Stary człowiek i może. Pandev dał zwycięstwo nad Napoli!

Goran Pandev
Goran Pandev PressFocus

Goran Pandev zdobył obie bramki dla Genoi (2:0) w meczu z Napoli. Kapitanem Azzurrich w tym spotkaniu był Piotr Zieliński.

Nie był to udany debiut Piotra Zielińskiego w roli kapitana. Napoli pokazało bowiem swoje najgorsze oblicze: nie potrafiło stwarzać sobie groźnych okazji, a przy tym było rozkojarzone w defensywie.

Z drugiej strony, świetne spotkanie rozegrał weteran Genoi, Goran Pandev. Macedończyk już w 11. minucie wyprowadził gości na prowadzenie. Podopieczni trenera Ballardiniego świetnie przejęli piłkę na połowie przeciwnika. Milan Badelj popisał się szybkim myśleniem i natychmiast przetransportował futbolówkę do Pandeva. 37-latek spokojnie ją przyjął i pewnym strzałem pokonał Davida Ospinę. Choć to neapolitańczycy powinni wówczas rzucić się do odrabiania strat, nie minął kwadrans, a Macedończyk cieszył się z podwojenia swojego dorobku bramkowego. Po dobrej akcji Genoi Miha Zajc podał do Pandeva, a ten zachował się niczym prawdziwy strzelec wyborowy. Macedończyk odwrócił się, minął Konstantinosa Manolasa i pokonał Ospinę po raz drugi.

Po zmianie stron Genoa skupiła się na defensywie i została przez to skarcona przez Napoli. Najpierw w poprzeczkę trafił Andrea Petagna, następnie w słupek uderzył Lorenzo Insigne, aż wreszcie w 79. minucie Matteo Politano wykorzystał zamieszanie po rzucie rożnym i pokonał Mattię Perina.

Mimo tego, że Napoli starało się wyrównać, nie padło już więcej bramek. W wyniku porażki Azzurri tracą już dziesięć punktów do liderującego Interu, a podopieczni Antonio Conte rozegrali dodatkowo jedno spotkanie mniej.

Komentarze

Comments 12 comments

Mecz oglądałem od 60 minuty także pisze tylko o tym co widziałem bądź wnioskuje po wcześniejszych meczach. Napoli ma wiele problemów jednym z nich jest trener (choć niecenie warsztatu trenerskiego Gattuso to wyniki były niezłe) ale głównym problemem wdł mnie jest brak lidera/rów jak wypada Kalidou to nie ma komu tym zespołem potrząsnąć plus brak lidera w środku pomocy takiego jakimi byli Hamsik albo Jorginho. Na pewno nie pomogło zamieszanie związane z szukaniem nowego trenera przez De Laurentiisa a coś czuje że w przypadku porażki z Juve to Gattuso wyleci. Apropo pytanie, ktoś się orientuje czy jest coś w przepisach że Napoli może nie w złej wierze oczywiście, nie wejść na swój stadion ze względu na aż dwa przypadki zarażenia?

Up. W 94′ spóżniony Scamacca przewrócił w pk Mario Ruiego przyjmującego adresowana doń piłkę, uderzając w niego ciałem, łokciem i nogą; arb Manganiello nie uznał tego za faul i rozdał kartki za protesty.
Decyzja zgodna z niedawnym zaleceniem szefa Rizzolego by przyznawać tylko bardzo twarde karne, jednak w sieci zauważają niejednolitą miarę stosowaną po apelu Rizzolego (przypomnę karny Young-Cuadrado przy piłce bitej w trybuny).
Foto i video:
fanpage.it/sport/calcio/moviola-genoa-napoli-scamacca-mario-rui-contatto-al-limite-del-rigore/amp/

calcionapoli24.it/brevi/proteste-napoli-contatto-in-area-tra-scamacca-e-mario-rui-restano-i-n471354.html

Tą intensywnością można obdzielić ze 2 finały.
Świetny mecz Genoa, Perina (co najmniej 6 nieprawdopodobnych obron), Pandeva, kolejny skalp Ballardiniego. Podwójny błąd obrony Napoli ustawił mecz: Genoa ma do przerwy 2 strzały/2 gole, i teraz może wznieść mur.
Napoli oddaje w meczu 26 strzałów/9 Celnych, ma poprzeczkę, słupek- i 1 gol. Tworzy ogrom okazji- lecz nie ma napastnika klasy 37-letniego Pandeva.
Traci punkty i zapewne mnóstwo sił, lecz pewno wiele się w tym meczu uczy (z pewnoscią dostawał szkołę Osimhen). Już jest agresja, której brakowało, musi pojawić się wykańczanie.
Lozano i Politano byli dziś napędem zagrażającego lecz niemogącego wykończyć ataku; Insigne po kontuzji z Atalantą miał być oszczędzony lecz musiał wejść przy niekorzystnym wyniku.
Z kolei, po dobrym występie przeciw Atalancie, Napoli traci defensywę: już dziś Koulibalyego u boku Manolasa pechowo zastąpił Maksimovic, po godzinie gry utracony został również Manolas (skręcenie kostki), pozostaje zatem słabsza para Maksimovic-Rrahmani.

Napoli zagrało “niestety” dość dobrze. “Niestety” ponieważ przegrało, a gdyby zagrało słabo jak z Parmą to pewnie by wygrało. Ot, cała piłka nożna. Zagrali dobrze w przodzie, ponieważ w obronie mała katastrofa.
Brakuje wykończenia, które prędzej czy później wróci z Osimhenem i Mertensem w formie i w pełni sił.
Obrona się posypała co przed meczem ze strzelającą i atakującą Atalantą budzi moje duuuuże obawy.

Dla mnie jest śmieszne czepianie się Gattuso, moim zdaniem robi co może, nie jest geniuszem trenerskim ale to solidny trener, wypadają mu najlepsi piłkarze Mertens, Osimeh, Ruiz, nie mógł korzystać z Milika, sam ma kosę z właścicielem który co rusz szuka zadymy gdzie się da a i tak notują całkiem dobre wyniki, owszem zaliczyli teraz wpadkę, chociaż byli znacznie lepsi, prowadzili grę i kontrolowali posiadanie piłki ale Genoa była wybitnie cyniczna i wybitnie skuteczna pierwszy strzał Gryfonów w pierwszej połowie – gol, pierwszy strzał w drugiej połowie – gol. W całym meczu Genoa przez cały mecz oddała dwa strzały w światło bramki oraz aż jeden strzał poza czyli w sumie oddali trzy strzały…