Ronaldo ratuje remis Juve

Cristiano Ronaldo
Cristiano Ronaldo fot.Grzegorz Wajda

Juventus FC podtrzymał serię meczów bez porażki z Atalantą BC, remisując 2:2 w sobotnim starciu 32. kolejki włoskiej ekstraklasy. Tym samym ekipa z Lombardii już od 31 spotkań nie potrafi pokonać Bianconerich. Przypomnijmy, że team z Bergamo po raz ostatni pokonał Juve w Serie A w lutym 2001 roku.

Czytaj dalej…

Stara Dama przystępowała do swojej potyczki, chcąc zrehabilitować się za porażkę z AC Milanem, a także podtrzymać passę meczów bez porażki na swoim stadionie w tym sezonie. Ponadto Cristiano Ronaldo miał cel, aby zmniejszyć stratę pod względem goli do Ciro Immobile. Z kolei Bogini chciała wygrać 10 ligowe spotkanie z rzędu.

Okrutne calcio

Pierwsza część rywalizacji z udziałem obu ekip była zdecydowanie pokazem taktycznym z obu stron. Pod względem finezji i fajerwerków nie było zbyt wiele ciekawych rzeczy, za to na wyróżnienie zasłużyła dyscyplina taktyczna obu ekip, przegląd pola, czy analiza sytuacji boiskowej.

Na przerwę w lepszych nastrojach udali się jednak podopieczni Gian Piero Gasperiniego, którzy w 17. minucie objęli jednobramkowe prowadzenie po trafieniu Duvana Zapaty. Kolumbijczyk wykorzystał świetne zagranie Alejandro Gomeza i Wojciech Szczęsny po raz 23 w sezonie był zmuszony do kapitulacji.

Los zagrał z Atalantą w pokera

W drugiej połowie turyński team zdołał wyrównać stan rywalizacji w 55. minucie za sprawą gola Portugalczyka Ronaldo, który wykorzystał rzut karny podyktowany za dotknięcie piłki ręką przez Timothy’ego Castagne’a. 35-latek zaliczył zatem swoje 27 trafienie w sezonie, tracąc do Włocha Immobile już tylko dwa gole.

Tymczasem dziesięć minut przed końcem rywalizacji stało się coś, czego niewielu się spodziewało, bo gola na 2:1 dla gości strzelił Ruslan Malinovskyi, który wykorzystał zagranie Luisa Muriela. Ukrainiec zaliczył swoje szóste trafienie w trakcie trwającej kampanii.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wygraną gości, to Ronaldo zdobył bramkę na 2:2, wykorzystując drugi rzut karny po podobnej sytuacji, jak przy pierwszej tego typu sytuacji, tyle że tym razem futbolówkę ręką dotknął Kolumbijczyk Muriel. Spotkanie zakończyło się zatem podziałem punktów.

Komentarze