Jasne stanowisko szefa Juventusu ws. odwołanego meczu z Napoli

Andrea Agnelli
Andrea Agnelli fot. Grzegorz Wajda

Juventus FC ostatecznie po całym dniu różnej maści spekulacji nie rozegrał niedzielnego spotkania przeciwko SSC Napoli w ramach włoskiej ekstraklasy. Klub z Piemontu zrobił jednak wszystko, co w jego mocy, aby przestrzegać przepisów. Tym samym mistrzowie Włoch pojawili się w niedzielny wieczór na Allianz Arena, mimo że byli świadomi tego, że rywal nie będzie obecny na murawie. Swój komentarz w sprawie wyraził prezydent Juve – Andrea Agnelli.

Czytaj dalej…

Juventus FC nie ukrywał tego, że chciał rozegrać mecz w ramach 3. kolejki Serie A zaplanowany na 4 października na godzinę 20:45. Taki stan rzeczy sprawił, że w odpowiednim czasie trener Andrea Pirlo i jego zespół pojawili się na terenie stadionu. Kilka chwil później klubowe media opublikowały wyjściowy skład Bianconerich na spotkanie z Napoli. Juventus czekał nawet regulaminowe 45 minut swojego przeciwnika, ale bez skutku, bo ekipa Gennaro Gattuso została w stolicy Kampanii.

Tymczasem sfrustrowania całą sytuacją nie ukrywał sternik Starej Damy, który dał jasno do zrozumienia wszystkim, że protokół Serie A przewiduje sytuację, która dotyczyła Napoli. Gdyby tylko klub z Kampanii go przestrzegał, to ASL nie musiałaby interweniować w sprawie.

Protokół Serie A przewiduje sytuacje takie jak te ws. Napoli

– Jestem tutaj, bo uznaję, że odpowiednie jest, aby przedstawić swoje stanowisko w sprawie, która miała miejsce. Potrzebujemy jasności. Ustalony protokół medyczny Serie A przewiduje takie sytuacje, jakiej doświadczyliśmy. Mowa o jednym lub dwóch przypadkach zakażenia na COVID-19 – mówił Andrea Agnelli w rozmowie ze Sky Sport Italia.

– W takim momencie przechodzimy do protokołu przekazanego przez CTS i Lega Serie A, zgodnie z którym przechodzimy do dobrowolnej izolacji powierniczej w strukturze uzgodnionej z ASL – kontynuował prezydent klubu z Piemontu.

– To pozwala nam wszystkim kontrolować sytuację, kontynuować treningi i grać, przechodząc regularnie testy Jest jasne, że Włoska Federacja Piłkarska dobrze współpracowała z Ministerstwem Zdrowia i CTS, aby upewnić się, że wszyscy wiemy, co należy zrobić – powiedział 44-latek

– Juventus odkrył wczoraj (w sobotę, przyp. red.), że były dwa przypadki COVID-19 w klubie, więc naturalnie wszyscy weszliśmy w etap odizolowania, aby móc rozegrać niedzielne spotkanie – zaznaczył Włoch.

Napoli nie jest pierwszym klubem, który miał w swoich szeregach dwa przypadki zakażenia na COVID-19. Podobna sytuacja miała miejsce w innych klubach Serie A takich jak AC Milan, czy Torino FC, a mimo wszystko mecze z udziałem tych drużyn nie zostały przełożone.

– Protokół został sporządzony przez rząd i CTS. Jeśli wchodzimy w sytuacje z granicznymi scenariuszami, możemy spojrzeć na protokół, a następnie opracować indywidualne sytuacje. Skupiamy się oczywiście na zdrowiu publicznym, ale ten protokół został sporządzony, aby umożliwić nam wykonywanie swojego zawodu – przekonywał Agnelli.

Mecz Juventus – Napoli z konfliktem interesów w tle

Zgodnie z protokołem Serie A i UEFA tak długo, jak drużyna ma nadal dostępnych 13 zawodników – w tym jednego bramkarza – mecz musi się odbyć. Istnieje klauzula stwierdzająca, że ​​jest to poza orzeczeniami władz lokalnych, ale trwają dyskusje dotyczące tego, czy oświadczenie ASL jest konkretnym zakazem podróżowania lub jedynie prośbą o unikanie tego typu rozwiązań.

W Napoli jest 20 osób przebywających na domowej kwarantannie. W gronie tym jest 16 zawodników i przedstawiciele personelu. Dzisiaj te osoby mają pojawić się w ośrodku Castel Volturno, co sprawia, że wciąż nie są odizolowane, co według sternika Starej Damy sprawia, że Napoli łamie przepisy dotyczące protokołu medycznego obowiązującego w Serie A.

Czy Agnelli miał jakikolwiek kontakt z prezydentem Napoli Aurelio De Laurentiisem? – Jego przesłaniem było przełożenia spotkania, co może być uzasadnioną prośbą, ale istnieją bardzo jasne zasady i wszyscy musimy się ich trzymać – powiedział przedstawiciel Juve.

– Każda branża ma swoje zasady i jeśli ich nie przestrzegamy, jest to błąd, nie tylko na poziomie naszej branży, ale też na poziomie obywatelskim – uzupełnił Agnelli.

Komentarze