Sassuolo wyrwało zwycięstwo Milanowi

Giacomo Raspadori
Giacomo Raspadori PressFocus

To prawdopodobnie koniec marzeń Milanu na zdobycie mistrzowskiego tytułu. W środowym spotkaniu 32. kolejki Serie A Rossoneri na własnym stadionie przegrali 1:2 z Sassuolo. Teraz muszą skupić się na walce o drugie miejsce w tabeli.

Piękny gol Calhanoglu

W pierwszej połowie obie drużyny szukały swoich okazji, ale to zespół Milanu schodził na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem. Jedyna bramka w pierwszej odsłonie padła w 30. minucie po fantastycznym uderzeniu Hakana Calhanoglu. Reprezentant Turcji precyzyjnym strzałem z lewej strony pola karnego umieścił piłkę w samym okienku bramki strzeżonej przez Consigliego.

Druga połowa dla gości

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie, ale teraz większą skutecznością wykazało się Sassuolo. Milan jeszcze na kwadrans przed końcem meczu prowadził, ale ostatecznie musiał uznać wyższość rywali. W 77. minucie do wyrównania uderzeniem z siedmiu metrów doprowadził Giacomo Raspadori.

Goście nie zamierzali jednak na tym poprzestawać i siedem minut później ponownie zaskoczyli defensywę Rossonerich. Po raz drugi w roli głównej wystąpił Raspadori, którzy otrzymał piłkę w polu karnym po podaniu Berardiego, a następnie płaskim strzałem przy dalszym słupku nie dał szans Gianluigiego Donnarummie.

Milan nie potrafił już odpowiedzieć i doznał szóstej porażki w tym sezonie. Przegrana z Sassuolo sprawia, że drużyna Stefano Piolego już w środę może stracić drugie miejsce w tabeli na rzecz Atalanty Bergamo, która zmierzy się na wyjeździe z Romą. Zespół Gian Piero Gasperiniego traci obecnie do Milanu tylko dwa punkty.

Komentarze

Comments 3 comments

Tym spotkaniem zostały rozwiane wszelkie wątpliwości co do Pioliego, na tą chwilę wygląda to tak że zespół nie zrobi kolejnego kroku bez nowego trenera ale to dopiero po sezonie, jak już. Milan zagrał dobre 45min i w drugich45 nie miał pomysłu jak sobie poradzić z tym że wszystko idzie dobrze aż Pioli dokonał samozagłady dokonując fatalnych zmian w 73min, od tej chwili gra Milanu się rozsypała jak domek z kart. Milan tańczy nad przepaścią, na własne życzenie komplikując sobie drogę do wyznaczonego celu oraz niwecząc wysiłek fenomenalnego w ich wykonaniu 2020r. Robi się gorąco, terminarz Milanu oraz bezpośrednich rywali w obliczu tej porażki oraz ogólnej formy zespołu budzi spory niepokój w obozie Rossonerich

Po ostatnich wydarzeniach ochota na komentowanie wydarzeń piłkarskich mi przeszła, ale tak siłą rozpędu bo śledziłem sezon to coś napiszę.
Widać, że Pioliemu włączył się już tryb asekuranctwa. Hauge odstawiony nie wiedzieć czemu – nawet strzelił ostatnio bramkę i nic. Diaz wchodzi na 5 minut, Tonali 0 minut. A ich kosztem oglądamy Mandzukica, Krunica, Meite… Niby większe doświadczenie, ale umiejętności są mocno wątpliwe. A przecież pierwsza połowa sezonu była inna. Młodzi zawodnicy byli wprowadzani i odwdzięczali się przyzwoitą grą. A teraz? Zamiast grać do przodu to toporni zmiennicy mają grać na czas. Źle to wróży.