Siedem goli w Mediolanie! Inter wyszarpał zwycięstwo

Romelu Lukaku
Romelu Lukaku fot. Grzegorz Wajda

Co za mecz na San Siro! Inter Mediolan, który uważany jest za głównego rywala Juventusu w walce o mistrzowski tytuł, pokonał 4:3 (1:1) Fiorentinę. Goście z Florencji dwukrotnie wychodzili w tym spotkaniu na prowadzenie, ale ostatecznie musieli uznać wyższość rywali. Nerazzurri szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili zdobywając dwa gole w samej końcówce meczu, który był świetnym widowiskiem.

Czytaj dalej…

Mecz nie mógł się lepiej ułożyć dla podopiecznych Giuseppe Iachiniego, którzy już w trzeciej minucie zaskoczyli defensywę Interu Mediolan. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska piłka spadła pod nogi Giacomo Bonaventury, który dograł ją jeszcze do lepiej ustawionego Christiana Kouame. Zawodnikowi Fiorentiny pozostało już tylko trafić do pustej bramki, co też uczynił.

Kilkanaście minut później Kouame miał świetną okazję do podwyższenia prowadzenia gości na 2:0, ale bardzo dobrą interwencją popisał się Samir Handanović. Po chwili gra przeniosła się pod drugą bramkę, gdzie po starciu z Martinem Caceresem w polu karnym padł Lautaro Martinez. Arbiter w pierwszej chwili wskazał na jedenasty metr, ale po zapoznaniu się z powtórką zmienił swoją decyzję.

Fiorentina nie zamierzała tylko bronić dostępu do własnej bramki i korzystnego dla siebie wyniku. W 24. minucie do sytuacji strzeleckiej doszedł Nikola Milenkovic, ale główkował nad poprzeczką. W kolejnych minutach atakować starał się Inter, ale przez długi czas nie mógł znaleźć sposobu na defensywę rywali z Florencji. Wydawało się nawet, że w pierwszej połowie wynik nie ulegnie zmianie. W drugiej minucie doliczonego czasu gry podopieczni Antonio Conte wyprowadzili jednak kontratak, który bardzo dobrym uderzeniem sprzed pola karnego na gola zamienił Lautaro Martinez.

Siedem minut po przerwie faworyzowani gospodarze wyszli na prowadzenie, ale pomógł im w tym Federico Ceccherini, który po zagraniu Martineza niefortunnie skierował piłkę do bramki strzeżonej przez Bartłomieja Drągowskiego. Strata drugiego gola nie podłamała jednak gości, wręcz przeciwnie.

Odważna gra Fiorentiny przyniosła efekt w 57. minucie. Z piłką w pole karne wpadł wówczas Franck Ribery, wypatrzył wbiegającego w szesnastkę Gaetano Castrovilliego, który precyzyjnym strzałem przy słupku nie dał szans Handanoviciowi. Sześć minut później goście ponownie byli na prowadzeniu! Sytuację sam na sam z bramkarzem, po fantastycznym prostopadłym podaniu Ribery’ego, wykorzystał Federico Chiesa.

Kolejne minuty to dwie świetne sytuacje dla Interu zmarnowane przez Romelu Lukaku, który mając przed sobą praktycznie tylko Drągowskiego, uderzał obok słupka. Reprezentant Polski umiejętnościami wykazał się w 73. minucie, gdy odbił piłkę po potężnym strzale Nicolo Barelli zza pola karnego.

Zdeterminowany Inter w końcówce postawił wszystko na jedną kartę i odwrócił losy rywalizacji. W 87. minucie do wyrównania po podaniu Achrafa Hakimiego doprowadził Lukaku, a kilkadziesiąt sekund później zwycięskiego gola dla gospodarzy zdobył Danio D’Ambrosio, wykorzystując dośrodkowanie Alexisa Sancheza.

Komentarze