Włoskie kluby przystępują do Superligi. Calcio zmienia się na naszych oczach

Stadion Juventusu
Stadion Juventusu Grzegorz Wajda

Juventus, Inter Mediolan i AC Milan zdecydowały się przystąpić do nowotworzonych rozgrywek Superligi. Jeśli UEFA zdecyduje się na wprowadzenie sankcji, które zapowiada, trzy najmocniej utytułowane kluby włoskiej piłki zostaną wykluczone z Serie A i rywaliacji o Coppa Italia.

Superliga: czy włoskie kluby przystąpią do rozgrywek?

Na oficjalnych stronach internetowych Juventusu, Interu i Milanu pojawił się już komunikat o współtworzeniu Superligi. Jest lakoniczny, ogranicza się właściwie tylko do suchej informacji o założeniu nowych rozgrywek, wymienieniu pozostałych klubów parafujących umowę (Arsenal, Atletico, Chelsea, Barcelona, Liverpool, Manchester City, Manchester United, Real Madryt, Tottenham) oraz planie rozszerzenia tworu do 20 drużyn, z czego pięć stanowić będą kwalifikanci (15 ekip miałoby pewny udział co roku).

Jest to oczywiście rewolucja głęboko drenująca europejską piłkę, bowiem UEFA już wydała komunikat, że w porozumieniu z władzami Serie A, Premier League i La Liga, wszystkie kluby występujące w Superlidze zostaną wykluczone z rodzimych rozgrywek, a ich piłkarze także z piłki reprezentacyjnej. Grożenie palcem przyjęło zatem najmocniejszy wymiar, natomiast wciąż nie wiemy, czy na tym się nie skończy. Juventus, Inter i Milan same z siebie nie chcą bowiem rezygnować z udziału w wyścigu o Scudetto, a dla ligi są kurami znoszącymi złote jaja. Trudno dziś wyobrazić sobie, by Lega Serie A mogła sprzedać prawa telewizyjne i marketingowe do ligi za podobne do dzisiejszych kwoty, gdy wśród kart przetargowych zabraknie największych. Tym bardziej, że rozgrywkami znacznie bardziej zagrożonymi od krajowych, są te europejskie – z Ligą Mistrzów na czele.

Wydaje się więc, że wojna dopiero się rozpoczyna, a jej finał na dziś trudno przewidzieć.

Komentarze

Comments 38 comments

A wtedy pies z kulawą nogą nie obejrzy tych rozgrywek i mogą równie dobrze od razu się rozwiązać. A karanie piłkarzy? Czego oni są winni? Chcesz ich karać za działania klubów, z którymi mają kontrakty? Jeśli już to Uefa i Fifa powinny płacić klubom ogromne pieniądze za to, że ich pracownicy po godzinach tworzą im konkurencyjne rozgrywki. To kluby ich zatrudniają i im płacą, a nie jakieś wyimaginowane struktury Uefa, które same niczego nie produkują a uzuprują sobie prawo do monopolizacji całej dyscypliny sportu. Powiedz teraz tym celebrytom, że mogą zarabiać jeszcze większe miliony w superlidze, albo dalej współtworzyć Uefę i Fifę za tysiąc euro na rękę, ciekawe co wybiorą. Brawo Bayern? Salihamidzic już negocjuje dołączenie. Obudź się, Uefa jest w dupie i takie grożenie nie ma ani podstaw prawnych ani ekonomicznch. Uefa jest goła i długo na to pracowała.

Nie bronię UEFA, ale pisanie że UEFA coś sobie uzurpuje czy monopolizuje to populizm, to tak jakby napisać że Lega Serie A czy PZPN coś sobie uzurpują, co produkuje PZPN?

Leicester, RB czy Atalanta regualrnie biją topowe zespoły w swoich ligach a miałyby o coś się ubiegać tylko dlatego że nie są to duże kluby? Paranoja.

Już nie mogę się doczejać widoku włoskich klubów w ogonie Super Ligi 😀 😀 😀

Pozamiatane. Nie wiem czy to rozpocznie złotą erę klubowego futbolu jak NBA ’90, czy za kilka lat nikt z nas nie będzie już piłki oglądał, prędzej postawiłbym na to drugie. Myślę, że nawet założyciele tego nie wiedzą, choć trzeba powiedzieć że opierają się na solidnych badaniach, wg których obecna piłka nudzi milenialsów i w przyszłości i tak umrze. Zresztą czy tylko milenialsów? Jak ktoś przeżył takie imprezy jak choćby France ’98, to na dzisiejsze mundiale w Dubajach też patrzy z politowaniem i odrazą. Ligi Narodów, Ligi Konferencji Europy, Euro w 12-tu krajach, macie czego chcieliście.
Jedno jest pewne – Lega i FIGC tyle razy wydymały Juve, a UEFA i FIFA cały świat, że teraz nie jest mi ich nawet szkoda. To grożenie palcem jest żałosne, bo bez tych klubów i piłkarzy wszystkie te organizacje umrą w 2-3 lata. Niech sobie teraz takie Napoli negocjuje prawa do transmisji rozgrywek bez trzech znienawidzonych klubów z północy – szybko się przekonają, że bez nich nie istnieją, będą amatorskim klubem dla dzieciaków. Romantyzmu w tym już nie będzie, ale jak już ruszyło to niech płonie. Najwyżej znajdziemy sobie inne hobby.

Juventus to tyle przekrętów zrobił w historii calcio, że niech teraz mataczy w Superlidze. Prawdziwi czarodzieje.
Co do praw do transmisji to wyjdzie w praniu. Czy wszyscy będą chcieli oglądać mecze potęg sportowych pokroju Arsenal – Tottenham?
Serie A zostaje i tak w dość mocnym składzie na ligowym podwórku.

Łudzisz się. Nieważne w jakim składzie, Serie A bez tych klubów nie będzie istniała i żadnych transmisji nie będzie negocjowała. Żaden poważny piłkarz nie będzie chciał grać w takich “bocznych” rozgrywkach poza głównym nurtem, spadnie ich poziom sportowy, równia pochyła. Zresztą kwestia czasu kiedy Roma, Lazio i wiele innych klubów w Europie dołączy do nowych rozgrywek, to nie jest zamknięta formuła. Napoli pewnie też, choć nie wiem czy akurat komuś będzie się chciało gadać z De Laurentiisem.

Mówię oczywiście o przypadku, w którym Serie A wyrzuca te trzy kluby, a moim zdaniem wcale do tego nie dojdzie i są to tylko pogróżki wystraszonego, przypartego do ściany gołodupca. Fanbase Juventusu tylko we Włoszech to prawie 9mln kibiców, Inter i Milan razem to 8mln. Może trudno Ci to sobie wyobrazić ale cała reszta ligi (od Napoli, Romy, Fiorentiny po najmniejsze Sassuolo) łącznie nie ma nawet 7 milionów. Mówimy o Włoszech, globalnie przepaść jest nieporównywalnie większa. Krótko mówiąc tego nawet nie byłoby w grach komputerowych, kompletna śmierć medialna.

NBA i NHL to nie żadne fakty tylko tam tak jest od początku.
I dla nich pewnie z kolei byłoby dziwne gdyby drużyna miał spaść z NBA do dajmy na to “NBA 2”. Tam są określone zasady transferowe (często wymiany zawodników), zawodników dostarczają w dużej mierze Uniwersytety (draft), itd.
Superlidze zawodników będzie dostarczała Ameryka Płd. i Afryka, ponieważ jak piszesz nic innego nie będzie istniało… 😀 😀 😀

Straszliwie się podnieciłeś tym nowym tworem i zakładasz, że poza Superligą nic nie będzie istniało (jak mawia klasyk “nie będzie niczego”).
1/ 75% Superligi będzie stała i po 3-4 sezonach kibicom znudzi się oglądanie przysłowiowego El Clasico raz w miesiącu,
2/ głównym założeniem Superligi jest KASA, a nie na wynik sportowy,
3/ porównywanie tych rozgrywek do NBA czy NHL jest bzdurne (historia, zasady, brak alternatywy w Stanach do tych rozgrywek, itd.),
4/ UEFA ma alternatywę, ponieważ zostaną kluby wcale nie dużo słabsze sportowo (umówmy się taki Arsenal, Tottenham, Milan do hegemonów sportowych nie należą), historycznie, itd.,
5/ Superliga udusi się we własnym sosie (jest to nieuniknione, ponieważ będą płacić zawodnikom 3-5 razy więcej niż w pozostałych tworach ligowych, kadra zespołu to tylko 24-26 zawodników i Ci którzy się nie sprawdzą będą nie do sprzedania),
6/ Na razie jest to Superliga największych klubowych dłużników i nie wiem czy podstawowym kryterium nie jest mieć super długu 😀 😀
7/ nie wiadomo jak do Superligi podejdą rządy poszczególnych krajów (np. wprowadzą rozwiązania podatkowe takie jakie będą chciały?).
Na tą chwilę jest zbyt wiele niewiadomych aby zakładać, że Superliga w dłuższej perspektywie to sukces… (sportowy na pewno nie).

To przeczytaj mój pierwszy komentarz i zastanów się czy się “podnieciłem”. Moim zdaniem to zagranie va banque, które równie dobrze może zabić całą dyscyplinę (która bez zmian, pod wodzą FIFY i UEFY i tak umrze). Choć rzeczywiście plus jaki zaczynam dostrzegać to brak użerania się z małymi, zakompleksionymi, nienawidzącymi – jak Napoli czy Fiorentina, gdzie wokół meczów więcej jest regionalnego hejtu i złych emocji niż sportu i globalnego widowiska. Dla zdrowszej atmosfery opuściłbym tą ligę bez żadnych sentymentów, zachowując piękne wspomnienia z lat 90-tych.
Cała reszta Twoich wywodów o duszeniu się i znudzeniu nie ma żadnego potwierdzenia w faktach. Fakty to NBA i NHL, gdzie drużyny grają ze sobą po 5-6 razy w sezonie zasadniczym, a w playoffach grają do kilku zwycięstw, co kilka dni. Oglądalność wciąż rośnie zamiast “zbrzydnąć”. Przecież tego nie analizowali idioci tylko ludzie bardziej orientujący się od Ciebie. A jak będzie, nie wie żaden z nas, pewnie z dużej chmury mały deszcz – ligi krajowe będą funkcjonowały bez zmian, a puchary europejskie UEFY będą rozgrywane obok superligi jako mało istotne Ligi Konferencji Europy.

@Fan_Tulipan
tak, dokładnie, kibicom znudzi się przecież oglądanie pojedynków Realu z Liverpoolem, albo Juve z Barceloną.
Cały świat przerzuci się na mecze Lewskiego Sofia ze Spatrakiem, albo Betisu z Rosenborgiem…
Pozdr.

@Odet
Wszystko jest kwestią ceny… ale jeżeli miałbym oglądać po raz piąty Real – Liverpool to wolałbym oglądnąć w alternatywnych rozgrywkach np. Sevilla – Ajax, Everton – Lille, Leicester – Monaco…
Oprócz tych 15+5 zostanie naprawdę dużo ciekawych klubów.

“Serie A bez tych klubów nie będzie istniała i żadnych transmisji nie będzie negocjowała.” Toś mnie rozbawił 😀 😀 😀
Tzn. że zawodnicy z 17 klubów pójdą na bezrobotne lub na zmywak. To byłoby dobre, w większości zasługują na to. Obawiam się, że wraz z takim rozwiązaniem padną studia tatuażu bo kto będzie sobie robił tatuaże?

A Tobie się wydaje, że z ligi znika 70% kibiców (17 z 24mln tylko w kraju, bo globalnie czytam że 95%), a reszta się bawi dalej jakby nic się nie stało 🙂 Tylko ciekawe skąd bierze te milionowe budżety na dalszą zabawę. Chyba tylko z draftu piłkarzy do superligi, bo krajowe zhierarchizowane rozgrywki dalej muszą istnieć i szkolić piłkarzy, tu nie ma wątpliwości. Widzę, że w przypadku Serie A trudno Ci wyłączyć emocje i uprzedzenia, więc popatrz może neutralnie na EPL i wyobraź sobie, że jutro wyrzucają 6 najlepszych klubów a następnie próbują sprzedać stacjom telewizyjnym ofertę zawiniętych w sreberko pojedynków Brentfordu z Millwall 🙂

Heh. Coś o czym mówiono już od dobrej dekady jak i nie dłużej.

Oczywiście gra jest o kasę jaka miałyby te kluby zgarniać ze środowych męczy.

Co do reakcji UEFA to jest śmieszna. Już widzę jak LaLiga wywala trzy czołowe kluby po czym sprzedaje prawa do transmisji komukolwiek. Bardzo podobnie sytuacja się ma z Premiership i brakiem 6 ‘czolowych’ klubów. Paradoksalnie Serie A najlepiej z tych lig by na tym wypadła, co nie znaczy że także by dołka poważnego nie zaliczyła.

Zobaczymy co się będzie działo. UEFA na pewno nie odpuści bo ta liga to de facto koniec ligi mistrzów, a to oznacza koniec kasy dla garniturów. Chyba że kluby ulegną i obiecają odkroić kawałek tortu uefa’ie. Ligi zapewne puki co stoją za uefą bo nie chcą zostać wywalonych z europejskich pucharów.

Pełna zgoda. Ja UEFA robi przekręty to jest ok, jak FIFA robi MŚ w Katarze kosztem dziesiątek, czy setek ofiar przy budowie to jest ok, jak Blatter jest skazywany za mnóstwo przekrętów to jest ok. Jak związki krajowe robią przekręty jak dawniej PZPN to jest i nikt nie ma prawa ich kontrolować. Jak ktoś chce iść na “swoje” to trzeba go zniszczyć. Typowe działanie mafii.
Jestem futbolowym tradycjonalistą, nie podoba mi się kierunek piłki nożnej, ogromne kontrakty (także te w Juve ostatnich lat) i ogólna komercjalizacja, ale jeśli na szali jest upadek mafii UEFA i FIFA vs dziwny komercyjny twór, to jestem za tym drugim. Tym bardziej, że to nie wybór pomiędzy graniem tych drużyn w superlidze lub w ligach krajowych. Dałoby się to jakoś pogodzić, tylko UEFA specjalnie nastawia kibiców wmawiając że nie ma innej drogi: kto nie z nami ten przeciw nam. I jeszcze to bezpodstawne grożenie piłkarzom, którzy nie mają na to wpływu, eliminowanie ich z najważniejszych imprez czyli de facto działanie na szkodę nas kibiców, z kasy których (a co za tym idzie sponsorów) te dwie mafijne organizacje się utrzymują.

@Jerry
Zgadam się w 100%.
UEFA może sobie teraz grozić, ale co może zrobić?

Zawiesi kluby? które i tak nie chcę grać w jej rozgrywkach?

To te kluby przecież generują zyski dla UEFA, które potem unia piłkarska przekazuje klubom ze słabszych federacji.

Pozdr.

To jest próba sił. Jednak UEFA może tylko nastawiać ludzi/kibiców i grozić, czymś czego nie wyegzekwuje – zawieszaniem piłkarzy. De facto sami dawno temu już doprowadzili do tej wypaczonej sytuacji, gdzie podzielili piłkarską Europę na bogatych, posiadających 3/4 drużyny w LM i biednych, którzy mają LM raz na 5 lat, albo i więcej jak Polska. Wychowali wilki na własnym mleku, tzn na własnych Euro, z czego sami grubo doili do własnych kieszeni, a teraz się dziwią że tym wilkom wraz ze wzrostem, urósł również apetyt. Nie wiem jakie będą tego konsekwencje, ale zadnej ze stron mi tu nie szkoda. Najbardziej cieszyłbym się z resetu do czasów, gdy o sile drużyny stanowili wychowankowie.

Hmm… Powyższe komentarze mają duuużżooo racji. Uefa sama sobie na to zapracowała. Mało tego za 2-3 lata miała przeorganizować Ligę Mistrzów w podobny sposób….

Szok? Coraz mniejszy jeżeli spojrzy się kiedy powstała Liga Mistrzów (niedorzeczna nazwa patrząc na uczestników…) lata 90te… Czyli też nie ma niesamowitego stażu. Ot wtedy powstały takie rozrywki, teraz takie…

Nie zapominajmy też że temat superligi to nie jest jakis nowy pomysł. Rozmawiano na ten temat od dekady. Skład klubowy już wtedy był podany i nie odbiega jakoś szczególnie od tego co jest.
UEFA miała wystarczająco dużo czasu aby dogadać się z klubami.

Dodatkowo – skoro kluby zdecydowały się na ten krok, to znaczy że UEFA ‘cos’ wymyśliła odnośnie zmian w LM co przelalo czarę goryczy. Ciekawe cóż to za zmiany w LM nam UEFA przygotowała.

Teoretycznie ma być 15 stałych + 5 zmiennych.
Superliga jest tworem zbliżonym do amerykańskich lig. I doprowadzi do tego że właściciele będą negocjować z miastami ile będą dostawać kasy za to że klub będzie grał w tym mieście.

Co oznacza, że za jakiś czas któraś z drużyn Londynu, Manchesteru i Mediolanu może się nagle ‘przeprowadzic’ do innego miasta.

Agnelli jest bardzo zajęty czym innym niż walka Juventusu o miejsce premiowane Champions.
Tak bardzo chce być taki jak Perez że wychodzi ze struktur ECA i UEFA i przewodzi amerykańskiej rewolcie, urągającej 100 latom europejskiego futbolu, finansowanej przez bank Morgana.
Mimo że przyłącza się 6 klubów Premier Anglicy nazywają ją “aktem kryminalnym”, Gravina nazywa wynaturzeniem europejskiej piłki, Bayern i Al Khelaifi są jej zdeklarowanymi przeciwnikami.

Symptomatyczne, że Al Khelaifi, który robi sobie nic z zasad UEFA, ma w kieszeni pół tej organizacji, jest kwintesencją “wynaturzenia europejskiej piłki”,nagle staje się dla dalmare autorytetem i obrońcą 100 letnie tradycji piłki nożnej w Europie, tylko dlatego, że ktoś ma ogromny żal za to, że nikt w tej sprawie nie liczy się ze zdaniem Napoli.

Agnelli sragnelli, Ty jak zdarta płyta. Jest w tym ważny, ale nie on przewodzi. A nawet nie wiem czy Perez, bo szarą eminencją tego wszystkiego jest właściciel Arsenalu i kilku klubów NBA, NFL i NHL. Jeśli wyjdzie mu to tak samo jak projekt Arsenalu to jest się czym martwić. Al Khelaifi jest dla Ciebie autorytetem? Ktoś tak głęboko uwikłany w interesy UEFY, mający Ceferina w kieszeni? Rummenigge? Niezależnie od opinii o samej superlidze, kij im wszystkim w oko.

Aleksander Čeferin o Agnellim:
– Nie chcę mówić dużo o Agnellim. To dla mnie prawdopodobnie jedno z największych rozczarowań, o ile nie największe. Nie zamierzam poruszać spraw osobistych, ale faktem jest, że nigdy nie widziałem osoby, która kłamałaby tak często i wytrwale jak on. To niewiarygodne. Rozmawiałem z nim w sobotę popołudniu i przyznał, że to tylko plotki. Żeby niczym się nie martwić, bo nic się nie dzieje. Powiedział, żebyśmy zdzwonili się za godzinę i wyłączył telefon. Następnego dnia otrzymaliśmy wiadomy komunikat.”

W ostateczności taki wzór cnót jak De Laurentiis może nie wejść do organizacji takiego złoczyńcy, który ośmielił się nie wypaplać wszystkiego dzień przed oficjalnym oświadczeniem wszystkich klubów 🙂 A nie, przecież i tak nikt go nie zaprosił.
Powyżej pytasz dlaczego ktoś wspomina o Napoli – a kto tu płacze nad Agnellim jakby dotyczyło to jedynie Juve? Płacze Tulipan, płacze dalmare jakby jej ukochany CR7 tym razem zgwałcił w Vegas “100-letnią tradycję Europy”. A przecież powinniście skakać z radości, że pojawia się możliwość aby Napoli nie grało w tych samych rozgrywkach co zła północ? Może wreszcie wygra to scudetto? Zamiast stękać trzymajcie kciuki za ten rozłam, ja po waszych wpisach sam patrzę coraz życzliwiej na nowy start, może niedługo nie będziemy już musieli wcale dyskutować? A nie, dalmare ma jeszcze Atleti, wstrętnych wywrotowców. Bo sam Neapol okaże się niezwykle pusty gdy zabraknie w nim znienawidzonego wroga 🙂

@Mono pierwszy Twój wpis z 19 kwietnia 2021 o 10:31 (na który odpisałem) i już o Napoli. Temat z innej beczki ale Napoli albo ADL. Potem piszesz: “w przypadku Serie A trudno Ci wyłączyć emocje i uprzedzenia”. Uprzedzenia względem Napoli masz na pewno Ty, ponieważ w każdy temat jesteś w stanie wciągnąć Neapol. Gdybyś to jeszcze robił pod newsami dotyczącymi Napoli. Może zmień sobie nick na Monotematyczny. 😀 🙂

Niestety ale nie od dziś wiadomo, że Agnelli jak i cały Juventus to banda kłamców i cwaniaczków, którzy dla własnych korzyści będą kłamać prosto w oczy i na dodatek się śmiać z tego.
Historia to pokazała dobitnie, a teraz widzimy nawet oficjalne komentarze najwyżej postawionych osób w świecie piłki.
Ale zaraz przyjdzie jeden z drugim kibic Juve i powie, że to oni są zajbiści, a wszyscy inni to kłamcy, złodzieje i mogliby nie istnieć bo tylko Juve się liczy.
Takie są smutne realia.

No to ładnie psychopaci odkryli karty i pokazali prawdziwe pyski ociekające pianą, za tydzień znów będą tu udawać trzeźwych i obiektywnych. Ja nie mam najmniejszego zamiaru opowiadać się plemiennie za lub przeciw Agnelliemu, ocena działań jego i pozostałych prezesów nie zależy jedynie od opinii o superlidze, ale też od oceny tych po drugiej stronie, którzy do tego doprowadzili. To biznes, tu nie ma dobrych i złych charakterów jak w bajkach. Natomiast wy wymagacie długiego leczenia psychiatrycznego 🙂

Panowie
Przecież to już się kiedyś wydarzyło kiedy powstawała dzisiejsza Liga Mistrzów.

Niegdyś w Pucharze Europy Mistrzów Klubowych. W tych rozgrywkach grali tylko Mistrzowie Kraju. W finałach mieliśmy takie ekipy jak Partizan Belgrad, Crvena Zvezda, Steaua Bukareszt, Panathinaikos Ateny, Club Brugge, Malmo… A dziś? Serio to jest takie niesamowite i wspaniałe jak w półfinale mamy Ajax Amsterdam który to trafił akurat niezłe pokolenie… Porto czy Monaco to już historia tak odległa że niewarta wspomnienia bo się wszystko zmieniło. Kiedy faktycznie takie ekipy jak Porto, Valencia, Leverkusen, Deportivo, BVB czy Monaco zachwycały Europe takie kluby jak PSG, Chelsea, City byli przeciętni… To UEFA i FiFa stoją za upadkiem tych małych marek…

Zmienia sie format rozgrywek kluby kasę zgarną lepsza, a te rozgrywki będą mega wyrownane i intensywne co mnie mega cieszy.

Otóż to, ten cały medialny lament o bronieniu stuletniej Uefy jak tysiącletniej Rzeszy odbywa się w obronie Ligi Mistrzów powstałej w roku 1992 🙂 A na obrońcę uciśnionych próbuje się malować klub założony w 1971 roku, który w 9 lat wydał 1,2 miliarda euro na transfery, to jest przecież tak absurdalne, że trudno w to uwierzyć. W imię obrony jakichś łzawych europejskich wartości straszy się piłkarzy brakiem udziału w pustynnym mundialu, który został sprzedany szejkom. FIFPro już zapowiedziała, że mogą się cmoknąć a nie wykluczać piłkarzy z imprez. Mało tego – same kluby założycielskie dysponują lepszymi zawodnikami aby zorganizować swoje rozgrywki narodowe niż FIFA, mają całą reprezentację Anglii 🙂 To będzie wesoły tydzień.

Pytanie do osób broniących tej UEFowskiej hałastry- jak to jest że mafiowska UEFA grozi klubom i ich piłkarzom wykluczeniem ze wszystkich rozgrywek na poziomie klubowym i reprezentacyjnym za to, że parę klubów w zasadzie zrezygnowało z całkowicie DOBROWOLNEGO uczestnictwa w elitarnych rozgrywkach LM. Oczywiście stworzyli własne rozgrywki niemniej: 1. UEFa jest stowarzyszeniem i udział w nim jest dobrowolny, równie dobrowolne i całkowicie legalne jest stworzenie innego stowarzyszenia. Federacje i kluby należą do tego stowarzyszenie tylko i wyłącznie z uwagi na przeróżne profity. 2.pójdę o zakład że w związku z udziałem w LM nigdzie żaden klub nigdy nie nie było zapisu o zakazie konkurencji a więc stworzenie tych rozgrywek nie narusza żadnych umów podpisanych przez kluby. 3. Kluby są długoterminowo zobligowane do udziału w rozgrywkach krajowych (umowy na transmisję podpisuje się na parę lat) i z tego co piszą w mediach zarówno Inter Milan i Juve chcą się z niej wywiązać. Podsumowując kluby we Włoszech są przedsiębiorstwami czy się to komuś podoba czy nie – szczególnie Juve jest spółką akcyjna. Z samej definicji zostały zawarte celem osiągania zysków. Jeżeli te klubu stwierdziły że stworzenie własnych DOBROWOLNYCH rozgrywek bo przyniesie im większy zysk to nikomu nic do tego. Zrobiły to całkowicie legalnie natomiast zapewne nielegalnie i nieuzasadnione są zapowiedziane sankcje. Tytułem zakończenia odwoływanie się przez którąkolwiek stronę do wyższych wartości – czy UEFe czy mniejsze kluby to czysta hipokryzja, nieukrywajmy – każdy patrzy tylko na czubek własnego nosa. Każdy z klubów SuperLigi miał prawo takie rozgrywki stworzyć i się do nich przyłączyć – koniec tematu.