AS Roma męczyła się w Genui, grali Polacy (WIDEO]

Nicola Zalewski
Nicola Zalewski fot. PressFocus

AS Roma pokonała Sampdorię (1:0) w wyjazdowym meczu 10. kolejki Serie A. Dzięki tej wygranej podopieczni Jose Mourinho wskoczyli na czwarte miejsce w tabeli z 22 punktami. W poniedziałkowym starciu 84 minuty zaliczył Nicola Zalewski w ekipie z Rzymu. W szeregach gospodarzy całe spotkanie zanotował Bartosz Bereszyński.

  • AS Roma wygrała w poniedziałek wieczorem siódme spotkanie w tej kampanii
  • Sampdoria zaliczyła siódmą porażkę
  • Giallorossi w dobrych nastrojach przystąpią do Derby del Sole z SSC Napoli

AS Roma z cennymi trzema punktami

AS Roma przystępowała do poniedziałkowej batalii w roli zdecydowanego faworyta. Podopieczni Jose Mourinho chcieli odnieść drugie z rzędu spotkanie ligowe, a także wrócić na zwycięski szlak po remisie w Lidze Europy z Realem Betis (1:1). Sampdoria marzyła natomiast o pierwszy zwycięstwie w tej kampanii.

Po pierwszych trzech kwadransach rywalizacji więcej powodów do zadowolenia mieli goście. Mimo że nie można jednoznacznie stwierdzić, że Giallorossi byli zespołem lepszym od genueńczyków. Dopisało im jednak szczęście.

Jedyny gol w pierwszej połowie padł w dziewiątej minucie, gdy na listę strzelców wpisał się Lorenzo Pellegrini. Włoch wykorzystał jedenastkę podyktowaną za dotknięcie piłki ręką przez Alexa Ferrariego. W samej końcówce pierwszej odsłony okazję na gola miał jeszcze Stephan El Shaarawy, ale jego próba została zablokowana.

W drugiej połowie scenariusz meczu nie uległ zmianie. Jednocześnie wciąż byliśmy świadkami wyrównanego spotkania. Niemniej tylko rzymianie podejmowali próby związane ze strzałami. Ogólnie w całym meczu Roma oddała cztery celne strzały, a tylko jeden mieli genueńczycy.

Bliski zdobycia bramki w 71. minucie był Nicolo Zaniolo, ale na przeszkodzie stanął mu Emil Audero, popisując się skuteczną obroną. Tymczasem w doliczonym czasie gry Włoch skierował piłkę d siatki w sytuacji sam na sam, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej u zawodnika i jego trafienie nie zostało uznane. Tym samym rzymianie wygrali skromnie 1:0.

Komentarze