AS Roma – Napoli: Osimhen uciszył Olimpico, grał Zieliński

AS Roma - SSC Napoli
AS Roma - SSC Napoli fot. PressFocus

AS Roma nie dała rady wywalczyć nawet punktu w spotkaniu 11. kolejki Serie A z SSC Napoli. Azzurri zaliczyli skromne zwycięstwo (1:0) dzięki efektownej bramce zdobytej przez Victora Osimhena.

  • SSC Napoli nie zwalnia tempa, Azzurri wygrali siódmy z rzędu mecz w lidze włoskiej
  • Bohaterem ekipy Luciano Spallettiego został Victor Osimhen
  • Poza kadrą meczową z powodu kłopotów zdrowtnych był Nicola Zalewski, całę spotkanie rozegrał z kolei Piotr Zieliński

Napoli umocniło się na pozycji lidera

AS Roma przystępowała do potyczki z SSC Napoli, będąc bez porażki z tą ekipą od dwóch spotkań. Podopieczni Jose Mourinho mieli szanse przed spotkaniem, aby zrównać się punktami z AC Milanem. Azzurri natomiast mieli nadzieję na jedenaste z rzędu zwycięstwo, licząc wszystkie rozgrywki. Derby del Sole zapowiadały się zatem bardzo ciekawie.

W pierwszej połowie byliśmy świadkami wyrównanego spotkania, w którym oba zespoły skupiły się przede wszystkim na solidnej grze w obronie. Następstwem tego było tylko osiem sytuacji strzeleckich, po cztery z każdej ze stron. Dwa cele strzały oddali goście. Roma nie mogła pochwalić się nawet jedną tego typu próbą.

Pierwszy bliski zdobycia bramki był Tammy Abraham, ale strzał Anglika w dziewiątej minucie był niecelny. Odpowiedź Napoli miała natomiast miejsce pod koniec pierwszej połowy. Na strzał w 37. minucie zdecydował się Piotr Zieliński, ale próba reprezentanta Polski została zablokowana. Chwilę później miała miejsce sytuacja w polu karnym rzymian związana z rzutem karnym, ale po weryfikacji VAR sędzia Massimiliano Irrati podjął decyzję o niepodyktowaniu jedenastki. Do przerwy było 0:0.

W drugiej połowie ekipa Luciano Spallettiego wzięła się solidniej do pracy. Już w 49. minucie mocnym uderzeniem wyróżnił się Hirving Lozano, ale piłka po próbie Meksykanina minęła światło bramki. Kolejna szansa Napoli miała z kolei miejsce w 71. minucie. Tym razem do głosu doszedł Victor Osimhen. Nigeryjczyk jednak tym razem nie wpłynął na zmianę wyniku.

Gdy wydawało się, że wynik nie ulegnie już zmianie, to w 80. minucie swoimi umiejętnościami błysnął Osimhen. Były piłkarz Lille najpierw poradził sobie w pojedynku jeden na jeden z Chrisem Smallingiem, a następnie uderzeniem z ostrego kąta zmusił do kapitulacji Rui Patricio. Roma znalazła się zatem w trudnym położeniu.

Do końca zawodów rezultat nie uległ już zmianie i dzięki fantastycznemu strzałowi Osimhena po trzy punkty sięgnęli neapolitańczycy. Po niedzielnej wygranej Azzurri umocnili się na pozycji lidera Serie A, legitymując się dorobkiem 29 punktów na koncie. W następnej kolejce Napoli zagra z Sassuolo, a Giallorossi z Hellas Weroną.

Komentarze

Comments 6 comments

Liga zna już Napoli, Mourinho paraliżował ich lewą stronę. Co nie udało się rozegraniami Kvaratskhelii- to osiągnał Spalletti z prawej wprowadziwszy Politano na Osimhena: pojedynek w pk ze Smallingiem i ekstremalne 0-1.

Napoli perfekcyjne i wyrachowane. Roma przewidywalna i nastawiona na destrukcję. Główna myśl Romy to zablokowanie Kvary ale w Neapolu gra oprócz niego jeszcze… kilku zawodników…
Osimhen bestia. Bardzo dobre zawody rozegrał Zieliński.
Roma nie oddała celnego strzału na bramkę Mereta (to chyba dobrze 🙂 ), który w poprzednim meczu był niepewny.
Neapol zasłużenie ogrywa Romę.
To było dopiero pierwsze zwycięstwo Spallettiego nad Mourinho.

Już od kilku postów piszę, że oglądając Napoli oglądamy głównego kandydata do scudetto. Wydaje się, że jedyną drużyną, która im może zagrozić jest Milan bo strata kiepsko grającego Juve i ciułającego punkty psim swędem Interu jest zbyt wielka

Zdobędą, nie zdobędą, odrobią, stracą, proponuję oglądać dla gry zgadując co tym razem zrobią by dobrać się do bramki. Jeśli będą fanty, lub nie, zalinkuję im na forum ową piosenkę której są warci, w tym jedynym wykonaniu chłopaka który uczył się śpiewać na ulicy.