Sensacja na Dacia Arena, Juve z porażką!

Matthijs De Ligt
Matthijs De Ligt fot. Grzegorz Wajda

Juventus FC nie zapewnił sobie jeszcze mistrzowskiego tytułu. Chociaż podopieczni Maurizio Sarriego dwoili się i troili, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, to ostatecznie broniące się przed spadkiem z ligi Udinese Calcio zdołało urwać punkty ekipie z Piemontu, wygrywając rzutem na taśmę 2:1.

Czytaj dalej…

Goście przystępowali do swojej potyczki z celem, którym było przypieczętowanie dziewiątego z rzędu scudetto. Stara Dama nie miała jednak łatwo, gdyż w defensywie była poważna osłabiona, bo z powodu kwestii zdrowotnych wykluczeni z gry byli Merih Demiral oraz Giorgio Chiellini. Z kolei za kartki pauzować musiał Leonardo Bonucci.

Bezbarwny Bernardeschi, szukający gola CR7

Pierwsza połowa w wykonaniu obu ekip nie była najlepszym widowiskiem. Co prawda team z Piemontu zdominował swoich rywali, szczególnie w pierwszych fragmentach rywalizacji, ale ostatecznie do szatni na przerwę udał się ze skromnym tylko jednobramkowym prowadzeniem.

Jedyny gol w pierwszych trzech kwadransach rywalizacji był dziełem Matthijsa De Ligta. Holender przejął piłkę po zagraniu Adriena Rabiota, po czym oddał strzał sprzed pola karnego i do kapitulacji został zmuszony Juan Musso. 26-latek puścił jednocześnie swoją 49. bramkę w tym sezonie Serie A.

Juve brakowało tak niewiele, a jednak tak dużo

Po zmianie stron niedługo po wznowieniu gry do wyrównania doprowadził natomiast Ilya Nestoorovski. Macedończyk wykorzystał dośrodkowanie Kena Semy, pokonując Wojciecha Szczęsnego po uderzeniu głową. Tym samym team z Piemontu oddalił się nieco od swojego 36. mistrzostwa Włoch w historii.

W kolejnych minutach gry Stara Dama szukała gola na wagę 11. zwycięstwa w delegacji, ale niewiele z tego wynikało. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, to Seko Fofana po indywidualnej akcji zdobył bramkę na 2:1, dzięki czemu team z Udine odskoczył od strefy spadkowej, zadomawiając się na 15. pozycji w tabeli.

Komentarze