Milan Badelj
Milan Badelj fot. PressFocus

Genoa walczyła do końca i był tego efekt

Genoa CFC już od siedmiu spotkań pozostaje bez porażki. W sobotni wieczór w meczu 23. kolejki Serie A podopieczni Davide Balardiniego rzutem na taśmę uratowali punkt, doprowadzając do wyrównania w starciu z Hellasem Werona w doliczonym czasie gry. Spotkanie zakończyło się rezultatem 2:2.

Genoa CFC przystępowała do potyczki z Gialloblu z jasnym celem. Było nim przedłużenie passy meczów bez porażki, która trwała od 9 stycznia. Werończycy nie mieli jednak zamiaru złożyć broni przed batalią z Grifonami, co mogło zwiastować ciekawe widowisko na Luigi Ferraris.

W pierwszej części spotkania byliśmy świadkami rywalizacji, po której lepsze wrażenie pozostawili po sobie goście. Werończycy już w 17. minucie objęli prowadzenie, gdy do siatki trafił Ivan Ilic. Z boku boiska precyzyjnym dośrodkowanie popisał się Antonin Barak, a 19-latek uderzeniem pod poprzeczkę dał prowadzenie Żółto-niebieskim.

Hellas jeszcze w pierwszej połowie powinien zdobyć bramkę na 2:0. Wyborną okazję na podwyższenie prowadzenia zmarnował jednak w 19. minucie Kevin Lasagna, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali chybił. Gości najbliżsi strzelenia gola byli natomiast w 40. minucie, gdy Miha Zajc popisał się ładnym uderzeniem z rzutu wolnego, ale minimalnie niecelnym.

W drugiej połowie genueńczycy strzelili gola na 1:1. Sztuka ta udała się gościom w 49. minucie po szybkiej kontrze. Bramkę zdobył natomiast precyzyjnym strzałem z prawej nogi Eldor Shomurodov. Radość w szeregach Genoi trwała jednak tylko do 61 minuty. Wówczas gola na 2:1 dla werończyków strzelił Davide Faraoni, który oddał strzał po odbitej do niego piłce.

Gdy wydawało się, że trzy oczka zainkasują goście, to do wyrównania doprowadził Milan Badelj, który wykorzystał ładna akcję swojego zespołu. Genoa jednocześnie wciąż pozostaje bez porażki w lidze włoskiej, notując ósmy remis w sezonie. Z kolei werończycy podzielili się punktami ze swoimi rywali po raz siódmy.

Komentarze