Łukasz Skorupski
Łukasz Skorupski fot. Grzegorz Wajda

Sensacja w Mediolanie, świetny Skorupski

Bologna sprawiła sensację w pierwszym niedzielnym meczu 30. kolejki Serie A. W wyjazdowym meczu pokonała 2:1 faworyzowany Inter Mediolan. Świetne spotkanie w bramce gości rozegrał Łukasz Skorupski.

Czytaj dalej…

Inter Mediolan do niedzielnego spotkania przystępował w roli zdecydowanego faworyta, z nadziejami na zmniejszenie do jednego punktu straty do drugiego w tabeli Lazio Rzym. Nic nie wskazywało na to, aby Nerazzurri mogli stracić punkty na San Siro.

Pierwsza połowa potoczyła się po myśli podopiecznych Antonio Conte, którzy w 22. minucie objęli prowadzenie. Do dośrodkowania z lewego skrzydła doszedł Lautaro Martinez, ale piłka po jego strzale głową trafiła w słupek. Dopadł do niej jednak jeszcze ustawiony w polu karnym Romelu Lukaku i uderzeniem z kilku metrów nie dał szans Łukaszowi Skorupskiemu.

W kolejnych minutach obie drużyny miały kolejne bramkowe sytuacje. Bologna powinna doprowadzić do wyrównania w 34. minucie, ale pojedynek sam na sam z Samirem Handanoviciem przegrał Riccardo Orsolini. Po stronie Interu wcześniej groźnie uderzali Ashley Young i Martinez, ale bez efektu bramkowego.

Osiem minut po przerwie Interowi dopisało szczęściem, bowiem po mocnym uderzeniu Musy Barrowa zza pola karnego piłka odbiła się od słupka. Cztery minuty Bologna doznała poważnego osłabienia, bowiem za niesportowe zachowanie z boiska wyrzucony został Roberto Soriano.

W 61. minucie prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny za faul Mitchella Dijksa. Dwoma świetnymi interwencjami popisał się jednak Skorupski, który najpierw obronił uderzenie Martineza z jedenastu metrów, a następnie dobitkę Roberto Gagliardiniego.

Grająca w osłabieniu Bologna w 74. minucie doprowadziła do wyrównania. Piłka trafiła wówczas na piętnastym metrze pod nogi Musy Juwary, który mocnym strzałem zaskoczyć Handanovicia. Trzy minuty później siły obu zespołów się wyrównały, bowiem z powodu drugiej żółtej kartki boisko musiał opuścić Alessandro Bastoni.

Goście z Bolonii nie zamierzali bronić wyniku remisowego i w 80. minucie po raz drugi zaskoczyli defensywę Nerazzurrich. Po świetnym podaniu Nicolasa Domingueza, do piłki w polu karnym doszedł Musa Barrow i uderzeniem pomiędzy nogami Handanovicia posłał ją do siatki.

Inter w końcówce meczu szukał okazji do zdobycia wyrównującego gola. Celnie uderzał Alexis Sanchez, ale po raz kolejny w tym meczu na posterunku był Skorupski.

Komentarze