną. Serb ma umowę ważną z klubem z Florencji do końca czerwca 2023 roku, ale już myśli o podjęciu nowych wyzwań. Prezydent włoskiego klubu ogłosił z kolei informację, że Vlahović nie chce przedłużyć umowy, wywierając na nim jednocześnie presję. Vlahovic zachowuje jednak spokój.

Silny charakter = mocna osobowość

Dodatkowe oczekiwania względem Vlahovicia najwyraźniej mają na niego pozytywny efekt. Serb w tym sezonie ligi włoskiej zaliczył 12 meczów, strzelając w nich 10 goli. W klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców Serie A jest aktualnie liderem wraz z Ciro Immobile. Nie może zatem dziwić, że po zawodnika ustawia się już kolejka chętnych.

Przede wszystkim Vlahović jest na celowniku Juventusu. Niemniej chętni na transfer z udziałem piłkarza są także decydenci Arsenalu. Serbski napastnik wydaje się jednak przekonany do gry w Juve, gdzie może się jeszcze bardziej rozwinąć pod skrzydłami Massimiliano Allegriego. Jednocześnie gra u boku takich zawodników jak Juan Cuadrado, Paulo Dybala, czy Federico Chiesa może mieć także pozytywny wpływ na jego postępy piłkarskie.

Vlahović nie tylko jest uwielbiany przez kibiców Violi, ale także przez kolegów z zespołu i trenera Vincenzo Italiano. W jednym z wywiadów podkreślił to Giacomo Bonaventura. – Dusan ma świetne relacje z trenerem. Jest bardzo zaangażowany w grę. Bawi się nią i tylko na tym się koncentruje – powiedział były pomocnik Milanu cytowany przez RMC Sport.

Jaka będzie przyszłość Vlahovicia? Wygląda na to, że przygoda Serba w klubie ze Stadio Artemio Franchi powoli dobiega końca. Niedawno właściciel Fiorentiny Rocco Commisso złożył piłkarzowi ostatnią ofertę. Zaproponował mu zarobki na poziomie czterech milionów euro netto plus trzy miliony euro premii dla pełnomocników. Propozycja nie znalazła jednak uznania w oczach zawodnika i jego agentów.

Czas na kolejny krok

Ciekawostką jest natomiast to, że Vlahović jeszcze zanim trafił do Fiorentiny, to znajdował się na radarze dwóch mediolańskich klubów. Ostatecznie Inter i Milan nie były w stanie przekonać piłkarza do transferu. Czas zweryfikował, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Vlahović został oszlifowany w Fiorentinie, a dzisiaj ma wszystko, aby móc grać w największych klubach w Europie. Niekoniecznie w tych z Serie A, ale również z Premier League.

Ostatnio Fiorentina miała okazję mierzyć się z Milanem. Górą w tym boju była Fiorentina, która pokonała Rossonerich 4:3. Kto wie, czy w tym starciu nie miała miejsca prawdziwa zmiana pokoleniowa. Po dwie bramki w tym boju zdobyli Zlatan Ibrahimović i Dusan Vlahović. Pierwszy jest jednak coraz bliżej zakończenia kariery, a drugi dopiero ją zaczyna. Serb nie ukrywa, że napastnik Milanu jest jednym z jego ulubionych piłkarzy. – Ibrahimovic był jednym z tych zawodników, których podziałem najbardziej. Wpływ miał na to jego niezwykły charakter. Dzięki niemu nauczyłem się, aby nigdy nie odpuszczać – mówił Vlahović w reportażu dla DAZN.

Szwedzki napastnik nie jest jednak jedynym zawodnikiem, którego Vlahović podziwia. Innym jest Stevan Jovetić, który w przeszłości również bronił barw Partizana Belgrad. Dużo dobrego zawodnik wyniósł też ze współpracy z Franckiem Riberym, który bronił barw Violi w latach 2019-2021. – Był dla mnie jak starszy brat. Dużo mi doradzał. Nierzadko było tak, że rozmawialiśmy ze sobą godzinami – ujawnił 21-latek.

Doświadczenia boiskowe i także poza boiskiem budują świetnych zawodników. Takim bez wątpienia jest Vlahović. Fakt, że Serbia awansowała na mundial w Katarze, zostawiając za swoimi plecami Portugalię, może być kolejnym krokiem do przodu dla młodego napastnika. Możliwe jednak, że do światowego czempionatu Vlahović przystąpi już jako piłkarz nowego klubu. Fakt, że drogę z Florencji do Turynu obrali już Federico Bernardeschi i Federico Chiesa może dawać do myślenia. Czas jednak wkrótce zweryfikuje medialne spekulacje.

Czytaj więcej: Serie A: Milan znalazł pogromcę! Juventus i Atalanta nie zawiedli

Komentarze