Juventus – Roma: Vlahović z fantastycznym golem, Milik z debiutem [WIDEO]

Dusan Vlahović
Dusan Vlahović fot. PressFocus

Juventus zremisował w meczu trzeciej kolejki Serie A z AS Romą (1:1). Gola dla gospodarzy po kapitalnym uderzeniu z rzutu wolnego strzelił Dusan Vlahović. Tymczasem do wyrównania doprowadził Tammy Abraham, któremu asystował Paulo Dybala. Pierwszy występ w ekipie z Turynu zaliczył Arkadiusz Milik, który pojawił się na boisku w ostatnim kwadransie gry.

  • Juventus w drugim meczu z rzędu podzielił się punktami
  • Pierwszy podział oczek zaliczyli Giallorossi
  • Debiut w koszulce Juve zanotował Arkadiusz Milik, który pojawił się na boisku w 77. minucie
  • Z polskich zawodników okazję do gry mieli też Wojciech Szczęsny i Nicola Zalewski

Juventus i Roma na remis

Juventus przystępował do potyczki z Romą, chcąc za wszelką cenę wrócić na zwycięski szlak po remisie z Sampdorią (0:0). Rzymianie z kolei we wcześniejszych dwóch ligowych meczach za każdym razem wygrywali, ale pokonywali rywali tylko jednym golem.

Sobotnia potyczka na Allianz Stadium zaczęła się od spektakularnego gola Dusana Vlahovicia. Serb już w drugiej minucie zdobył bramkę po genialnym uderzeniu z rzutu wolnego. Rui Patricio nawet nie drgnął i Stara Dama błyskawicznie objęła prowadzenie.

Ogólnie więcej goli w pierwszej odsłonie nie zostało uznanych, ale Stara Dama na przerwę udała się z zasłużoną jednobramkową zaliczką. Najlepszy na boisku był Vlahović, z którym mnóstwo pracy miał Chris Smalling. Juve mogło z kolei prowadzić 2:0, ale pięknego trafienia Manuela Locatelliegio nie zaliczył rozjemca zawodów.

Po zmianie stron na boisku pojawił się Nicola Zalewski, który zmienił Leonardo Spinazzolę. Reprezentant Polski toczył zacięte pojedynki z Juanem Cuadrado. Tymczasem Wojciech Szczęsny w bramce turyńczyków został sprawdzony tak naprawdę dopiero w 67. minucie, gdy swoją próbę miał Tammy Abraham, ale Polak nie został zmuszony do wyciągania piłki z siatki.

Roma jednak dopięła swego w 69. minucie, gdy Abraham zamienił na gola efektowne podanie Paulo Dybali i na Allianz Stadium miał miejsce rezultat 1:1. Anglik wpisał się na listę strzelców po strzale głową, a Szczęsny był praktycznie bez szans po tej próbie.

Tymczasem w 77. minucie oficjalnie miał miejsce powrót Arkadiusza Milika do gry w Serie A. Polski napastnik zmienił Fabio Mirettiego. Wychowanek Rozwoju Katowice niczym specjalnym się jednak nie wykazał. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1.

Komentarze

Comments 4 comments

Brak ławki w Juve nad wyraz widoczny. Zmiennicy beznadziejni. W przekroju całego meczu Juve lepsze ale co z tego jak nic z tego. Dobry mecz Rabiota i Mirettiego, w momencie zejścia francuza dobra gra w środku pola się posypała. Na razie Kostic mocno rozczarowuje tymi dośrodkowaniami i martwi słaba forma Cuadrado. Kiepski mecz Dybali ale asystę ma.

Jest trzecia kolejka a Juve Allegriego straciło już 4 PUNKTY… Juve Allegriego, kt zaczyna coś grać i psuje to plącząc się o własne nogi ILE to już razy było? Bayern w 1/8 LM, Real w 1/4 LM, ostatni finał z Interem, w poprzednim sezonie 2:1 z Neapolem po pięknej główce Kean’a. Allegri do tej pory nie zdobył 5 punktów. Ten trener STRACIŁ już 4 PKT. A powinien stracić 5 i więcej ale Perin i Milik uratowali mu tyłek. Żenujący początek. Cp z tego, że grali koncertowo pierwszą połowę jak i tak nie potrafili dobić leżącego przeciwnika. Cuadrado niestety bardzo mocno rozczarowuje od początku sezonu…

nie wszyscy skrytykowali Cuadrado, patrz np>
eurosport.it/calcio/serie-a/2022-2023/serie-a-juventus-roma-1-1-pagelle-miretti-per-un-ora-sembra-iniesta-vlahovic-e-abraham-trovano-il-go_sto9103127/story.shtml
wskazano też że Dybala musiał wspomagać pomoc nisko z dala od bramki

narracja video w Newsie: przy włoskich sprawozdawcach to straszne

Cieszę, że znalazł uznanie w oczach innych obserwatorów jego poczynań. Jest jednym z bardziej cenionych graczy Juve przeze mnie. Niestety opaska mu chyba ciąży. Chce za bardzo. I z Sampą i z Romą piłkarz z takim doświadczeniem, z takimi umiejętnościami i opaską kapitana powinien albo zdobyć gole przy strzałach niestety wprost w bramkarzy albo co ważsniejsze dostrzec kolegów i cieszyć się z asyst. Ja go oceniam przez pryzmat sytuacji, kt mogły całkowicie zmienić oblicze obu meczy…