Grande Milan, a COVID-19 rzucił wyzwanie Zlatanowi

Stefano Pioli
Stefano Pioli fot. Grzegorz Wajda

AC Milan w niedzielny wieczór odniósł kolejne zwycięstwo w tym sezonie, pozostawiając w pokonanym polu Crotone FC. Ekipa z Lombardii pozostaje bez porażki od 12 czerwca tego roku. Mediolańczycy są jedną z niewielu drużyn, która po pandemii nie schodziła z placu gry na tarczy. Nawet Bayern Monachium ostatnio był zmuszony uznać wyższość TSG 1899 Hoffenhem, a przedstawiciel Serie A wciąż śrubuje swój rekord.

Czytaj dalej…

AC Milan do swojej niedzielny potyczki z beniaminkiem włoskiej ekstraklasy przystępował w roli zdecydowanego faworyta, mimo że musiał sobie radzić bez Zlatana Ibrahimovicia, który miał ostatnio pozytywny wynik testu na obecność COVID-19. Szwed nie pomógł zatem swojej drużynie na południu Włoch.

Milan w każdym razie i tak pokonał Crotone, wygrywając 2:0 po trafieniach Francka Kessiego i Brahima Diaza. Rossoneri są zatem niepokonani od 17 oficjalnych spotkań. Swoją świetną passę ekipa z Lombardii zaczęła 12 czerwca, remisując bezbramkowo z Juventusem FC w meczu w ramach Coppa Italia.

Niezwykła passa Rossonerch

Po przerwie pandemicznej mediolański team notował na tyle dobre występy, że ostatecznie wywalczył awans do europejskich pucharów. Następstwem takiego stanu rzeczy stało się to, że nowy kontrakt z klubem parafował trener Stefano Pioli. 54-latek związał swoją przyszłość z Milanem do końca czerwca 2022 roku.

Przedstawiciele 18-krotnych mistrzów Serie A plasują się aktualnie na trzeciej pozycji w ligowej klasyfikacji. Milan jest obecnie jedną z trzech drużyn obok SSC Napoli i Hellas Werony, które nie straciły jeszcze punktów. Fakt, że mediolański team plasuje się aktualnie na najniższym stopniu podium, ma tylko gorszy bilans goli.

O ile Milan ma wraz z ekipą z miasta miłości bilans bramek na poziomie plus cztery, to ekipa Gennaro Gattuso ma plus osiem, na co wpływ ma rezultat niedzielnego starcia, w którym Napoli pokonało Genoę CFC aż 6:0. W kolejnej serii gier Czerwono-czarni zmierzą się u siebie ze Spezią Calcio.

Komentarze