Skandal po meczu AS Romy. Policja wszczęła śledztwo

Lorenzo Pellegrin
Lorenzo Pellegrin Pressfocus

Końcówka meczu Bodo/Glimt – AS Roma (2:1) dostarczyła sporo emocji. Pojawiły się też negatywne momenty, bo po zwycięskim golu gospodarzy przy linii bocznej rozpętało się piekło. Podobno szkoleniowiec Norwegów uderzył trenera bramkarzy Giallorossich. Policja na prośbę rzymian wszczęła śledztwo w tej sprawie, przez co Mourinho i spółka wrócili do Włoch dopiero nad ranem.

  • Bodo/ Glimt znów pokonało AS Romę na własnym terenie
  • Po spotkaniu doszło do niepotrzebnych przepychanek przy linii bocznej
  • Emocji na wodzy nie utrzymał Knutsen, który miał uderzyć w twarz trenera bramkarzy gości, Nuno Santosa

Skandaliczne zachowanie trenera Bodo/Glimt

Lorenzo Pellegrini wyznał w rozmowie z dziennikarzem Sky Sports, że trener bramkarzy AS Romy został zaatakowany przez szkoleniowca Bodo/Glimt. Wszystko działo się już po zakończeniu spotkania. Sprawa trafiła nawet do norweskiej policji. Początkowo obaj panowie dogryzali sobie werbalnie. Później w ruch miały pójść pięści. Jak wynika z relacji piłkarza Giallorosich, Nuno Santos otrzymał potężny cios w twarz od Knutsena.

Wciąż jestem wstrząśnięty. Najpierw coś mu powiedział, a potem mocno go uderzył w twarz – rozpoczął Pellegrini pytany o pomeczowe zamieszanie.

Policja prowadzi śledztwo. To, co się tu dziś wydarzyło, to wstyd dla piłki nożnej. Przyjechaliśmy tu z szacunkiem, ale to, co się wydarzyło, jest obrazą dla AS Romy, dla naszego personelu także. Nadal jestem zszokowany tym, co zobaczyłem – dodał kapitan zespołu.

W celu złożenia wyjaśnień, norwescy policjanci musieli przesłuchać wszystkich świadków tego zdarzenia. Procedury się wydłużyły, przez co rzymianie wrócili do Włoch dopiero nad ranem. Na razie nie wiadomo, jak zareaguje UEFA. Jeżeli słowa kapitana AS Romy zostaną potwierdzone w rzeczywistości, Knutsenowi grozi zawieszenie, wówczas nie poprowadzi swojej drużyny w rewanżu.

Czytaj więcej: Kryzys w Bergamo. Gdzie jest prawdziwa twarz Atalanty?

Komentarze