Sassuolo nie wykorzystało okazji na lidera Serie A

Manuel Locatelli
Manuel Locatelli fot. PressFocus

US Sassuolo zremisowało bezbramkowo z Udinese Calcio w pierwszym meczu siódmej kolejki włoskiej ekstraklasy. Ekipa z regionu Emilia-Romania miała wyraźnie słabszy dzień, nie mogąc znaleźć recepty na defensywę swoich rywali, od której Neroverdi odbijali się jak od ściany.

Czytaj dalej…

US Sassuolo przystąpiło do swojej potyczki z Domenico Berardim i Francesco Caputo, którzy mieli decydować o sile ofensywnej gospodarzy. W szeregach gości straszyć obronę Zielono-czarnych miał Stefano Okaka. Sassuolo przystępowało do swojej potyczki z jasnym celem, który było zwycięstwo, dzięki któremu ekipa z regionu Emilia-Romania mogła wskoczyć na pozycję lidera włoskiej ekstraklasy.

Pierwsza połowa w wykonaniu oby ekip nie była ciekawym widowiskiem. Obie drużyny co prawda wyróżniały się ambitną postawą, walczą o każdą piłkę, ale nie miało to przełożenia na sytuacje strzeleckie, finezyjne zagrania, czy to, co w końcu jest solą piłki, czyli gole. W zasadzie bramkarze obu ekip nie mieli żadnej okazji do wykazania się swoimi umiejętnościami.

Końcowy gwizdek sędziego jak zbawienie

Po zmianie stron Sassuolo mieli nadal problem ze sforsowaniem szczelnej defensywy Zebr. Nie będzie żadnym nadużyciem stwierdzenie, że ekipą, która szukała gola, była drużyna, która w minionym tygodniu pokonała SSC Napoli na Stadio San Paolo. Niemniej kłopotem dla Neroverdich była postawa Udinese, które skupiło się na przeszkadzaniu rywalom, sprawiając wrażenie, że punkt na MAPEI Stadium będzie zadowalającym osiągnięciem.

Do końca meczu wynik ostatecznie nie uległ zmianie, więc obie ekipy podzieliły się ze sobą punktami po raz szósty w historii. Sassuolo jest już od siedmiu meczów bez porażki. Z kolei piłkarze Zebr zaliczyli swój premierowy kompromis w trakcie trwającej kampanii.

Komentarze