Show Atalanty, nieudany wieczór Polaków

Piłkarze Atalanty
Piłkarze Atalanty Pressfocus

Atalanta w meczu z Crotone (90 minut Arkadiusza Recy) urządziła sobie trening strzelecki i triumfowała 5:1. Z kompletu punktów cieszyli się również piłkarze: Romy, Hellasu oraz Cagliari. Remisem 1:1 zakończyły się natomiast derby Genui. Polacy raczej zechcą zapomnieć o środkowym wieczorze, ponieważ ich drużyny nie prowadziły sobie dobrze.

ACF Fiorentina – AS Roma

Teoretycznie najciekawsze spotkanie mieliśmy obejrzeć na Stadio Artemio Franchi, lecz tak się nie stało. Obie drużyny prezentowały zbliżony, ale bardzo przeciętny poziom. Roma zdecydowanie nie sprostała oczekiwaniom, ponieważ skoncentrowała się na przeszkadzaniu rywalowi, a nie konstruowaniu akcji. Goście w pierwszej połowie oddali tylko trzy strzały, z czego jeden celny. Identyczny bilans miała Fiorentina.

Po przerwie Rzymianie zaprezentowali się już dużo lepiej i zostali za to wynagrodzeni golem na 1:0. Cztery minuty po wznowieniu gry Gianluca Mancini podał do Leonardo Spinazzoli, który uderzył fantastycznie w prawy dolny róg bramki. Po godzinie gry 27-latek znów dał o sobie znać, ale w znacznie mniej przyjemny sposób. Przy próbie interwencji trafił on bowiem niefortunnie do własnej siatki. O tym, jak prezentowała się Fiorentina najlepiej świadczy fakt, że jej najlepszym graczem był Bartłomiej Drągowski. Tuż przed końcem meczu Polak jednak skapitulował. Rick Karsdorp dośrodkował do Amadou Diawary, a ten wpisał się na listę strzelców. Tym samym zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.

Genoa CFC – Sampdoria Genua

Derby Genui generują przeważnie duże emocje, ale po pierwszej połowie środowego spotkania nie można tego napisać. Zgodnie z przewidywaniami to gospodarze okazali się drużyną lepszą, która dodatkowo oddawała więcej strzałów. Niestety dla poziomu meczu strzały obu ekip okazały się fatalnej jakości i do przerwy nie zobaczyliśmy gola.

W drugiej połowie role się odwróciły i tym razem należy chwalić Sampdorię, która potrafiła przejąć inicjatywę i udokumentować swoją przewagę. W 77. minucie Antonio Candreva dośrodkował z rzutu rożnego w kierunku Lorenzo Tonelliego, który uderzył w prawy górny róg bramki. Włoch ustalił wynik derbów na 1:1.

Cagliari Calcio – Bologna FC

Piłkarze Cagliari przerwali ostatnio ponad czteromiesięczną serię bez zwycięstwa i w środę chcieli zdobyć kolejny komplet punktów. Gospodarze wyszli na to starcie bez Sebastiana Walukiewicza, ale w drużynie Bologny oglądaliśmy Łukasza Skorupskiego. Polak skapitulował w 19. minucie, gdy Razvan Marin dośrodkował do Daniele Ruganiego. Włoski defensor wyskoczył najwyżej i trafił do siatki po uderzeniu piłki głową w lewy róg bramki. Do przerwy wynik już się nie zmienił.

W drugiej połowie Skorupski miał już mniej pracy, ponieważ Bologna przejęła inicjatywę i zaczęła grać ofensywniej. Dominowała w posiadaniu piłki oraz próbowała pokonać bramkarza aż siedmiokrotnie, z czego pięć razy celnie. W każdym przypadku brakowało jednak odpowiedniej precyzji i finalnie Cagliari wygrało 1:0.

Benevento Calcio – Hellas Werona

Kamil Glik odbył karę zawieszenia i próbował pomóc Benevento w zatrzymaniu Hellasu (Paweł Dawidowicz na ławce). Już po pierwszej połowie wiedzieliśmy jednak, że to może się nie udać. Piłkarze z Werony wygrywali bowiem 2:0. Pierwszego gola w 25. minucie strzelił Davide Faraoni, który otrzymał podanie od Darko Lazovica i uderzył celnie piłkę głową. Dziewięć minut później własnego bramkarza niefortunnie pokonał Daam Foulon.

Po przerwie role się odwróciły i to Benevento częściej widywaliśmy z piłką na połowie przeciwnika. Zdało się to na marne, gdyż pięć minut po wznowieniu gry wynik meczu na 3:0 ustalił Kevin Lasagna.

Atalanta BC – FC Crotone

Zdecydowanie najwięcej działo się w Bergamo, gdzie Atalanta mierzyła się z Crotone. Arkadiusz Reca miał mnóstwo pracy. W 12. minucie Josip Ilicić zagrał do Robina Gosensa, który pokonał bramkarza po uderzeniu głową w lewy róg. Crotone odpowiedziało w 23. minucie, gdy Simy wyprzedził defensorów i wpisał się na listę strzelców.

Po przerwie Atalanta wrzuciła wyższy bieg i rozpoczęła zmasowany atak na beniaminka. Ledwie trzy minuty po wznowieniu gry Berat Djimsiti podał do Jose Palomino, a Argentyńczyk przymierzył kapitalnie w prawy dolny róg bramki. Dwie minuty później Luis Muriel wykorzystał błędy obrońców i z bliskiej odległości trafił do siatki. W 58. minucie Kolumbijczyk asystował przy golu Ilicicia, który opanował futbolówkę o uderzył rewelacyjnie w prawy górny róg bramki. Dzieła zniszczenia na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry dopełnił Aleksey Miranchuk. Rosjanin otrzymał piłkę od Duvana Zapaty i pokonał bramkarza.

Komentarze