Sandro Tonali
Sandro Tonali fot. Grzegorz Wajda

Tonali zmieni klub? Inter i Milan w gotowości

Sandro Tonali, jeszcze niedawno był według włoskich mediów bliski transferu do Interu Mediolan. Dzisiaj sytuacja w kontekście przyszłości piłkarza wygląda tak, że chętnych na jego usługi jest nieco więcej. Niewykluczone, że derby o podpis zawodnika kontraktem stoczą dwa kluby ze stolicy Lombardii.

Czytaj dalej…

Sandro Tonali w powszechnej opinii uchodzi za jeden z największych talentów we włoskiej piłce. Chociaż włoscy dziennikarze porównują go z Andreą Pirlo, to sam piłkarz jest zdania, że w ma w sobie więcej cech z Gennaro Gattuso, co pozwala przypuszczać, że mamy do czynienia z mieszanką wybuchową.

Derby o piłkarza?

Corriere dello Sport sugeruje na swoich łamach, że chętny na pozyskania Tonaliego, jest AC Milan. Podobno w trakcie analizy możliwości zrealizowania tego typu transakcji jest dyrektor techniczny Rossonoerich – Paolo Maldini. Przedstawicieli mediolańskiego klubu podobno zorganizował spotkanie z menedżerem zawodnika, aby zorientować się w oczekiwaniach prezydenta Brescii Calcio – Massimo Cellino.

Milan ma plan, aby wypożyczyć Tonaliego z opcją transferu definitywnego. Aktualny klub zawodnika dał jednak Milanowi jasny sygnał, że w ofercie musi być umieszczona kwota 35 milionów euro.

W grę wchodzi wypożyczenie z opcją transferu definitywnego

W związku z powyższym aktualnie liderem w wyścigu po zawodnika jest Inter, który dostosował swoją propozycję do oczekiwań sterników Jaskółek. Nerazzurri też chcą wypożyczyć Tonaliego na 12 miesięcy z opcją transferu definitywnego latem 2021 roku.

Ostatnio jednak negocjacje między Interem a Brescią utkwiły w martwym punkcie, więc sternik Brescii zaczął rozglądać się za innymi kandydatami do transferu Tonaliego. Tak się zrodził temat ewentualnej przeprowadzki 20-latka do Milanu.

Tonali ma kontrakt ważny z klubem z Lombardii ważny do końca czerwca 2022 roku. W trakcie sezonu 2019/2020 piłkarz wystąpił łącznie w 36 spotkaniach, w których zdobył jedną bramkę, notując też siedem asyst.

Komentarze