Sheva wraca do Serie A. Zaprowadzi spokój w krainie chaosu?

Andrij Szewczenko
Andrij Szewczenko PressFocus

Andrij Szewczenko po 12 latach wraca do Serie A. Legenda Milanu poprowadzi Genoę i będzie to jego pierwsza praca w roli trenera klubowego. Taka nominacja może oznaczać, że klub znad zatoki Liguryjskiej, po latach chaosu, chce wreszcie wypłynąć na spokojniejsze wody.

  • Powrót Andrija Szewczenki do ligi włoskiej to największe wydarzenie ostatniego tygodnia w calcio
  • Wyzwanie będzie miał jednak bardzo trudne, bo trafił do Genoi – klubu, którego synonimem jest “chaos”
  • Zatrudnienie Andrija Szewczenki jest sygnałem, że klub chce wejść na wyższy poziom

Komentując mecze Serie A od kilku lat niemal w każdym sezonie spotykamy się z wypowiedziami kibiców calcio życzących Genoi spadku. Rossoblu na przestrzeni kilku minionych sezonów stali się symbolem mało atrakcyjnej piłki i organizacyjnego chaosu, ale i tak, mimo problemów, za każdym razem byli w stanie zgromadzić odpowiednią liczbę punktów by w Serie A pozostać. W obecnych rozgrywkach, niespodziewanie, ich mecze oglądało się z zapartym tchem. Potrafili szybko stracić dwa gole, by na koniec doprowadzić do remisu. Nas, jako komentatorów to cieszyło, ale kibiców Genoi nieszczególnie. Emocje były, ale brakowało zwycięstw, dlatego Davide Ballardini po raz czwarty stracił pracę w Genui, a w jego miejsce zatrudniony został Andrij Szewczenko.

W ostatnich latach Genoa kilka razy była bardzo blisko spadku. W sezonach 2018/2019 i 2019/2020 Gryfy zajmowało ostatnie z bezpiecznych, siedemnaste miejsce w Serie A. Nerwowo było też w rozgrywkach 2016/2017, gdy finiszowali na szesnastej lokacie. Nie mogło być inaczej, bo w klubie panował ogromny chaos, a prezydent Erico Preziosi co rusz zmieniał trenerów. W ostatnich pięciu latach aż dziesięć razy dochodziło do zmiany na stanowisku szkoleniowca. Często były to powroty, jak w przypadku Ivana Juricia czy wspomnianego już Davide Ballardiniego. Stabilizacji brakowało również w kadrze drużyny. Przed obecnym sezonem 20 zawodników opuściło Genuę, a kolejnych 20 do klubu trafiło. O zamieszaniu panującym w trakcie letniego zgrupowania opowiedział nam Filip Jagiełło, który po raz kolejny został wypożyczony z Genoi do Brescii.

– Latem pojechałem z Genoą na zgrupowanie. Przed przyjazdem ludzie z klubu mówili mi i mojemu agentowi, że trener mnie obserwował w Serie B. Zna mnie i bardzo ceni. Dwa tygodnie trenowałem i czułem się bardzo dobrze. Pewnego dnia spotkałem trenera Ballardiniego w windzie. Powiedział mi wprost, że wcześniej o mnie nie słyszał. Nie widział mnie na oczy, ale widzi, że jestem dobrym zawodnikiem. Mógłbym grać w Serie A, ale w tym klubie szansy nie dostanę.

Na temat Genoi rozmawialiśmy też z kilkoma agentami piłkarskimi, którzy transferują tam polskich piłkarzy. Wielu z nich mówiło, że Genoa to niezbyt poważny kontrahent. Zalegają z prowizjami i wypłatami dla piłkarzy. Gdy Krzysztof Piątek trafił do Milanu spotkaliśmy się z nim we wrześniu, dziewięć miesięcy po transferze i wspominał, że wciąż nie otrzymał połowy wypłat od swojego byłego klubu. Oczywiście problem z płynnością finansową dotyka wielu włoskich klubów, w tym tych największych, ale w Genoi liczba niedociągnięć jest bardzo długa. Klub pod rządami prezydenta Enrico Preziosiego zaczął przybierać karykaturalny kształt, dlatego potrzebny był nowy właściciel, który mógłby wyprowadzić go na prostą. Dwa miesiące temu po 18 latach samodzielnych rządów Preziosi sprzedał 99,9% udziałów amerykańskiej firmie Partners 777. Jest szansa na to, że czasy chaosu dobiegły końca i Genoa doczeka się wreszcie większej stabilizacji.

Zatrudnienie Andrija Szewczenki jest sygnałem, że klub chce wejść na wyższy poziom. Ukrainiec nie ma co prawda doświadczenia w roli trenera klubowego, ale z reprezentacją Ukrainy osiągnął sukces. Na Euro 2020 zdołał wyjść z grupy. Następnie, w ⅛ finału wyeliminował Szwecję, by odpaść dopiero po ćwierćfinałowym boju z Anglikami. Szewczenko w swoim sztabie czerpał z włoskiej myśli szkoleniowej. Jego asystentami byli Mauro Tassotti, mający ogromne doświadczenie wyniesione ze współpracy z Carlo Ancelottim i Massimiliano Allegrim oraz Andrea Maldera, były trener młodzieży w Milanie. Co ważne, Tassotti i Maldera również będą pracować z Shevą na Stadio Marassi. Szewczenko to legenda włoskiej piłki, co pomoże mu w pracy w Serie A. Z miejsca może liczyć na ogromny szacunek ze strony zawodników Genoi. Zna tę ligę. Zna język włoski. Wie jak radzić sobie z włoską prasą. Zna pasję włoskich kibiców.

Genoa to klub z piękną historią i dużym potencjałem. To najstarszy klub na piłkarskiej mapie Włoch. „Stary mistrz”, bo Genueńczycy aż dziewięć razy sięgali po mistrzostwo Włoch, ale ostatni raz w 1924 roku. Nowi właściciele zapowiedzieli, że chcą by Genoa nawiązała do swoich pięknych tradycji i znowu walczyła o najwyższe cele. Scudetto na stulecie ostatniego mistrzostwa? To nierealne, ale zatrudnienie Szewczenki pokazuje, że Partners 777 chcą by klub zaczął się rozwijać i przestał dryfować nad strefą spadkową. Genoa to wyjątkowy zespół również z innego powodu. Rossoblu mogą pochwalić się najbardziej wyjątkowym klubowym budynkiem spośród wszystkich ekip w Serie A. Siedziba Gryfów mieści się w Pegli, pod Genuą, w XVI-wiecznej Villi Rostan. Gdy pojechaliśmy tam latem na wywiad z Olkiem Buksą zbieraliśmy szczęki z podłogi. Wyglądało to tak, jakby klubowe biura znajdowały się wewnątrz pięknej katedry. Szkoda ,że przez lata, w tak urokliwym miejscu podejmowane były zazwyczaj złe decyzje. Czas by Genoa wreszcie nawiązała do swojej historii. Andrzeju prowadź! Pierwszym rywalem trenera Szewczenki w Serie A będzie jego były szkoleniowiec z Chelsea Jose Mourinho, co sprawia, że debiut Ukraińca będzie jeszcze bardziej wyczekiwany.

PIOTR DUMANOWSKI

DOMINIK GUZIAK

ELEVEN SPORTS

Komentarze