Ronaldo wyciągnął za uszy Juventus!

Cristiano Ronaldo
Cristiano Ronaldo fot. Grzegorz Wajda

AS Roma w ostatnim niedzielnym spotkaniu włoskiej ekstraklasy zremisowała z Juventusem FC 2:2 (2:1). Po dwa gole zaliczyli w tym starciu Jordan Veretout i Cristiano Ronaldo. Dodajmy, że cały mecz w szeregach teamu z Piemontu zaliczył Wojciech Szczęsny.

Czytaj dalej…

AS Roma przystępowała do swojej potyczki z tercetem Edin Dzeko-Henrikh Mkhitaryan-Pedro. Tym samym bośniacki napastnik, który jeszcze niedawno nie wiedział, czy w hicie drugiej kolejki włoskiej ekstraklasy będzie grał w szeregach Giallorossich, czy Binaocnerich, miał zadbać o bramki dla Wilków. W ekipie z Piemontu ponowny debiut zaliczył natomiast Alvaro Morata, który wzmocnił Juventus po fiasku rozmów dotyczących najpierw Luisa Suareza, a później Dzeko.

Dzeko dał Juve więcej, niż Morata

Po pierwszych 45 minutach gry szczęśliwsi z wyniku mogli być piłkarze gospodarzy. Roma po raz pierwszy poważnie zagroziła bramce Juve w 13. minucie, gdy przed szansą zdobycia bramki stanął Ormianin Mkhitaryna, ale skutecznie na przeszkodzie stanął mu Wojciech Szczęsny.

Polski bramkarz kolejny raz na sprawdzenie się między słupkami miał przy rzucie karnym, który został podyktowany za dotknięcie piłki ręką przez Adriena Rabiota. Stały fragment gry na gola zamienił Jordan Veretout, ale warto podkreślić, że Szczęsny miał piłkę na swojej rękawicy.

Tymczasem tuż przed przerwą padły dwie bramki. Najpierw do wyrównania doprowadził Cristiano Ronaldo, który wykorzystał “jedenastkę” za dotknięcie piłki ręką przez Lorenzo Pellegriniego. Radość w szeregach Starej Damy z gola trwała jednak chwilę, bo jeszcze przed przerwą bramkę zdobył Francuz Veretout.

CR7 zawisł w powietrzu

Po zmianie stron sytuacja mistrzów Włoch skomplikowała się w 63. minucie, gdy drugą żółtą kartkę zobaczył pomocnik Juve w osobie Rabiota. Tym samym turyńska drużyna musiała kończyć zawody w zdekompletowanym zestawieniu.

Mimo gry w osłabieniu Juventus nie zamierzał składać broni, chcąc strzelić gola na 2:2. Ostatecznie Starą Damę za uszy pociągnął Portugalczyk Ronaldo, który w 70. minucie zdobył trzecią bramkę w trakcie trwającej kampanii włoskiej ekstraklasy. Tym samym reprezentant Portugalii jest liderem klasyfikacji Capocannoniere.

Komentarze