Sassuolo wróciło do gry o fotel lidera

Andrea Belotti i Kamil Glik
Andrea Belotti i Kamil Glik Grzegorz Wajda

Starcie pomiędzy Sassuolo i Benevento rozpoczęło rywalizację w ramach 11. kolejki Serie A. Gospodarze od początku drugiej połowy grali w osłabieniu, ale zdołali utrzymać prowadzenie zdobyte w pierwszych minutach i odnieśli cenne zwycięstwo 1:0 (1:0).

Mecz dość szybko ułożył się po myśli piłkarzy Sassuolo. Czarno-Zieloni objęli prowadzenie już po ośmiu minutach rywalizacji, dzięki zagraniu ręką w polu karnym przez Alessandro Tuię. Jedenastkę na gola bez większego problemu zamienił Domenico Berardi, trafiając w prawy dolny róg.

Beniaminek z Benevento momentami był aktywniejszy pod bramką przeciwnika, ale w ofensywnych poczynaniach brakowało skuteczności oraz ostatniego podania, mogącego otworzyć piłce drogę do siatki. Chwilę przed zejściem do szatni Gianluca Lapadula zmarnował doskonałą okazję, aby doprowadzić do remisu. Napastnik gości przejął futbolówkę podczas rzutu rożnego i próbował dograć ją kolegom będącym blisko bramki. Nieoczekiwanie z dośrodkowania wyszedł groźny strzał, po którym piłka przeleciała tuż obok lewego słupka.

Koszmarny start po przerwie zaliczyli piłkarze Sassuolo. Zaraz po rozpoczęciu drugiej odsłony z boiska wyleciał Lukas Haraslin. Reprezentant Słowacji najpierw został ukarany żółtą kartką, jednak po analizie VAR arbiter odesłał go do szatni, ponieważ jego przerażający faul na przeciwniku mógł skończyć się groźną kontuzją. Od tego momentu Benevento miało sporo okazji do wyrównania rezultatu. Niestety, ale słaba skuteczność w ofensywie uniemożliwiła zmianę wyniki i gospodarze szczęśliwie utrzymali zwycięstwo do ostatnich sekund.

Komentarze