Juventus reaktywcja, szalony mecz w Turynie [WIDEO]

Juventus - Inter Mediolan
Juventus - Inter Mediolan fot. PressFocus

Juventus w szlaguerze 13. kolejki Serie A pokonał na swoim stadionie Inter Mediolan (2:0). Bohaterem spotkania został Filip Kostić, który okrasił występ przeciwko drużynie Simone Inzaghiego dwoma asystami.

  • Juventus dzięki wygranej nad Interem Mediolan wskoczył na piąte miejsce w tabeli
  • Stara Dama legitymuje się bilansem 25 oczek
  • Piątą porażkę w tej kampanii zaliczyli Nerazzurri
  • Całe zawody w szeregach gospodarzy rozegrał Wojciech Szczęsny, a Arkadiusz Milik grał do 73 minuty

Juventus odżył, Allegri zyskał trochę spokoju

Juventus i Inter Mediolan nie liczą się dzisiaj w grze o Scudetto. Mimo wszystko rywalizacja z udziałem obu ekip w Derby d’Italia elektryzowała całe piłkarskie Włoch. Mimo że obie drużyny miały za sobą porażki kolejno z PSG (1:2) i Bayernem Monachium (0:2).

Pierwsza odsłona rywalizacja na Allianz Stadium nie obfitowała w gole. Byliśmy świadkami wyrównanej potyczki, co zwiastowało, że detale mogą wyłonić zwycięzcę. Po stronie Juve blisko zdobycia bramki w 20. minucie był Fabio Miretti, który oddał w akrobatyczny sposób strzał na bramkę, ale ostatecznie piłka po jego próbie trafiła tylko w boczną siatkę.

Goście najbliżsi strzelenia gola byli z kolei w 42. minucie. Wówczas w roli głównej wystąpił Denzel Dumfries, który otrzymał podanie z bocznej strony boiska. Holender miał tylko dostawić nogę do piłki, aby zmusić Wojciecha Szczęsnego do kapitulacji, ale fatalnie przestrzelił.

Wynik spotkania został otwarty w 52. minucie. Kolejny raz w tej kampanii skutecznością błysnął Adrien Rabiot. 27-latek zamienił na gola podanie od Filipa Kosticia i Juventus niespodziewanie objął prowadzenie. Reprezentant Francji strzelił po zagraniu Serba trzeciego gola w tym sezonie Serie A.

Po ponad godzinie gry Stara Dama celebrowała kolejny raz radość po skierowaniu piłki do siatki. Jak się jednak okazało przedwcześnie. Danilo sprawił, że turyński stadion obiegł wulkan pozytywnej energii. Szybko jednak został zatamowany, bo po weryfikacji VAR sędzia Daniele Doveri podjął decyzję o anulowaniu trafienia Brazylijczyka, uznając, że ten przy oddaniu strzału pomagał sobie ręką.

Tymczasem czternaście minut przed końcem spotkania bliski skierowania piłki do siatki był Kostić. Reprezentant Serbii zdecydował się na uderzenie, ale Andre Onana miał szczęście, bo piłka trafiła w słupek. Juventus dopiął swego i zdobył drugą bramkę w 85. minucie. Nicolo Fagioli ustalił wynik rywalizacji i siódme zwycięstwo w tej kampanii w wykonaniu turyńczyków stało się faktem.

Turyński team w 2022 roku rozegra jeszcze dwa mecze. Przed ekipą Allegriego mecze z Hellas Werona i Lazio. Tymczasem mediolańczycy zmierzą się z Bolognią oraz Atalantą. Po przerwie mundialowo-świąteczno-noworocznej obie ekipy wrócą do gry 4 stycznia 2023 roku.

Komentarze

Comments 15 comments

Ale ten Mylik jest słaby… Nawet tak beznadziejnemu klubikowi jak Inter Memlan nie potrafi strzelić gola.
😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄😄

Przepraszam za powyższy wpis. Tam się wypowiadałem jako podrabiany Gargamell. Mam zdiagnozowaną schizofrenie, więc mam nadziej, że mnie choć po części rozumiecie. Czasami zdarza mi się rozmawiać a nawet kłócić z samym sobą,. Czasami tutaj się wyrzygam na inne kluby, ale nie mam nic lepszego do roboty w ośrodku w którym mnie odizolowali od reszty społeczeństwa.
Pozdrawiam.
Prawdziwy Gargamell.

Warta uwagi druga połowa, Szczęsny broni na poprzeczce strzał Calhanoglu, Onana na słupku Kostica, determinacja i umiejętność Kostica, Rabiota, Fagiolego dają 2 gole z kontr. Stać ich na kontry i strzał, nic tu dla miłośników pięknych rozegrań, zresztą nie etap na to. Choć drugi gol ze zmianą stron Kostic-Fagioli mógł się podobać, zwykle zabójcze dla bramkarza. Przy tak egzekwujących pomocnikach kto dziś myślał o Vlahovicu. Atak Interu nie zafunkcjonował, Juventus w lidze potrafił bronć nawet gdy dołował, dziś Rabiot najwięcej wygranych pojedynków(10). Liczę że wraz z odzyskami będą rozpychać się w pierwszej czwórce.

Wstyd dla Super Wielkiego Interu, że Jumemtus ich pokonał grając praktycznie w 10 /Mylika nie liczę/.
Coś musiało się wydarzyć w szatni z sędziami, gdzie widziano Nedveda i Agnelliego. Następne Calciopoli wisi w powietrzu….

Jumemtus jedzie do Nantes, a Memlanowi się słabo zrobiło na myśl o Tottenhamie. 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀
Łysy trenerek znowu będzie tłumaczył porażkę dużą intensywnością angielskiego klubu. 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀

Inter zdecydowana przewaga w pierwszej połowie. Natomiast w drugiej prawie zabili się o własne nogi. Według mnie mentalnie drużyna nie dojeżdża gdy są kłopoty w meczu. Nie wierze, ze można jednocześnie zagrać tak dobry dwuczęściowa z Barca i tak słaba polowe z Juve w największym kryzysie od lat.