Udany comeback Sassuolo, bezradny Drągowski

Domenico Berardi
Domenico Berardi Pressfocus

Sassuolo przegrywało u siebie 0:1 z Fiorentiną. Po przerwie zagrało jednak o niebo lepiej i zasłużenie wygrało 3:1. Całe spotkanie w barwach gości rozegrał Bartłomiej Drągowski.

Fiorentina nie wygrała trzech kolejnych spotkań w Serie A. Fiołki przełamania szukały na Mapei Stadium, gdzie mierzyły się z wyżej notowanym Sassuolo.

Najniższy wymiar kary

W pierwszej połowie bezapelacyjnie najlepszym zawodnikiem był Andrea Consigli, który bronił jak w transie. Goalkeeper Sassuolo zatrzymał do przerwy pięć groźnych strzałów. Fiorentina nie poddawała się jednak i wciąż kreowała kolejne okazje strzeleckie. Fiołki dopięły swego po pół godziny gry. Wówczas Franck Ribery wykonał świetnie wymierzone podanie, którego adresatem był Giacomo Bonaventura. Włoch opanował futbolówkę i z okolicy pola karnego przymierzył celnie w lewy róg bramki. Do szatni goście schodzili przy prowadzeniu 1:0.

Zmiana o 180 stopni

Druga odsłona wyglądała zupełnie inaczej. Z Fiorentiny zeszło całkiem powietrze. Natomiast Sassuolo zagrało na miarę swoich nieprzeciętnych umiejętności. W 59. minucie Bartłomiej Drągowski sfaulował przeciwnika i sędzia Gianluca Aureliano wskazał na wapno. Do piłki podszedł Domenico Berardi, który przymierzy perfekcyjnie w lewy róg bramki. Trzy minuty później mieliśmy kolejną jedenastkę. Tym razem przepisy złamał German Pezzella. Ponownie odpowiedzialność na siebie wziął Berardi, co okazało się doskonałą decyzją. Domenico Berardi wycelował w to samo miejsce i miał na koncie dublet. Wynik konfrontacji na Mapei Stadium w 75. minucie ustalił Maxime Lopez. Francuz opanował kapitalnie futbolówkę i przymierzył rewelacyjnie w lewy dolny róg bramki.

W 32. kolejce Serie A Sassuolo uda się do Mediolanu na mecz z Milanem. Z kolei przeciwnikiem Fiorentiny w Weronie będzie Hellas.

Komentarze