Kompromitacja Juventusu, siedem goli w Rzymie

Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny PressFocus

Tylko jeden punkt po dwóch kolejkach ma na swoim koncie Juventus. Turyńczycy w sobotę sensacyjnie przegrali przed własną publicznością z Empoli. Problemów z odniesieniem zwycięstwa nie miały natomiast drużyny Lazio Rzym i Fiorentiny. Jeden punkt na swoje konto zapisała natomiast Atalanta Bergamo.

Atalanta może pozazdrościć Lazio

Lazio było faworytem sobotniej konfrontacji ze Spezią, ale niespodziewanie przegrywało 0:1. Jednobramkową stratę odrobiła jednak z nawiązką, w czym pomógł Ciro Immobile, który strzelił hat-tricka. Rzymianie strzelili jeszcze trzy gole i pokonali ubiegłorocznego beniaminka 6:1. Taką liczbę bramek mogła zdobyć także Atalanta. Ekipa z Bergamo raziła jednak nieskutecznością i tylko zremisowała z Bologną Łukasza Skorupskiego (0:0).

Juventus nadal bez zwycięstwa

Juventus po ubiegłotygodniowym remisie z Udinese Calcio, teraz zaliczył jeszcze większą wpadkę. Stara Dama po bardzo słabym występie przed własną publicznością przegrała 0:1 z Empoli. Jedynego gola na Allianz Stadium zdobył w 21. minucie Leonardo Mancuso. Po dwóch kolejkach Juventus ma na swoim koncie zaledwie jeden punkt.

Fiorentina z pierwszą wygraną

Zawodu swoim kibicom nie sprawiła Fiorentina, która całkowicie zasłużenie pokonała u siebie 2:1 Torino. Gospodarze przez większość meczu kontrolowali wydarzenia na boisku i prowadzili w nim 2:0 po trafieniach Gonzaleza i Vlahovicia. Gości z Turynu było stać jedynie na zdobycie kontaktowego gola w samej końcówce meczu.

Aktualna tabela Serie A

Komentarze

Comments 26 comments

No Panowie… Apeluję do tych fanów Juve, którzy przepowiadali łatwe mistrzostwo dla Juve aby nabrali pokory. Przestali być tak zadufani i krótkowzroczni. Przestali obrażać na każdym kroku Andreę Pirlo. Pewne rzeczy w naszym zespole się skończyły. Młodzi/nowi nie mają za bardzo od kogo się uczyć. Ciężki czas przed nami. Jest conajmniej kilka równie konkurencyjnych zespołów w Italii w stosunku do Juve. I niestety wydaje się, że chyba kilka silniejszych… Stare koty stają się kocurami. Kryzys finansowy odbija się na wynikach… I inwestycjach… Mimo wszystko Forza Juve!!!

Aua! 🤣😁😂 W sumie piłkarze zapracowali (niektórzy kibice również) na stany podniecenia w obozie konkurencji i na kąśliwe komentarze… Tyle tylko, że ta rozłąka była potrzebna (tyle,
że w bardziej humanitarnych okolicznościach, np. w czerwcu) . Z całym szacunkiem do CR7. Zarówno na poziomie sportowym jak i poza…

Spokojnie, najlepszy klub we Włoszech w historii da rade, nie ma co panikować, ale środek pola wola o pomste do nieba, Locstelli tego nie załata, McKennie tez lipa nie na swojej pozycji, zostaje pozyskanie jakieś ŚN, Allegri da rade, spokojnie istnieje życie bez Ronaldo 😁

Gratuluję czytania ze zrozumieniem… Ręcę opadają. Znam historię Juve. Drażni mnie buta części kibiców Juve. Szczególnie kiedy spojrzy się na bałagan jaki panuje w zarządzie w Turynie. Allegri -, liczę, że poukłada drużynę. Natomiast nie przekonują mnie do końca personalia Juventusu i to już od jakiegoś czasu. Szczególnie pomoc i brak realnej alternatywy dla Alexa Sandro. Forza Juve!

Empoli zagrało bez kompleksów. Juventus w eksperymentalnym ustawieniu stracił pierwszą połowę, a w drugiej zabrakło spokoju.
Ricci, Vicario, Bajrami i Bandinelli wyglądali bardzo dobrze, widać że mogą wejść na poziom dużo wyższy niż Empoli.

Pięknie się to układa na starcie, więzienni już 5 pkt w plecy. Max to ogarnie? Hahah spójrzcie na swoją żałosną kadrę, tam nie ma czym postraszyć, banda wypalonych emerytów i beztalenci, jedyny sensowny grajek opuścił ten bajzel chociaż i tak 3 lata w plecy ma chłopak a jak lm nie było tak nie będzie nigdy. Roma z wielkim The Special One bierze w tym roku lige

Jakiś sensowny argument na to że wracacie na zwycięzką ścieżkę? Bo jedyne co widać to dwie kompromitację z podrzędnymi zespołami, żałosną grę oraz odejście najlepszego zawodnika który miał dać LM, a jedyne co dał to dziura w budżecie oraz niezadowolenie innych gwiazd w zespole. Sam zdał sobie sprawę że bez Superligi ten pseudoklubik znany ze złodziejskich tradycji nic już nie ugra więc grzecznie zawinął mandżur. Kibice rubentusu nie mogą się pogodzić ze lata gdy byli Bayernem Serie A bezpowrotnie minęły. Dystans między zespołami jest niezauważalny, inne kluby w lidze zaczęły przerastać kolosa na glinianych nogach jednak te ameby umysłowe dalej żyją przeszłością. Nie wiem co sprawia bezstronnemu kibicowi większą radość, kompromitację rubentusu na boisku czy jeszcze potężniejsze kompromitację ich troglodytów na forach publicznych?