Juventus wyrwał zwycięstwo, Milan z kolejną wygrana

Moise Kean
Moise Kean PressFocus

Na środę zaplanowano cztery spotkania 5. kolejki Serie A. W pierwszych rozegranych spotkaniach doszło do dwóch premierowych sytuacji. Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie odniósł Juventus, natomiast Salernitana zapisała na swoje konto pierwszy punkt. Pełną pulę na swoje konto zapisały również drużyny Milanu i Empoli.

Pierwsze zwycięstwo Juventusu

Juventus po czterech pierwszych kolejkach miał na swoim koncie zaledwie dwa punkty. Do wyjazdowego spotkania ze Spezią przystępował z jednym celem – wygrana. Cel Starej Damie udało się zrealizować, ale podopieczni Massimiliano Allegriego musieli się napocić, aby sięgnąć po komplet punktów. Gospodarze ze Spezii jeszcze po godzinie gry prowadzili 2:1, ale ostatecznie z wygranej cieszyli się goście z Turynu. Bramki dla Juventusu, który wygrał 3:2, zdobywali Moise Kean, Federico Chiesa i Matthijs de Ligt

Salernitana z pierwszym punktem

Środę do udanych może zaliczyć Salernitana, która na własnym stadionie zdobyła pierwszy punkt w tym sezonie. Spotkanie z Hellas Werona zakończyło się remisem 2:2. Gospodarze powinni być bardzo zadowoleni z tego remisu, bowiem to rywale po dwóch trafieniach Nikoli Kalinicia prowadzili 2:0. Ostatecznie jednak ambitnie grająca drużyna z Salerno zdołała doprowadzić do wyrównania i uratować jeden punkt.

Bez niespodzianki na San Siro

AC Milan do środowego spotkania z Venezią przystępował w roli murowanego faworyta do zwycięstwa. Beniaminek długo jednak stawiał opór Rossonerim, czego efektem był między innymi brak goli w pierwszej połowie. Po przerwie drużyna Stefano Pioliego zdołała jednak losy rywalizacji rozstrzygnąć na swoją stronę. Bramki Brahima Diaza i Theo Hernandeza zapewniły gospodarzom czwarte zwycięstwo w tym sezonie.

Empoli triumfuje na Sardynii

W meczu Cagliari – Empoli mieliśmy okazję obserwować w akcji dwóch polskich zawodników – Sebastiana Walukiewicza i Szymona Żurkowskiego. Po końcowym gwizdku sędziego powodu do zadowolenia miał tylko drugi z nich, bowiem jego drużyna zwyciężyła 2:0. Jedenastka z Sardynii pozostaje tym samym bez wygranej w obecnym sezonie.

Aktualna tabela Serie A

Komentarze

Comments 9 comments

Jeden z lepszych meczów w tym sezonie dla postronnego obserwatora. Brawo dla Spezii, gdyby domknęli na 3-1 nikt z kibiców Juve nie mógłby mieć pretensji.
W Juve na powrót autokarem zasługują jedynie Chiesa i Dybala, reszta na piechotę wraz z uśmiechniętym Allegrim.
Paradoksalnie, lepiej dla Juve aby ten mecz przegrali. Jeśli pozamiatają pod dywan obecną sytuację to przykro będzie patrzeć, co z nimi zrobi ekipa pokroju Fiorentiny czy Lazio…a co dopiero ekipy z Mediolanu.
Forza Calcio!

Hmmm ostatnio Juve grał z jedną z ekip z Mediolanu i nie przypominam sobie żeby tam była widoczna jakaś przepaść. Grały dwie równe ekipy. Juve jest gdzie jest przez durne indywidualne błędy Wojtka i Rabiota oraz parę kontrowersyjnych decyzji sędziowskich choć absolutnie nie zwalam winy na sędziów

Jprdl co oni grają… Co prawda pokazali trochę charakteru ale niektórzy kopacze to się nie nadają na tę chwilę do pierwszego składu, tyle że nie bardzo mają poważnych rywali np. Rabiot albo Sandro. Dybala i Chiesa ciągną te wóz, śmiem twierdzić że z Ronaldo Juve by wygrało 4:1 po hattricu CRa. Mam nadzieje że coś zaskoczy bo że grać potrafią to pokazali w minutach od 2:1 do 2:3 tylko potem włączył się tryb “jokoś to będzie”. A i szacunek dla Spezii bo to nie tak że Juve zagrało jakoś katastrofalnie, to oni się mocno postawili faworytowi.

Wczorajszy mecz to był typowy sprawdzian z drużyną murującą drogę do bramki. Trzeba dodać, że Venezia robiła to świetnie do pierwszego gola. Nie pochwalam takiego stylu gry, natomiast dla beniaminka to była jedyna okazja na punkty i przez długi czas byli w stanie realizować założenia meczowe. Pomimo pełnej kontroli nie było łatwo otworzyć wyniku spotkania.

Nie ma co rozpisywać się o piłkarzach. Natomiast ogromne gratulacje dla Piolego. Facet sprawił, że ponownie chce się oglądać grę Milanu. Pomimo plagi kontuzji w tej drużynie nie widać ogromnego spadku jakości i walka o czołowe lokaty naprawdę może być w tym sezonie emocjonująca.

Czy może ktoś podliczył ile złych podań wykonał McKennie? Mam wrażenie że było ich mnóstwo. Rabiot bardzo słabo mimo że zaliczył asystę – zbyt wolno podejmuje decyzje, i to samo tyczy się Kulusevskiego. De Sciglio to moim skromnym zdaniem piłkarz za słaby na Juve. Słaby mecz z przebłyskami indywidualności i 3pkt.

Keanowi trzeba dać czas, bo chłopak jest młody ale cieszy jego bramka, oby więcej 🙂 Dybala, De Ligt i Chiesa chapeau bas – im się najbardziej „chciało”, ale to było do przewidzenia. Locatelli z miejsca najlepszy pomocnik Juventusu, jeśli się wstrzeli to będzie z niego mega pożytek.

Na gwałt potrzebne wzmocnienie środka pola, co najmniej jeden środkowy obrońca i boki obrony. A pomyśleć, że 3 sezony temu mieliśmy Spinazzole i Cancelo jednocześnie, wymieniając na, uwaga, Pellegriniego i Danilo. Kryminał Panie Paratici, kryminał…