Rozczarowanie w Turynie, kolejny remis gospodarzy

Andrea Belotti
Andrea Belotti PressFocus

Ani jednego gola nie obejrzeliśmy w pierwszym sobotnim meczu 22. kolejki Serie A. Torino przed własną publicznością podzieliło się punktami z Genoą.

Torino do meczu przystępowało z nadzieją na odniesienie pierwszego od 3 stycznia ligowego spotkania. Od tamtej pory drużyna ze Stadio Olimpico nie cieszyła się z wygranej, ale w ostatnich czterech kolejkach za każdym razem dzieliła się punktami z rywalami. Z kolei Genoa chciała potwierdzić dobrą formę z ostatnich tygodni. Z pięciu poprzedzających ten pojedynek meczów wygrała aż cztery.

W podstawowym składzie gospodarzy tym razem zabrakło reprezentanta Polski Karola Linettego, który rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Na murawie zameldował się dopiero na ostatnie dziesięć minut spotkania.

W pierwszej połowie oglądaliśmy wyrównany pojedynek, w którym obie drużyny miały problemy ze stwarzaniem sobie klarownych sytuacji. Ciekawiej było dopiero w końcówce. Najpierw celnie z lewej strony pola karnego na bramkę Torino uderzał Lennart Czyborra, ale jego strzał wybronił Salvatore Sirigo. A następnie w odpowiedzi gospodarzom prowadzenie mógł dać Armando Izzo, ale bardzo dobrej sytuacji uderzył niecelnie.

W 57. minucie bliski zdobycia gola dla gości był Davide Zappacosta, który oddał zaskakujący strzał zza pola karnego. Piłka trafiła w słupek bramki gospodarzy. Torino w drugiej odsłonie, choć miało optyczną przewagę, nie potrafiło poważniej zagrozić bramce Genoi. Ostatecznie w tym meczu nie doczekaliśmy się ani jednego gola.

Komentarze