Insigne nie panował nad sobą po meczu z Sassuolo. Frustracja sięgnęła zenitu

Lorenzo Insigne
Lorenzo Insigne fot. PressFocus

SSC Napoli zremisowało w środowym spotkaniu 25. kolejki Serie A z Sassuolo, mimo że od 90 minuty prowadziło 3:2. Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 3:3, a wybuchu frustracji nie potrafił opanować po ostatnim gwizdku sędziego kapitan Azzurrich.

Napoli nie przestaje rozczarowywać

SSC Napoli po rozegraniu 24 spotkań legitymuje się bilansem 44 punktów. Tym samym drużyna Gennaro Gattuso plasuje się na szóstej pozycji. W boju przeciwko ekipie z MAPEI Stadium neapolitańczycy byli blisko czternastej wygranej w sezonie, ale ostatecznie ta sztuka im się nie udało, bo w doliczonym czasie rywalizacji do remisu doprowadził Francesco Caputo, wykorzystując rzut karny.

Zości po stracie dwóch punktów rzutem na taśmę nie ukrywał Lorenzo Insigne, który wyraził nawet kilka nieparlamentarnych słów w kierunku swojego zespołu, które nie nadają się do cytowania. Warto zaznaczyć, że w Napoli cały czas panuje medialna cisza. Zawodnicy nie rozmawiają z prasą, co trwa od 21 lutego, czyli od porażki z Atalantą

Niezwykły wybuch złości Insigne

Potyczka z udziałem Sassuolo i Napoli była niezwykle emocjonująca. Nie brakowało w niej zwrotów akcji. Na przerwę lepszych nastrojach udali się Zielono-czarni, ale w ostatnich fragmentach rywalizacji Azzurri zdołali wyjść na prowadzenie. Tymczasem tuż przed końcem spotkania Kostas Manolas sfaulował Lukasa Haraslina, co wywołało wściekłość w kapitanie neapolitańskiej ekipy.

Gennaro Gattuso co prawda zdołał na chwilę uspokoić Insgne. Niemniej i tak oberwało się butelce i banerowi reklamowemu, gdy piłkarz opuszczał boisko. Godne uwagi jest to, że Włoch w środowym boju zdobył bramkę, a także zaliczył asystę.

Komentarze