Napoli zdemolowane przez Katalończyków w Neapolu

Luciano Spalletti
Luciano Spalletti fot. PressFocus

SSC Napoli przegrało w rewanżowym spotkaniu 1/16 finału Ligi Europy z Barceloną (2:4). Azzurri przez całe zawody byli tłem dla świetnie dysponowanych piłkarzy teamu z La Liga. Ozdobą spotkania było kapitalne trafienie Frenkiego De Jonga.

  • SSC Napoli nie zdołała zaprezentować wyższości Serie A nad La Liga
  • Azzurri nie byli w stanie przeciwstawić się koncertowo grającej Barcelonie
  • 73 minuty zaliczył w meczu Piotr Zieliński

SSC Napoli – FC Barcelona: koncert Katalończyków

SSC Napoli po pierwszym meczu na Camp Nou z Katalończykami mogli mieć nadzieje na wyeliminowanie giganta La Liga. Azzurri zremisowali z Barcą 1:1,co było dobrym wynikiem, mając w perspektywie spotkanie na swoim stadionie. Rzeczywistość jednak brutalnie zweryfikowała taką teorię.

Podopieczni Xaviego Hernandez po pierwszej połowie meczu rozgrywanego w Neapolu bardzo o wiele bliżej awansu do 1/8 finału rozgrywek. Już w dziewiątej minucie na prowadzenie Barcę wyprowadził Jordi Alba, który wykorzystał podanie Adamy Traore. Pięć minut później Blaugrana prowadziła już 2:0, gdy kapitalny strzałem sprzed pola karnego popisał się Frenkie De Jong.

Kontaktowego gola dla Napoli strzelił w 24. minucie z rzutu karnego Lorenzo Insigne. Włoch wykorzystał jedenastkę podyktowaną za przewinienie Marca-Andre ter Stegena na Victorze Osimhenie. Ostatnie słowo w pierwszej odsłonie należało jednak do gości i w 45. minucie gola na 3:1 dla Barcelony strzelił Gerard Pique.

W drugiej odsłonie prowadzenie hiszpańskiej drużyny podwyższył Pierre-Emerick Aubameyang. Gabończyk popisał się precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę. Ostatnie słowo należało natomiast do neapolitańczyków, którzy dzięki golowi Matteo Politano zmniejszyli rozmiary porażki. W dwumeczu Barca pokonała Azzurrich 5:3 i w piątek pozna swojego kolejnego rywala na drodze do finału rozgrywek, który odbędzie się 18 maja na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan.

Komentarze

Comments 6 comments

Barcelona właśnie się odbudowała, jest agresywna i skuteczna. Napoli ze swym niedoskonałym składem, atakujące pojedynczym Osimhenem bez wsparcia, dające sobie zdejmować piłkę ze stóp, właśnie się o tym dowiedziało, szok pierwszych 13tu minut przezwyciężyli dopiero w 80tych. Rewanż był lekcją właściwie wszystkiego- grając z nią w jednej lidze Napoli czerpałoby inspirację- wydaje się po golu Politano strzelonym śmiało gdy widzi bramkę i piłkę, jak czynią to Alba, Pique, F.deJong. Wieloosobowe kontry i wieloosobowe rozegrania na oklaski- to trzeba mieć kim wykonywać, poza tym że trzeba wpajać.

Można byłoby porażkę tłumaczyć, że Napoli nie weszło dobrze w mecz, że gdyby nie bramka do szatni Pique to może w drugiej połowie by powalczyli. Jednak ten kto oglądał widział, ze Barca była w tym meczu o klasę, dwie lepsza od SSC w każdym aspekcie. Po kwadransie losy awansu były praktycznie przesądzone, a bramka Insigne z karnego dała promyk nadziei najwierniejszym kibicom i tylko troszkę oddaliła egzekucję w czasie.