Serie A finiszuje, czyli Milan, Napoli i Juve przed zaciętą rywalizacją

Juventus FC - AC Milan
Juventus FC - AC Milan fot. PressFocus

Serie A w niedzielę finiszuje w sezonie 2020/2021. Start sezonu miał miejsce ponad 200 dni temu, gdy Fiorentina pokonała Torino 1:0, a Gaetano Castrovilii strzelił pierwszego gola w sezonie. Tymczasem dziewięć miesięcy później po rozegraniu multum spotkań nadeszła pora na rozegranie 38. kolejki Serie A. Wygląda na to, że w niedzielny wieczór doświadczymy szalonej jazdy bez trzymanki. Emocje gwarantowane.

Inter w glorii chwały, Juventus musi liczyć na nieszczęście rywali

Serie A istnieje od 1929 roku. W roku 2021 mistrzowski tytuł zapewnił sobie już wcześniej Inter Mediolan. Nerazzurri osiągnęli tego typu sukces po raz 19. w historii. Znane są także wszystkie zespoły, które w kolejnej kampanii spadną z Serie A. Zwykle piłkarze Interu musieli walczyć do ostatniej minuty rozgrywek. Tym razem jednak będą mogli śledzić ostateczne rozstrzygnięcia w wygodnym fotelu lub na kanapie. Z kolei Milan, Napoli i Juventus będą rywalizować o miejsce premiowane grą w kolejnej edycji Ligi Mistrzów, podczas gdy Nerazzurri w niedzielę będą brać udział w ceremonii wręczenia medali za zajęcie pierwszego miejsca w tabeli ligi włoskiej.

Pewna gry w kolejnej edycji elitarnych rozgrywek jest tylko Atalanta, która przed rozegraniem swojego meczu legitymuje się bilansem 78 punktów. Podopieczni Stefano Pioliego oraz Gennaro Gattuso mają po 76 oczek. Z kolei Juve ma 75 punktów. Tym samym w grę wchodzą różne scenariusze, które wyłonią cztery zespoły, które będą reprezentowały Serie A w Lidze Mistrzów w sezonie 2021/2021.

Najprostsze zadanie na papierze wydaje się, że ma w niedzielny wieczór Stara Dama. Juventus zmierzy się z Bologną, przystępując do tej potyczki po zwycięstwach kolejno z Interem Mediolan w lidze (3:2) oraz z Atalantą w finale Pucharu Włoch (2:1). Bez wątpienia team z Turynu przystąpi zatem do potyczki w roli faworyta. W kontekście starcia, które odbędzie się na Stadio Renato Dall’Ara, warto nadmienić, że w szeregach gospodarzy awizowany do gry przez włoskie media jest Łukasz Skorupski. Bramki Bianconerich ma natomiast bronić Wojciech Szczęsny.

Przed niedzielną batalią dobrej myśli był szkoleniowiec Starej Damy. – Nie sądzę, że klub podejmie decyzję wyłącznie na podstawie tego, co stanie się jutro. Wierzę, że analizowany będzie cały sezon, a potem zostaną podjęte decyzje. Ostateczny werdykt należy do władz Juventusu, zobaczymy, co się stanie. Zawsze trzymałem głowę wysoko i czułem, że wykonałem swoją pracę w 100 procentach. Ludzie uważali nas za zmarłych i pogrzebanych po porażce z Milanem, ale stanęliśmy na nogi. Musimy przede wszystkim skupić się na sobie, starając się rozegrać dobry mecz i wygrać. Najpierw sami musimy zwyciężyć, a dopiero później możemy patrzeć, jak radzą sobie inne zespół – mówił Andrea Pirlo na przedmeczowej konferencji prasowej.

Napoli kowalem swojego losu

Nieco trudniejsze zadanie może mieć Napoli, mierząc się z Hellasem Werona. Ekipa Ivana Juricia zdążyła już przyzwyczaić, że każdemu może sprawić kłopoty. Potwierdzeniem tej tezy jest między innymi pierwsza potyczka z tego sezonu z udziałem Gialloblu i neapolitańczyków. Hellas wygrał wówczas 3:1. Ostatnio jednak werończycy nie prezentują się najlepiej, będąc od ośmiu spotkań bez wygranej. W ostatnich czterech meczach Hellas zaliczył natomiast trzy remisy i porażkę. Tymczasem ekipa z Neapolu zanotowała ostatnio trzy zwycięstwa z rzędu.

Zdecydowanie najcięższa przeprawa w walce o miejsce premiowane grą w Lidze Mistrzów czeka Milan. Zespół z San Siro na wyjeździe zagra z Atalantą. Team z Bergamo będzie chciał zrehabilitować się za porażkę w środku tygodnia w finale Coppa Italia, a ponadto przypieczętować tytuł wicemistrza Serie A. Rossoneri sami są jednak sobie winni, że nie są panami swojego losu. Wystarczyło, że wygraliby przed tygodniem z Cagliari Calcio. Milan jednak nie sprostał zadaniu. Mimo że kilka dni wcześniej rozprawił się najpierw z Juventusem (3:0), a później z Torino (7:0). Sardyńczycy okazali się jednak przeszkodą nie do sforsowania i mediolańczycy musieli zadowolić się bezbramkowym remisem.

Milan może napisać nową historię

Po dwóch zwycięstwach Milanu nad ekipami z Turynu wydawało się, że zespół Pioliego będzie pewniakiem do miejsca w TOP 4 w tabeli ligi włoskiej. Rzeczywistość jednak zweryfikowała takie założenie. Warto jednak nadmienić, że w przypadku równej ilości punktów Milan ma lepszy bilans w bezpośrednich potyczkach zarówno z Juve, jak i z Napoli, co sprawia, że mediolańczycy nie tracą nadziei w walce o Ligę Mistrzów.

Opiekun Czerwono-czarnych przed derbami Lombardii nie szczędził pochlebnych słów w kierunku swoich najbliższych rywali. Niemniej był też świadomy siły swojej drużyny. – Przez cały sezon rozmawialiśmy o punktach zwrotnych. Mogę jednak zapewnić, że zespół mentalnie jest przygotowany bardzo dobrze i da z siebie wszystko. Jest w nas mieszanina różnych emocji: napięcie, podniecenie, koncentracja. Mamy wszystko, czego potrzeba, aby rozegrać dobre spotkanie. Milan musi wierzyć w siebie, ponieważ przez cały sezon pokazywaliśmy się z dobrej strony. Atalanta zasłużenie wywalczyła awans do Ligi Mistrzów po raz trzeci z rzędu, ale my też nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa – przekonywał Stefano Pioli.

Bez względu na to, jaki przebieg będą miały niedzielne starcia w Serie A, to finał sezonu 2020/2021 bez wątpienia pozostanie na długo w pamięci fanów calcio i nie tylko.

Ciekawostki przed kluczowymi spotkaniami Serie A

  • Cristiano Ronaldo może zostać trzecim zawodnikiem, który zdobędzie 30 lub więcej goli w dwóch różnych sezonach Serie A. Wcześniej udało się to Gunnarowi Nordahlowi i Stefano Nyersowi, którym ta sztuka udałą się w sezonach 1949-50 i 1950-51
  • Milan może zostać dopiero drugim zespołem w historii Serie A, który zakończyłby rywalizację ligową poza pierwszą trójką po tym, jak był mistrzem zimy w Serie ą. Wcześniej taki los spotkał Juventus w trakcie kampanii 1935-36, który zakończył ostatecznie zmagania na piątym miejscu
  • Hellas Werona przegrała w każdym z 11 ostatnich meczów Serie A w Neapolu. Ogólnie w 21 spotkaniach zaliczyła 17 porażek, wygrywając cztery razy

Komentarze

Na temat “Serie A finiszuje, czyli Milan, Napoli i Juve przed zaciętą rywalizacją