Zwycięstwo Fiorentiny na koniec fazy grupowej, Żurkowski zagrał w drugiej połowie

Fiorentina
Fiorentina fot. PressFocus

Fiorentina wygrała z RFS 3-0 i zajęła ostatecznie drugie miejsce w grupie, co oznacza, że nie ominie 1/16 finału Ligi Konferencji Europy. 45 minut na boisku spędził Szymon Żurkowski.

  • Fiorentina wygrała po bramkach Baraka, Cabrala i Saponary
  • Nie wystarczyło to jednak do zajęcia pierwszego miejsca w grupie
  • W drugiej połowie na boisku pojawił się Szymon Żurkowski

Fiorentina zagra w 1/16 finału

Fiorentina już wcześniej zapewniła sobie awans do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy. Jedyną niewiadomą było tylko to, która z drużyn zajmie pierwsze miejsce, co oznacza ominięcie fazy 1/16 finału i automatyczną grę w 1/8 finału. Aby przedstawiciel Serie A mógł tego dokonać, potrzebne było zdobycie większej liczby punktów od znajdującego się na pierwszej lokacie Basaksehiru.

Zespół Vincenzo Italiano mierzył się w czwartek na wyjeździe z łotewskim RFS, który był bezsprzecznie najsłabszym zespołem w grupie A. Ogromną różnicę jakości było oczywiście widać na boisku. Fiorentina objęła prowadzenie już w siódmej minucie. Antonin Barak skorzystał na udanym podaniu Riccardo Saponary i głową wpakował piłkę do siatki.

Goście napierali, lecz nie byli w stanie wykorzystać kolejnych okazji. Drugą bramką udało się zdobyć dopiero w 45. minucie meczu. Tym razem to Barak był asystentem, a swoje trafienie zaliczył Arthur Cabral. Jeszcze przed przerwą Fiorentina doprowadziła do trzybramkowej przewagi. Saponara zdecydował się na indywidualną akcję, którą zakończył precyzyjnym strzałem. Do szatni schodziliśmy więc z wynikiem 3-0 dla gości.

Po zmianie stron na boisku zameldował się Szymon Żurkowski, który dotychczas nie dostawał wielu okazji do gry. Nie wpłynął on jednak znacząco na losy spotkania, gdyż w drugiej połowie tempo gry było już dużo niższe. Do głosu zaczęli dochodzić gospodarze, którzy nawet zdołali umieścić piłkę w siatce. Na ich nieszczęście arbiter dopatrzył się w tej sytuacji spalonego.

Do ostatniego gwizdka nie oglądaliśmy już bramek. Fiorentina wygrała 3-0, co nie wystarczyło do awansu z pierwszego miejsca, bowiem trzy punkty zdobył także Basaksehir.

Komentarze