Zlatan Ibrahimovic
Zlatan Ibrahimovic fot. PressFocus

Szalona pogoń Milanu. Ibrahimović znów trafił

AC Milan w ostatnim niedzielnym spotkaniu siódmej kolejki Serie A zremisował na swoim stadionie z Hellasem Werona 2:2 (1:2). Ekipa z Lombardii bombardowała team z miasta Dantego przez praktycznie całą drugą odsłonę. Ostatecznie punkt teamowi Stefano Pioliego uratował rzutem na taśmę Zlatan Ibrahimovic. Warto zaznaczyć, że w szeregach Gialloblu do 63 minut grał Paweł Dawidowicz, który opuścił boisko z powodu urazu.

Czytaj dalej…

AC Milan w trakcie spotkania zaprezentował dwa oblicza. To zdecydowanie lepsze po drugiej bramce dla Gialloblu. Po drugim golu dla ekipy z miasta miłości postawa Rossonerich zmieniła się o 180 stopni na plus, bo podopieczni Stefano Pioliego otworzyli się, szukając gola, co mogło być odebrane optymizmem przez kibiców teamu z miasta mody na kolejne fragmenty rywalizacji.

Wynik spotkania został otwarty stosunkowo szybko, bo już w szóstej minucie. Piłkę do siatki skierował Antonin Barak, który zachował się najprzytomniej w polu karnym mediolańskiej ekipy po tym, jak piłka po strzale Federico Ceccheriniego trafiła w poprzeczkę. Tym samym drużyna Ivana Juricia wyszła na prowadzenie.

Tymczasem od 19 minuty Żółto-niebiescy prowadzili już 2:0. Na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Mattia Zaccagni. Z kolei tor lotu piłki zmienił Davide Calabria, który zmylił swoim ruchem Gigi Donnarummę. Tym samym pech nie opuszczał Rossonerich, którzy musieli odrabiać już dwubramkową stratę.

Milan zdołał jednak jeszcze przed przerwą strzelić kontaktowego gola, który był następstwem dośrodkowania Theo Hernandeza. Ostatecznie samobójcze trafienie zaliczył Giangiacomo Magnani, więc po pierwszych trzech kwadransach rywalizacji mieliśmy rezultat 2:1 dla gości.

W drugiej części gry mediolańczycy szukali za wszelką cenę gola wyrównującego, atakując praktycznie bez przerwy. Hakan Calhanoglu skierował nawet w 52. minucie piłkę do siatki, ale jego gol nie został uznany, gdyż znajdował się na pozycji spalonej. Tymczasem w 65. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Milanu po przewinieniu na Francku Kessim. “Jedenastki” nie wykorzystał jednak Zlatan Ibrahimovic, który fatalnie spudłował.

W samej końcówce Rossoneri skierowali po raz drugi w meczu piłkę do siatki. Niemniej po weryfikacji systemu VAR trafienia dla Milanu Davide Calabriego nie zostało uznane, gdyż przy zagraniu do Włocha futbolówkę ręką dotknął “Ibracadabra”. Szwed zrehabilitował się jednak chwilę później, doprowadzając do wyrównania po strzale głową. Milan zatem zaliczył drugi remis w sezonie.

Komentarze