Sassuolo idzie po swoje, wygrana w Genui

Domenico Berardi
Domenico Berardi PressFocus

Bez niespodzianki obeszło się w pierwszym niedzielnym meczu 35. kolejki Serie A. Sassuolo w wyjazdowym meczu pokonało 2:1 Genoę i potwierdziło swoje aspiracje w walce o występy w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.

Sassuolo zrealizowało cel

W roli faworyta do niedzielnego spotkania przystępowali goście, którzy potrzebowali punktów w walce o siódme miejsce w ligowej tabeli. Chcieli również wrócić na zwycięską ścieżkę, po tym jak w ostatniej kolejce zremisowali 1:1 z Atalantą Bergamo. Wcześniej mogli się pochwalić serią czterech kolejnych ligowych zwycięstw.

Spotkanie ułożyło się po myśli Sassuolo, które już w 14. minucie objęło prowadzenie. Po prostopadłym podaniu Hameda Traore z piłką w polu karnym znalazł się Giacomo Raspadori i pewnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi Genoi.

Kwadrans później Genoa odpowiedziała. Piłkę w bramce Sassuolo uderzeniem szczupakiem umieścił Miha Zajc, ale ostatecznie gol nie został uznany. Po interwencji VAR arbiter uznał, że akcję gospodarzy poprzedził faul jednego z zawodników. W efekcie na przerwę w lepszych nastrojach schodzili goście.

W 66. minucie Sassuolo podwyższyło na 2:0, wykorzystując fatalny błąd rywali. Po niezrozumiałym zagraniu jednego z piłkarzy Genoi, do piłki w polu karnym dopadł Domenico Berardi i w sytuacji sam na sam pewnie trafił do siatki.

Gospodarzy w tym meczu stać było jedynie na kontaktowego gola. W 85. minucie pięknym strzałem sprzed pola karnego do siatki trafił Davide Zappacosta. Gospodarze musieli jednak pogodzić się z drugą ligową porażką z rzędu.

Sassuolo dzięki tej wygranej awansowało na siódme miejsce w tabeli, ale teraz musi czekać na odpowiedź Romy, którą czeka spotkanie z Crotone.

Komentarze