Juan Cuadrado
Juan Cuadrado fot. Grzegorz Wajda

Bez niespodzianki w derbach, koncertowy występ Cuadrado

Juventus mocno zawodzi w tegorocznych rozgrywkach Serie A, ale mimo tego do 10. kolejki podchodził jako jedyny, obok Milanu, niepokonany zespół w stawce. Serię podtrzymał i, choć nie bez problemów, wygrał w derbach z Torino 2:1.

Czytaj dalej…

Derby Turynu nie mogły się gorzej rozpocząć dla Juventusu. Już w 9. minucie podopieczni Andrei Pirlo stracili bramkę po trafieniu środkowego obrońcy Torino, Nicolasa N’Koulou. Cristian Ansaldi wykonywał rzut rożny, Soualiho Meite wygrał bez problemu pojedynek z Rodrigo Bentancurem i przedłużył do N’Koulou, a ten mocnym strzałem nie dał szans Wojciechowi Szczęsnemu. Kilka chwil później polski golkiper uratował jednak skórę kolegom, gdy Andrea Belotti świetnym podaniem uruchomił Simone Zazę, a Szczęsny w świetnym stylu wygrał pojedynek sam na sam. Torino skupiło się na kontrach, ale Juventus nie miał żadnego pomysłu na skruszenie muru rywala zza miedzy.

W drugiej połowie goście skupili się na zwarciu szyków defensywnych, ale przez dłuższy czas “Starej Damie” nie udawało się kreować groźnych sytuacji. W 57. minucie Juan Cuadrado trafił do siatki, ale arbiter nie uznał bramki przez spalonego Leonardo Bonucciego, który utrudniał interwencję Salvadore’owi Sirigu. Wraz z rozwojem meczu rosła dominacja Juventusu, ale długo musieliśmy czekać na konkrety. Wreszcie, po stałym fragmencie gry podopiecznym Pirlo udało się wyrównać. Świetnie piłkę wrzucił Juan Cuadrado, a wprowadzony kilka minut wcześniej Weston McKennie bez problemu głową pokonał Sirigu. Do tej pory świetnie prezentowała się obrona Torino, ale przy akcji bramkowej gospodarzy całkowicie zgubili koncentrację. Juve do końca marzyło o zwycięstwie i osiągnęło swój cel w końcówce czasu podstawowego. Cuadrado popisał się drugim fenomenalnym dośrodkowaniem, a Leonardo Bonucci głową zapewnił ważne zarówno z perspektywy tabeli, jak i prestiżu, derbowe zwycięstwo.

Juventus nie zaprezentował się z dobrej strony w derbach i dopiero w drugiej połowie udało się mu odwrócić losy spotkania. “Stara Dama” awansowała na drugie miejsce w tabeli, ale zarówno Inter, jak i Sassuolo dopiero rozegrają swoje spotkania w ramach 10. kolejki. Torino Karola Linetty’ego pozostaje w strefie spadkowej, a jego zespół nie zdołał wygrać szóstego ligowego spotkania, w którym najpierw objął prowadzenie.

Komentarze