Conte: Inter wysłał sygnał

Antonio Conte
Antonio Conte fot. Grzegorz Wajda

Inter Mediolan pokonał w czwartkowy wieczór pewnie, bo aż 4:0 SPAL Ferrara. Po zakończeniu spotkania zadowolenia nie ukrywał Antonio Conte. Team z miasta mody dzięki wygranej nad zespołem z regionu Emilia-Romania zmniejszył do sześciu punktów stratę do Juventusu FC.

Czytaj dalej…

Wygląda zatem na to, że na ostatniej prostej arcyciekawie zapowiada się rywalizacja o scudetto, mając na uwadze to, że Stara Dama jest od trzech spotkań bez zwycięstwa, a w weekend zmierzy się z SS Lazio. Tym samym Inter wciąż może wierzyć w wygranie ligi.

– Najważniejsze było dla nas wysłanie sygnału o naszej konsekwencji, przekonaniu, głodzie i determinacji, ponieważ te gry w teorii mogą wydawać się łatwe, ale my jesteśmy świadomi tego, że łatwych spotkań już nie ma – przekonywał opiekun Nerazzurrich cytowany przez Football Italia.

Conte: Praca daje efekty

– SPAL było trudnym przeciwnikiem, który grał otwartą piłkę. My natomiast przystępowaliśmy do swojego meczu, chcąc zapewnić sobie możliwość gry w Lidze Mistrzów, zająć ponownie drugie miejsce i zbliżyć się do ekipy, który jest przed nami – zaznaczył Conte.

Pierwsze trafienie po ładnej akcji w boju teamem z Ferrary zaliczył Antonio Candreva. Opiekun Czarno-niebieskich pozwolił sobie na krótki komentarz w tej sprawie. – To był typowy gol strzelony w ustawieniu 4-2-4, z którego korzystałem w Bari, czy Sienie. Zdobywanie takich bramek jest satysfakcjonujące, bo widać dzięki takim golom, że praca daje efekty – przekonywał Conte.

Nieśmiałość dobra, ale poza boiskiem

Do wyjściowego składu mediolańskiej drużyny wrócił w czwartek Christian Eriksen. Były selekcjoner reprezentacji Włoch dał do zrozumienia, że Duńczyk cały czas dostosowuje się do nowych realiów. – Christian pracuje, próbuje dostosować się do mechanizmów drużyny i ligi, która jest dużo bardziej taktyczna niż Premier League. Jest zawodnikiem z niezwykłymi umiejętnościami, ale uczy się cały czas agresywnej gry, o co go prosimy – tłumaczył Conte.

– Jestem z niego zadowolony, musi dalej pracować, tak jak inni. To dość nieśmiały chłopak, który osiedla się w nowej rzeczywistości, nowym typie piłki nożnej. To naprawdę dobry facet, nie przybył z żadną arogancją, ale jednocześnie musi zrozumieć, że nieśmiałość jest dobra poza boiskiem – dodał Włoch.

Dodajmy, że już w najbliższą niedzielę Inter rozegra swoje kolejne spotkanie. Tym razem na drodze mediolańczyków stanie AS Roma. Mecz zostanie rozegrany na Stadio Olimpico w Rzymie.

Komentarze