Mediolan, Dusan i Zieliński. Kto najbardziej zachwycił w 2021 roku?

Dusan Vlahović
Dusan Vlahović PressFocus

2021 rok był szczególny dla wszystkich kibiców włoskiej piłki. Reprezentacja Italii zwyciężyła w Mistrzostwach Europy sięgając po raz drugi po tytuł najlepszej drużyny na Starym Kontynencie. Po 9 latach ze Scudetto pożegnał się Juventus. Bianconeri musieli uznać wyższość Interu. AC Milan po latach niepowodzeń wrócił na ligowe podium i ponownie zagrał w piłkarskiej Lidze Mistrzów. Działo się wiele. Dziś postaramy się wyróżnić tych, którzy w ostatnich 12 miesiącach najbardziej zachwycali na boiskach Serie A.

  • Piotr Dumanowski i Dominik Guziak z Eleven Sports podsumowują 2021 rok we włoskiej piłce
  • Wśród największych wygranych jest Piotr Zieliński
  • Ale i inne nazwiska niekoniecznie są oczywistością

Włoska piłka 2021. Kto wygranym?

Zaczynamy od Mediolanu. Stolica Lombardii odzyskała status stolicy włoskiej piłki. Po latach dominacji Turynu mediolańscy giganci odzyskali palmę pierwszeństwa na Półwyspie Apenińskim. Inter po 11 latach ponownie cieszył się z sięgnięcia po Scudetto i zakończył najdłuższy w historii calcio okres rządów jednej drużyny. Zespół Antonio Conte nie pozostawił rywalom żadnych złudzeń. Przewaga 12 punktów nad wicemistrzem to dobitnie pokazuje. Władze Interu zasługują na słowa uznania również ze względu na to, co dzieje się w obecnych rozgrywkach. Latem, po rozstaniu z Antonio Conte, Romelu Lukaku i Achrafem Hakimim oraz kłopotach zdrowotnych Christiana Eriksena nad Interem zebrały się burzowe chmury. Klub potrafił odpowiednio zareagować. Sprowadzenie Simone Inzaghiego, Edina Dzeko i Hakana Calhanoglu okazało się strzałami w dziesiątkę. Na grę obecnego Interu patrzymy z jeszcze większą przyjemnością. Wreszcie, przy czwartym podejściu, Nerazzurri wyszli z grupy w Lidze Mistrzów, a rok 2021 kończą na pierwszym miejscu w tabeli Serie A. Pomimo wielu kłopotów, konieczności zaciśnięcia pasa, Inter wciąż jest najlepszą włoską drużyną i faworytem do obronienia tytułu.

Tuż za plecami Interu plasuje się Milan. Rossoneri w 2021 roku też mieli wiele powodów do radości, choć nie przyniosło to jeszcze żadnego trofeum. To, co dzieje się w Milanie od lata 2020 to zadośćuczynienie dla kibiców, którzy przez lata musieli znosić kolejne upokorzenia. Milan Stefano Piolego to poukładana drużyna, której sukces w najbliższych latach wydaje się być zabezpieczony. Wielu młodych zawodników – Tonali, Leao, Bennacer, Tomori, Diaz – którzy już zapewniają jakość, a z biegiem czasu będą jeszcze mocniejsi. Milan w tym roku wywalczył tytuł wicemistrza Włoch. Wszedł na poważnie do walki o Scudetto i co równie istotne, wrócił do domu, bo tak kibice Milanu traktują rozgrywki Ligi Mistrzów. Siedmiokrotny triumfator Pucharu Europy powinien grać z najlepszymi rok w rok. Dzięki pracy Stefano Piolego i Paolo Maldiniego Rossoneri ponownie siedzą przy stole z największymi. W kończącym się roku ugruntowali swoją pozycję i są gotowi wspiąć się jeszcze wyżej.

Mancini, Conte, Inzaghi, Pioli, Gasperini, Spalletti – wielu włoskich trenerów może odczuwać satysfakcję na koniec 2021 roku. My postanowiliśmy wyróżnić szkoleniowca, który dopiero aspiruje by zbliżyć się do poziomu wspomnianej szóstki. Mowa o Vincenzo Italiano. Ostatnich kilkanaście miesięcy należało do 44-letniego szkoleniowca Fiorentiny. Italiano trafił do Serie A w sezonie 2020/2021 i szybko zapracował na szacunek. Prowadzona przez niego Spezia była murowanym kandydatem do spadku. Zespół z Ligurii wbrew przewidywaniom zdołał uniknąć spadku do Serie B i co ważne, dokonał tego w dobrym stylu. Praca trenera Italiano odbiła się szerokim echem i pozwoliła mu na podjęcie pracy we Florencji. Ambitny, młody szkoleniowiec odbudowujący klub z wielkimi tradycjami i potężnym finansowym zapleczem. Drużyna ze Stadio Artemio Franchi to jedna z rewelacji trwającego sezonu. Viola ponownie znajduje się w ligowej czołówce i ma realne szanse na awans do europejskich pucharów. Vincenzo Italiano stworzył zespół, która zachwyca, zdobywa wiele bramek i wreszcie spełnia oczekiwania kibiców.

Skoro już wspomnieliśmy o Italiano i jego Fiorentinie nie możemy pominąć zawodnika, na którego barkach opiera się gra drużyny z Toskanii. Dusan Vlahović to największa gwiazda klubu z Florencji i jedno z najgorętszych nazwisk w całej Serie A. Rok 2021 był przełomowy w karierze 21-latka. W sezonie 2019/2020 Serb zdobył sześć bramek w lidze i w większości spotkań wchodził na boisko z ławki rezerwowych. Więcej mówiło się o jego wielkim ego, nadmiernej pewności siebie i potencjale, który jeszcze nie eksplodował. W pierwszej rundzie zeszłego sezonu retoryka była niezmienna, z tym, że Dusan grał regularnie w wyjściowym składzie, ale bramek nie zdobywał. Wszystko zmieniło się w styczniu tego roku. Gdy nagle zaczął trafiać do siatki to już się nie zatrzymał. W ostatnich 12 miesiącach strzelił na boiskach Serie A 33 gole, dzięki czemu wyrównał rekord ustanowiony rok wcześniej przez Cristiano Ronaldo. W czołowych ligach europejskich skuteczniejszy był tylko Robert Lewandowski. Jeszcze rok temu Vlahovicia znali tylko zagorzali kibice Serie A. Dziś mówi o nim piłkarski świat, a kibice wielu europejskich potęg chcieliby go zobaczyć w swoich drużynach. Rok 2021 był rokiem Dusana Vlahovicia.

Takie samo zdanie moglibyśmy napisać o Piotrze Zielińskim. Wystarczą suche liczby – 12 bramek i 13 asyst w tym roku kalendarzowym w Serie A. Najlepszy pomocnik SSC Napoli w tym roku i jeden z najmocniejszych w całej lidze. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Poprzedni sezon był najlepszy w karierze Polaka, a w obecnych rozgrywkach wygląda jeszcze lepiej. Nie mamy na myśli tylko statystyk, choć te są bardzo istotne. Kluczowe jest to, że w ostatnich miesiącach Zieliński został liderem swojej drużyny. Zdarzało mu się występować z opaską kapitana, z Leicester City czy Milanem na San Siro. Opaska, więcej odpowiedzialności – to świetnie wpływa na grę Polaka. W obu tych spotkaniach był czołową postacią Napoli. Nie każdy lider musi głośno krzyczeć i emanować charyzmą poza murawą. Zieliński charakter pokazuje na boisku. W końcówce tego roku, gdy brakowało w Napoli Koulibaliego, Insigne, Osimhena czy Fabiana Ruiza to Zieliński brał grę na siebie i ciągnął drużynę do przodu w kluczowych momentach. Ten rok, najlepszy w karierze Piotrka może być tylko zapowiedzią tego, co zaprezentuje nam w kolejnych latach.

PIOTR DUMANOWSKI

DOMINIK GUZIAK

ELEVEN SPORTS

Komentarze