Zlatan Ibrahimović
Zlatan Ibrahimović fot. Abaca/Hepta/ SPORTPICTURES

Świetna passa Milanu!

Na Città del Tricolore zmierzyły się drużyny, które w ostatnim czasie zachwycają formą strzelecką. Rywalizacja pomiędzy Sassuolo i Milanem w ramach 35. kolejki Serie A zakończyła się zwycięstwem gości 2:1. Co ciekawe, wszystkie bramki padły w pierwszej odsłonie. Także przed przerwą, dwóch graczy Czerwono-czarnych musiało opuścić boisko ze względu na urazy mięśniowe.

Czytaj dalej…

Spotkanie już na samym początku ułożyło się po myśli zawodników z Mediolanu. Rossoneri objęli prowadzenie w 19. minucie. Na listę strzelców wpisał się Zlatan Ibrahimović. Szwed w swoim stylu nabiegł na piłkę zagraną z prawej strony przez Calhanoglu i pewnym strzałem z głowy otworzył wynik meczu.

Podopieczni Roberto De Zerbiego nie mieli pomysłów, jak doprowadzić do remisu. Większość konstruowanych akcji ofensywnych gospodarzy niczym nie mogły zaskoczyć piłkarzy AC Milanu. Jednak, szukanie swoich szans w stałych fragmentach gry w końcu przyniosło oczekiwany efekt. Sassuolo wyrównało po jedenastce podyktowanej przez arbitra w 42. minucie. Po konsultacji VAR sędzia dopatrzył się dotknięcia futbolówki ręką przez jednego z Mediolańczyków, a karnego na gola pewnie zamienił Caputo.

Worek z bramkami rozwiązał się na dobre. W doliczonym czasie gry Zlatan ponownie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie, przez co radość Zielono-czarnych nie trwała zbyt długo. Tym razem Ibrahimović przytomnie wybiegł zza pleców defensorów do zagrania Calhanoglu. Szwedzki napastnik balansem ciała zwiódł Consigliego i oddał strzał do pustej bramki. Gol do szatni nigdy nie wróży nic dobrego. Dodatkowo Bourabia mając żółtą kartkę na koncie dopuścił się ostrego faulu na Rebiću. Sędzia był nieugięty, a trener Sassuolo miał spory ból głowy, aby poukładać zespół na nowo.

Druga odsłona nie była już tak efektywna jak jej poprzedniczka. Piłkarze ograniczyli się do walki w środku pola. Dobrze zorganizowana ekipa Stefano Pioliego mogła podwyższyć prowadzenie tuż przed końcem spotkania. Bonaventura nie zdołał pokonać bramkarza nawet z dobitki i ostatecznie wynik nie uległ zmianie Świetna dyspozycja AC Milanu w ostatnich tygodniach pozwala na awans na 5. lokatę w tabeli, a także awans do Ligi Europy.

Komentarze