Antonio Conte
Antonio Conte fot. Grzegorz Wajda

Szalony mecz w Mediolanie i remis

Niesamowite widowisko miało miejsce na Stadio Giuseppe Meazza, w którym Inter Mediolan w ramach 27. kolejki włoskiej ekstraklasy mierzył się z US Sassuolo. Mecz zakończył się rezultatem 3:3, mimo że gospodarze dwa razy obejmowali prowadzenie. Nerazzurri trochę na własne życzenie stracili dwa punkty.

Czytaj dalej…

Podopieczni Antonio Conte przystępowali do swojej potyczki po zwycięskim starciu z UC Sampdorią, chociaż na brawa i pozytywne komentarze ekipa z miasta zapracowała tylko w pierwszej odsłonie tej rywalizacji. W gorszy nastrojach do swojej potyczki podchodzili zawodnicy teamu z regionu Emilia-Romania, którzy mieli za sobą porażkę z Atalantą BC.

Dziwny pomysł na mecz trenera Czarno-niebieskich

W pierwszej połowie obserwatorzy spotkania byli świadkami trzech goli. Już w czwartej minucie na listę strzelców wpisał się Francesco Caputo, który wykorzystał świetne prostopadłe podanie od Filipa Djuricicia. Jednocześnie goście nieoczekiwanie dla wielu wyszli na prowadzenie.

Na trafienie wyrównujące trzeba było czekać do 40 minuty, gdy po faulu na Milanie Skriniarze rzut karny wykorzystał Romelu Lukaku. Belg oddał mocne uderzenie z lewej nogi, myląc golkipera rywali, który rzucił się w lewą stronę, a piłka została posłana w prawy dolny róg.

Gdy wydawało się, że na przerwę obie ekipy udadzą się z remisem, to bramkę na 2:1 dla Interu zdobył Cristiano Biraghi. Jednocześnie spadkobiercy 18-krotnych mistrzów Serie A na przerwę do szatni udali się z zaliczką jednego gola, co należało traktować jak sukces, mając na uwadze to, że mediolańczycy zaprezentowali się słabo.

Inter wypisał się z walki o scudetto

W drugiej połowie emocji też nie brakowało w końcówce. Najpierw do wyrównania w 81. minucie doprowadził Domenico Berardi, który wykorzystał “11” za faul jednego z zawodników Interu. Gospodarze szybko się jednak podnieśli po tej stracie, zdobywając bramkę w 86. minucie za sprawą Borjy Valero.

Ostatnie słowo należało w każdym razie do ekipy Roberto De Zerbiego, która w 89. minucie strzeliła gola na 3:3 za sprawą Giangiacomo Magnaniego. Do końca zawodów wynik nie uległ już zmianie, więc obie drużyny były zmuszone podzielić się punktami. Nerazzurri zaliczyli jednocześnie siódmy remis w kampanii, a Sassuolo szósty.

Komentarze