Gennaro Gattuso
Gennaro Gattuso fot. PressFocus

Trener Napoli wściekły. “Mogliśmy pokonać Juventus”

Napoli w nowym sezonie Serie A jeszcze nie schodziło z boiska pokonane. Choć na boisku podopieczni Gennaro Gattuso wywalczyli dziewięć punktów, na swoim koncie mają jeden mniej. To oczywiście konsekwencja kary nałożonej na klub z Neapolu za niestawienie się na spotkanie z Juventusem, które zaplanowane było na 4 października. W niedzielę do całej sprawy odniósł się szkoleniowiec zespołu.

Czytaj dalej…

Klub ze Stadio San Paolo zrezygnował z wyjazdu do Turynu, po tym jak w tygodniu poprzedzającym mecz pozytywne wyniki testów na obecność koronawirusa uzyskali Piotr Zieliński i Eljif Elmas. Władze Napoli swoją decyzją argumentowały nałożonym na klub zakazem wyjazdowy przez lokalne służby sanitarne, ale z argumentami nie zgodziła się Komisja Dyscyplinarna. W tym tygodniu zapadł werdykt w tej sprawie. Napoli nie tylko zostało ukarane walkowerem, ale także odjęciem jednego punktu.

Gattuso czuje zmarnowaną szansę na zwycięstwo

Do tej pory głosu w tej sprawie nie zabierał szkoleniowiec Napoli Gennaro Gattuso. Taką okazję otrzymał podczas konferencji prasowej po sobotnim meczu z Atalantą Bergamo, który zakończyło się pewną wygraną 4:1 jego zespołu.

– Jestem wkurzony bardziej, niż ktokolwiek inny. Juventus jest drużyną do pokonania, w tej chwili to otwarty plac budowy. Byliśmy przygotowani jak do dzisiejszego spotkania. Jestem zły na tych, którzy nie pozwolili nam zagrać. O 18:55 byliśmy w autobusie, gotowi do drogi. I nie jest tak, że nie chcieliśmy grać – powiedział Gattuso, który przyznaje również, że w Turynie postawiłby praktycznie na takie samo zestawienie.

– Postawiłbym na ten sam skład jak dziś, poza Bakayoko, którego nie było jeszcze w naszej drużynie. W jego miejsce zagrałby Demme – kontynuował szkoleniowiec Azzurrich, cytowany przez calciomercato.com

– Moje stanowisko było takie, że powinniśmy pojechać i zagrać. Być może przegralibyśmy 0:3, ale przynajmniej byłaby to porażka na boisku. Rozmawiałem z klubem, z De Laurentiisem, Giuntolim i Chiavellim. Po rozmowach z nimi wynikało, że spotkanie się odbędzi – dodał szkoleniowiec.

Komentarze